W sobotę zakończył się pierwszy tegoroczny obóz Almukantaratu w Załęczu Wielkim. Z kolei wczoraj do Nadwarciańskiego Grodu przybyli uczestnicy drugiego obozu naukowego. Oto co działo się w Załęczu od naszej ostatniej relacji.

Po odpoczynkowym weekendzie kontynuowany był kurs astronomii, matematyki i fizyki, uzupełniony o zajęcia z komputerowymi programami astronomicznymi. Gdy tylko pozwalała na to pogoda, wieczorami odbywały się obserwacje nieba, można także było spędzić czas śpiewając przy ognisku. Plan tygodnia urozmaiciły takie imprezy jak Olimpiada Załęczańska, piłkarski rewanż czy Bieg o Puchar Komendanta a interdyscyplinarny charakter obozu podkreśliła… znakomita zabawa na organizowanej w ośrodku dyskotece. 😉

Czas był na tyle dobrze zorganizowany, że uczestnicy w „półmetkowej ankiecie” sugerowali więcej wolnego czasu. Bardzo dobrze ocenili panującą na obozie atmosferę i kadrę. Istotnie, z upływem czasu humory dopisywały coraz bardziej, przekroczyły nawet pewien poziom krytyczny, powyżej którego oboźny „kładzie się” na uprzednio wyniesionym łóżku czy też budzi się w częściowo złożonym namiocie.

Zgodnie z planem odbyła się wycieczka do Chorzowa, gdzie w Planetarium Śląskim uczestnicy zobaczyli dwa seanse – programowy oraz specjalnie poprowadzony dla nas przez pana Marka Szczepańskiego. Po pokazach oczywiście oględziny obserwatorium astronomicznego.

Drugi tydzień obozu upłynął niezwykle szybko, przy pożegnaniach życzono sobie jak najszybszego ponownego spotkania, pojawiły się nawet łzy wzruszenia…

W niedzielę wszystko zaczęło się od nowa – 37 uczestników i 15 osób kadry zajęło namioty na drugi obóz, który potrwa do 16 sierpnia. Komendantem obozu jest Agnieszka Szrom, prezes Almukantaratu, rolę wychowawców pełni Kasia Surowiecka i Kacper Kornet (oboźny). Dzisiejszy dzień miał jeszcze charakter organizacyjny – zapoznanie z regulaminami, wizyta u pielęgniarki – wszystko by impreza była zgodna z przepisami, a przede wszystkim w trosce o bezpieczny pobyt na obozie.

Meade ETX-70AT

Fotografia przedstawia refraktor Meade ETX-70AT. Widoczny jest teleskop na sterowanym montażu azymutalnym oraz pilot systemu Autostar.

W załęczańskich warunkach sprawdzany jest teleskop Meade ETX-70AT (opisywany Star-party po amerykańsku„>parę dni temu). Pierwsze rezultaty są obiecujące – wkrótce w naszym serwisie powinny pojawić się zdjęcia wykonane w trakcie obozu za pomocą tego instrumentu i kamery CCD. Czekamy więc na kolejną transmisję z Załęcza!

…A ja tam byłem, gorącą herbatę piłem :)

Autor

Wojtek Rutkowski