Pod takim miłym tytułem ukazała się w tym roku cienka książeczka dla dzieci autorstwa Carole Stott (w tłumaczeniu Joanny Pokory), która w założeniach miała tłumaczyć żądnym wiedzy milusińskim niebanalne, acz bardzo ciekawe zjawiska zachodzące w Kosmosie. Niestety to tylko założenia, bo pozycja ta jest również „cienka” w warstwie merytorycznej, przez co może jedynie wprowadzić w błąd chłonnych wiedzy maluchów.

Na pierwszy rzut oka książeczka wydaje się być ciekawą pozycją, dobrze przygotowaną od strony graficznej i koncepcyjnej, by w prostych i przystępnych słowach, korzystając z ciekawych porównań, zapoznać dzieci z pięknem Wszechświata i prawami, które nim rządzą. Na każdej stronie znajduje się pytanie, na które zainteresowany czytelnik otrzymuje krótką odpowiedz.

Niestety już na drugie pytanie: „Kiedy to wszystko się zaczęło?” (bez większego problemu czytelnik odgaduje, że pytanie dotyczy początków Wszechświata) pada następująca odpowiedź: „Wielu astronomów uważa, że wszechświat był kiedyś jedną małą masą. Po upływie około 15 miliardów lat nastąpił wybuch, który nazywa się Wielkim Wybuchem„. BZDURA to jedno z łagodniejszych słów, którym można określić tę odpowiedź, bo po pierwsze z prawa zachowania energii wynika, że masy nie było mało tylko dokładnie tyle ile obecnie, no a Wielki Wybuch miał miejsce około 15 miliardów lat temu, a nie po jakimś tajemniczym momencie, w którym był jedną małą masą. Nawet od strony gramatycznej zdania pozostawia wiele do życzenia!

Zaniepokojony taką odpowiedzią, począłem dokładniej analizować, co też ciekawego zafunduje autorka mojej młodszej siostrze, gdy ta zacznie ją czytać z nadzieją poszerzenia swojej wiedzy. Miałem nadzieję, że zacytowana wyżej będzie najgorszą z odpowiedzi. Niestety na kolejnych strona przeczytałem, że „Nocą robi się ciemno, bo Ziemia, krążąc wokół Słońca, obraca się. Kiedy części Ziemi oddalają się od Słońca, oddalają się też od jego światła. Ziemia potrzebuje jednej nocy i jednego dnia, żeby okrążyć Słońce.” Może pozostawię tę odpowiedź bez komentarza, bo słów mi brakuje na określenie głupoty zarówno autora tej sentencji, jak i tłumacza, który nie zadał sobie trudu by spytać choćby jakiegoś gimnazjalisty czy jest w tych zdaniach choć trochę prawdy.

To oczywiście nie koniec, bo autorka i tłumaczka na pytanie „Dlaczego astronauci noszą kombinezony?” katuje czytającego odpowiedzią: „W kosmosie nie ma czym oddychać i, w zależności od tego czy statek kosmiczny znajduje się daleko czy blisko Słońca, jest w nim ciepło lub zimno. Bez ochronnych kombinezonów astronauci by umarli.” Tak jakby to astronauci zbliżali się i oddalali od Słońca w jakimś znaczącym zakresie, pomijając znów fatalną składnię wypowiedzi.

No i na sam koniec możemy się jeszcze dowiedzieć „Dlaczego astronauci latają w kosmosie?” Otóż, dlatego że „Grawitacja jest wszędzie. Astronauci na pokładzie statku kosmicznego, który orbituje wokół Ziemi, nie widzą jej, ani nie odczuwają jej działania. Tam w kosmosie grawitacja ziemska nie jest wystarczająco silna, żeby przyciągać ich w dół.” Szkoda, że autorka wraz z tłumaczką zapomniały o istnieniu siły odśrodkowej, bo może uchroniłoby to je od tak karygodnego błędu. Spieszę donieść, że astronoauci przebywający na statku kosmicznym są w stanie nieważkości, dlatego że siła grawitacji pochodząca od Ziemi równoważy siłę odśrodkową związaną z ruchem orbitalnym.

