W sobotę dobiegł końca pierwszy obóz Klubu Astronomicznego Almukantarat, który odbywał się w ośrodku harcerskim Nadwarciański Gród w Załęczu Wielkim. Dla uczestników był to pierwszy kontakt z Almukantaratem – na obóz Klubu przyjechali po raz pierwszy.

Obozy astronomiczne organizowane przez Almukantarat odbywają się w Załęczu już przeszło 20 lat. Każdy z nich jest doskonałą okazją do pogłębienia zainteresowania astronomią i pozyskania wiedzy z jej zakresu, a także z innych nauk ścisłych. Uczestnicy – przeważnie absolwenci gimnazjów (dawniej ósmych klas szkół podstawowych) – poznają przy tym okolice Załęczańskiego Parku Krajobrazowego, biorą udział w specjalnie dla nich zorganizowanym seansie w Planetarium Śląskim w Chorzowie. Nawiązują też długotrwałe przyjaźnie z młodzieżą o podobnych pasjach – z całej Polski.

Uczestnicy obozu 2002 przez chorzowskim planetarium

W programie obozów astronomicznych Almukantaratu dla osób, które przyjechały nań po raz pierwszy, znajduje się zawsze wycieczka do Śląskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego w Chorzowie. Zdjęcie zostało wykonane w 2002 roku przez Piotra Fitę.

Dowiedzieliśmy się, że w tym roku – mimo nienajlepszej pogody, ostatnie dwa tygodnie raczej nie pasowały do lata – uczestnicy dobrze się bawią. Na wycieczce do planetarium byli w środę. Wiemy też, że pojawiły się problemy z główną atrakcją Nadwarciańskiego Grodu – nową kopułą obserwacyjną: zerwał się łańcuch wprawiający w ruch kopułę. Rozmowy z producentem – firmą Uniwersał z Żywca – trwają.

Zimowisko 2004 (4)

Ośrodek Nadwarciański Gród od niedawna dysponuje obserwatorium astronomicznym. Na zdjęciu – Zbyszek Artemiuk i Janek Urbański przy teleskopie w kopule obserwatorium podczas zimowiska 2004.

Z kolei w niedzielę rozpocznie się drugi obóz tegorocznej akcji letniej Almukantaratu. Do Załęcza przyjadą kolejni uczestnicy – młodzież, która brała już udział w obozach przed rokiem lub dwoma (czyli roczniki 2002 i 2003, jak zwykło się w klubowym żargonie mówić, nie oznacza to naturalnie roku urodzenia!). Do ośrodka przyjedzie także nowy skład kadry – wychowawców, wykładowców, organizatorów czasu wolnego.

Obóz potrwa dwa tygodnie, do 31 lipca. Postaramy się przekazać kolejne informacje, zdjęcia z tegorocznych obozów. Tymczasem pozostaje mieć nadzieję, że pogoda poprawi się i pozwoli na przeprowadzenie obserwacji. Trzymajcie kciuki za słoneczne noce!

Dziękuję Pawłowi Laskosiowi – członkowi kadry obozu – za przekazanie kilku nowinek z Załęcza.

Autor

Wojtek Rutkowski

  • Saddam Husajn

    Atak odwołany — No, przynajmniej jeden mój warunek został spełniony – jest news o obozie w Załęczu.

    Wprawdzie nie taki jak być powinien, ale jest. Najwyraźniej w tym roku kadrze się nie chciało sklecić choćby kilku zdań, zrobić przynajmniej kilku „towarzyskich” zdjęć i umieścić w AstroNecie (bo pogoda rzeczywiście na super obserwacje nie pozwoliła). Te które sa w newsie pochodzą z poprzednich lat.

    A może byli tak zajęci pękniętym łańcuchem od spierniczonej w Żywcu kopułki, że nie mieli już siły na newsy… a uczestnicy obozu chodzili zaniedbani i może do tego pijani.

    Mam nadzieję, że kadra drugiego obozu będzie na lepszym poziomie i nie będzie lekceważyć AstroNetu.

