Bazując na osiemnastomiesięcznych obserwacjach satelity Envisat, powstała mapa o wysokiej rozdzielczości, przedstawiająca zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem azotu. Pokazuje ona jak bardzo ludzka działalność jest niszczycielska dla powietrza.

Statek ESA Envisat, jest największym satelitą monitorującym środowisko, został wystrzelony 2 lutego 2002 roku. Na jego pokładzie znajduje się Scanning Imaging Absorption Spectrometer for Atmospheric Chartography (SCIAMACHY) – przyrząd rejestrujący spektrum światła słonecznego świecącego przez atmosferę. Pozwala to na zaobserwowanie „odcisków placów” gazów znajdujących się w atmosferze.

Dwutlenek Azotu (NO2) jest gazem wytworzonym głównie przez człowieka. Nadmierna jego ilość powoduje rozległe zniszczenia i problemy w oddychaniu. Gaz spełnia także ważna rolę w chemii atmosferycznej, ponieważ przewodzi w produkcji ozonu w troposferze – która jest najniższą warstwą atmosfery.

Mapa przedstawia ilość dwutlenku azotu nad Europą. Zdjęcie zostało zrobione przez satelitę ENVISAT porzy pomocy instrumentu SCIAMACHY pomiędzy stycznie 2003 roku a lipcem 2004. Rozdzielczość zdjęcia wynosi 1015 molekuł na cm2

Dwutlenek azotu jest produkowany przez pola roślinne, ciężki przemysł i transport drogowy, poprzez spalanie biomasy. Wyładowania atmosferyczne także produkują pewną jego ilość, podobnie jak mikrobiologiczna aktywność w glebie.

Zlokalizowana miejsca dużej ilości dwutlenku azotu znajdują się głównie w zachodnich, uprzemysłowionych krajach, ale naziemne źródła tego gazu są bardzo niewielkie.

Satelita Envisat badający ziemskie środowisko znajduje się w przestrzeni kosmicznej od prawie dwóch lat.

Czujniki znajdujące się w przestrzeni kosmicznej są jedyną możliwością sprawdzenia globalnego stanu środowiska: pierwszym satelitą z czujnikami mogącymi mierzyć zawartość NO2 był Global Ozone Monitoring Experiment (GOME) znajdujący się na pokładzie sondy ESA ERS-2. Jednak GOME był tylko małym prekursorem SCIAMACHY znajdującej się na ENVISATcie i sfinansowanej przez Niemcy, Danię i Belgię.

Oba instrumenty pracują w ten sam sposób, GOME miał ograniczoną rozdzielczość przestrzenną tylko do 320 x 40 km, a SCIAMACHY ma 60 x 30 km. Może także prowadzić obserwacje w dwóch różnych widokach: pionowym i także w kierunku lotu, co daje większy zasięg obserwowania spektrum.

Mapa powstała dzięki współpracy ośrodków naukowych: uniwersytetów w Bremen w Heidelbergu w Niemczech, Belgijskiego Instytutu Kosmicznego (BIRA-IASB) i Holenderskiego Królewskiego Instytutu Meteorologicznego (KNMI).

Wysoka rozdzielczość SCIAMACHY oznacza, że widzimy bardzo dużo szczegółów na tych globalnych zdjęciach, również pojedyncze miejskie źródła” – powiedział Steffen Beirle z Uniwersytetu w Heidelbergu.

Zdjęcie przedstawia możliwości instrumentu SCIMACHY, który obserwuje atmosferę w wielu różnych długościach fali.

Wysokie pionowe kolumny zawierające dwutlenek azotu są związane z największymi miastami Północnej Ameryki, Europy, północno-wschodnich Chin, Meksyku i Afryki Południowej, gdzie znajdują się blisko siebie duże pola roślinne. Także południowo-zachodnia Azja i duża część Afryki może produkować dwutlenek azotu poprzez spalanie biomasy. W niektórych miejscach widoczne są kilwatery okrętów, np. na Morzu Czerwonym i Oceanie Indyjskim pomiędzy Indiami a Indonezją. Okręty płynące na tych trasach wysyłają ze swoich kominów duże ilości NO2 do troposfery.

Mapa została stworzona za pomocą wszystkich dostępnych danych z 18 miesięcy misji. Zawiera więc wszystkie efekty związane z biomasą zmieniającą się na przestrzeni pór roku, a także te wszystkie zmiany ludzkiej aktywności w ciągu roku.

Tak samo jak GOME, SCIAMACHY obserwuje atmosferę w ultrafiolecie, świetle widzialnym i bliskiej podczerwieni. Naprawdę ciężką pracę wykonywali badacze na Ziemi, którzy musieli przetrawić wszystkie informacje.

Autor

Wojciech Lizakowski

  • Tomek S.

    A gdzie Skandynawia? — Naprawde bardzo mile zdjecia. Szkoda, ze nie zawieraja calej kuli ziemskiej… :(

    • sumas

      Skandynawia? …pewnie i tak jest bardzo ekologiczna :) — a wygląda na to że to chiny najbardziej zanieczyszczają powietrze,
      zawsze jakoś sądziłem, że to usa 😀

      pozdrowienia