  • Grorr

    Zesrał się goły na rogu stodoły — Po raz kolejny krytyka produktów z Żywca.Nic dziwnego,że Astronet ma gdzieś wasze obozy w Załęczu czy Niedzwiadach bo to kicz i lipa.Banda 40 pseudoastronomów walczy przy ognisku z kolejnym teleobiektywem 500 ml firmy Czysta i Żytnia.Pozostali radzą jak przerobić 5 cm teleskop na instrument którym będą mogli zobaczyć gwiazdy do +21 m.Albo co tu jeszcze wymyślić na Antaresa lub Polaris aby im obrzydzić życie.Dajcie sobie spokój z tego typu imprezami bo one odeszły do lamusa wraz z ludzmi typu prezesów PTMA.Nie róbcie z siebie pośmiewiska i zajmijcie się porządnym szkoleniem obserwacyjnym nowych kadr.

    • Wulczer

      Żenujące — Witam,

      jestem jednym z członków kadry, która pracowała z młodzieżą na zakończonym niedawno obozie astronomicznym w Załęczu.
      Jeśli w ogóle fatyguję się by odpowiedzieć na post szanownego Grorra, to tylko gwoli zachowania elementarnej uczciwości w stosunku do młodych ludzi, którzy przyjechali na nasz obóz uczyć się i bawić. Osobiście mam w nosie żałosne próby sklecenia błyskotliwego i kąśliwego komentarza prezentowane przez szacownego Grorra, ale na nazywanie czterdziestki naprawdę zainteresowanej nauką i ciekawej świata grupy młodzieży „pseudoastronomami” nie zgodzę się.
      Mówiąc krótko i dostosowując się do tonu wypowiedzi przedmówcy: G**** panie Grorrze wiecie.

      Co do Saddama – nie lekceważymy AstroNetu. Od newsa ważniejsze było dla nas zorganizowanie ciekawych zajęć, przeprowadzenie udanych obserwacji i ogólne prowadzenie obozu. Najlepszą wykładnią jakości całej imprezy będzie ilość chętnych na seminarium. Mocno ufam, że będzie to ponad 70%

      Pozdrawiam,
      Wulczer

      • Michał Matraszek

        Super obóz

        > Osobiście mam w nosie żałosne próby sklecenia błyskotliwego
        > i kąśliwego komentarza prezentowane przez szacownego Grorra

        Gdzie Ty dostrzegłeś próbę bycia błyskotliwym? Kąśliwe też nie było, bo mierzone w próżnię bzdety takimi być nie mogą.

        > G**** panie Grorrze wiecie.

        Mnie zajęło więcej miejsca powiedzenie dokładnie tego samego 😀

        > Co do Saddama – nie lekceważymy AstroNetu. Od newsa ważniejsze było
        > dla nas zorganizowanie ciekawych zajęć, przeprowadzenie udanych
        > obserwacji i ogólne prowadzenie obozu.

        Będziemy się starali tak ten problem rozwiązać, żeby w przyszłości tak nie było. Rok i dwa lata temu doniesienia znad Warty były, w tym roku zabrakło odpowiedzialnego. Szkoda…

        > Najlepszą wykładnią jakości
        > całej imprezy będzie ilość chętnych na seminarium. Mocno ufam,
        > że będzie to ponad 70%

        Super! Mam nadzieję, że tak będzie. Bywały gorzsze lata i bywały lepsze. 1996 na przykład – po prostu super! Dużo ludzi wciąż aktywnie działa w Klubie. Nie chwaląc się – współorganiowałem tamtem obóz :-)

        pozdrawiam i zazdroszczę 2 tygodni w Załęczu.

    • Michał Matraszek

      Wejdź do wanny i się ostudź! — Wiem, że gwałtownie pojawiające się upały powodują dziwne zachowania. Dzisiaj jakiś szaleniec we Wrocławiu strzelał z wiatrówki do dzieci bo hałasowały na podwórku. Chore. A tu okazuje się, że i w AstroNecie mamy takich Czytelników, którym temperatura szkodzi.

      > Po raz kolejny krytyka produktów z Żywca.

      Jesteś przewrażliwiony.
      Dwa fakty:
      1. Kopułka została wyprodukowana w Żywcu.
      2. Kopułka się zepsuła.
      To dla Ciebie atak na produkty z Żywca?

      > Nic dziwnego,że Astronet
      > ma gdzieś wasze obozy w Załęczu czy Niedzwiadach bo to kicz i
      > lipa.

      Bredzisz i do tego nielogicznie. AstroNet „ma gdzieś” własne obozy? (Dla niewtajemniczonych: AstroNet to część „Almukantaratu”). Niedźwiady i Załęcze w jednym zdaniu? Dowiedz się najpierw kto organizuje obie imprezy, a potem się odzywaj. To są dwie zupełnie niezależne imprezy.

      > Banda 40 pseudoastronomów walczy przy ognisku z kolejnym
      > teleobiektywem 500 ml firmy Czysta i Żytnia.

      Po pierwsze: Nie Tobie oceniać kto jest astronomem a kto pseudoastronomem! Kim jesteś, że sobie na to pozwalasz?

      Po drugie: Badź łaskaw nas nie obrażać. Twoje uwagi o alkoholu to brak kultury, lekko mówiąc.

      Czym się zajmują ludzie w Załęczu niech powie fakt, że astrozdjęcia zrobione tamże 2 lata temu pozwoliły „Almukantaratowi” na zdobycie nagrody w konkursie „Wiedzy i Życia” – teleskopu.

      Co do Niedźwiadów… nie byłem tam, ale jeśli astronomów z Szubina nazywasz pijakami, to chyba nie widziałeś zdjęć z tych okolic, które prezentowaliśmy w AstroNecie. Na przykład
      http://news.astronet.pl/news.cgi?3682

      > Pozostali radzą jak przerobić 5 cm teleskop na instrument którym
      > będą mogli zobaczyć gwiazdy do +21 m.

      Rozumuem, że bywasz w Załęczu i wiesz czym się tam zajmujemy. To może ty napiszesz newsa o obozie. Taki wszystkowiedzący ktoś będzie doskonałym autorem. Ale wolelibyśmy, żebyś wypisywał w newsach fakty, a nie fakty w rozumieniu dziennika „Fakt”.

      > Albo co tu jeszcze wymyślić na Antaresa lub Polaris
      > aby im obrzydzić życie.

      Macie jakąś psychozę, cały astronomiczny świat atakuje Antaresa i Polarisa. Spotykamy się, rysujemy mapę Żywca i wbijamy szpileczki woo-doo.

      > Dajcie sobie spokój z tego typu imprezami bo
      > one odeszły do lamusa wraz z ludzmi typu prezesów PTMA.

      Którego Prezesa? Znowu bredzisz! Co wspólnego ma „Almukantarat” z PTMA?

      Swoje imprezy „Almukantarat” robi od przeszło dwudziestu lat. Nie uważamy że odeszły do lamusa. I nie uważa tak kilkaset innych osób, które w tych spotkaniach brały lub biorą udział.

      Wracając do tematu upału. Proponuje chłodną kąpiel i pisanie postów tylko w nocy, wtedy jest trochę chłodniej. Może wypowiadane przez Ciebie zdania zaczną mieć sens.

      • Michal Kusiak

        Brawo — Gratulacje dla Załęcza. Róbcie swoje, bo wiem że Wasza działalność jest szczytna i potrzebna w Polsce. Każdy ma prawo bytu i prawo do własnych inicjatyw.
        Grorr! Podpadasz mi. Sam sobie szargasz opinię. Zajmij się astronomią, obserwuj, popularyzuj, a nie rób sam jak to powiedziałeś pseudoastronomii, bo komentarze do newsów i różnorakie fora na ASTRONECIE, to miejsce dzielenia się własnymi osiągnięciami i spostrzeżeniami popularnonaukowymi. Ty ich widocznie nie masz.
        A pod spodem podpiszę Ci się imieniem i nazwiskiem i wiedz kto do Ciebie mówi.
        O Antaresie i Polarisie nie mów, bo nie masz do tego prawa! Bo Ty nie jesteś Antaresem i Polarisem.
        Zastanów się co robisz.