Poza ciekawymi pytaniami i jeszcze ciekawszymi odpowiedziami, wytrwały czytelnik może dowiedzieć się kilku interesujących faktów z zamieszczonych dopisków. Na przykład otrzymujemy informację, że „Galaktyki nadal się rozdzielają i dlatego wszechświat robi się coraz większy„, „Chociaż astronomowie uważają, że miliony gwiazd we wszechświecie ma swoje rodziny planet, nie znaleziono do tej pory żadnego innego Układu Słonecznego” (a książka ukazała się w tym roku!), „Plecaki, które nazywają się MMU, umożliwiają astronautom poruszanie się na zewnątrz. Mają w sobie tlen, którym mogą oddychać, i radia, dzięki którym mogą porozumiewać się ze statkiem kosmicznym i z ludźmi na Ziemi.” (Dobrze, że te plecaki nie mają własnej woli, bo mogłyby się obrazić na astronautów).

Podsumowując, książeczka Ciekawe dlaczego gwiazdy migoczą i inne pytania na temat kosmosu wydawnictwa Book House Sp. z o.o. powinna, w mojej opinii, zniknąć z księgarń by nie szerzyć niepotrzebnego zamieszania w chłonnych głowach polskich dzieci. Autorka Carole Stott najwyraźniej miała niewielkie pojęcie na temat Wszechświata i niestety nie wpadła na pomysł by skonsultować się z osobą bardziej kompetentną, a tłumaczka Joanna Pokora poza znikomą wiedzą z zakresu nauk ścisłych ma na dodatek problemy z poprawną polszczyzną.

W sprzedaży dostępne są też trzy inne książeczki z serii Ciekawe dlaczego, których nie odważę się recenzować, ale może nie warto sprawdzać ich zawartości posiłkując się wrażeniami z powyżej omówionej pozycji.

Autor

Gabriel Pietrzkowski

  • Anonymous

    Mark — Cytowane fragmenty są rzeczywiście żenujące. Ale czy recenzent porównał polskie wydanie z oryginałem, skoro winę zrzuca na głowę autorki? Gdyby w oryginale były takie idiotyzmy to żaden myślący tłumacz nie powinien się pod tym podpisać! Jest więc prawdopodobne, że jest to „twórczy” wkład tłumacza (tłumaczki). A nawet jeżeli nie, to już samo bezkrytyczne tłumaczenie idiotyzmów jest trudne do wybaczenia.

    Pamiętam równie żenujące przekłady zachodnich pozycji (finanse, informatyka, popularyzacja nauki), których ładunek komiczny musiał być wkładem polskiego tłumacza. Choć niektóre przekłady były nawet sygnowane nazwiskami profesorów (np. z SGH) to zapewne, polskim zwyczajem, tłumaczenia dokonał student przez kilka dni na kolanie i za grosze. Niech żyją oszczędności.

    Orginał może być świetny, ale polskie tłumaczenie z reguły nadaje się od razu do wyrzucenia – najlepiej przed przeczytaniem (szkoda czasu i nerwów).

    • Gabriel

      Nie widzialem wydania orginalnego — Nie mialem jak porownac wyadania angielskeigo z polskim, ale nie wierze, ze zdanie „…w zaleznosci od tego czy statek kosmiczny znajduje sie daleko czy blisko Slonca, jest w nim cieplo lub zimno.” mozna bylo przetlumaczyc ze zdania, ktore mialoby sens w kontekscie wypowiedzi, bo oczywiscie samo zdanie jest prawdziwe. Zatem wnosze, ze rowniez autorka nie miala pojecie o czym pisze, ale moge sie mylic.

  • Leszek

    wstyd ! — – No i wychodzi brak astronomii w szkole. Gdyby tłumaczka miała choćby zielone pojęcie o tej szlachetnej nauce, to nie wypisywałaby takich głupot. Tę książkę należy jak najszybciej wycofać z ksiegarń, ponieważ szkodzi astronomii!!! A w ogóle kto zatwierdził by się w nich znalazła?!

    • Michał M.

      Cenzuro wróć!

      > Tę książkę należy jak najszybciej wycofać z ksiegarń,
      > ponieważ szkodzi astronomii!!! A w ogóle kto zatwierdził by się w
      > nich znalazła?!

      Niestety, czasy cenzury dawno minęły. Teraz każdy moze wydać co chce, a księgarnie nie oglądają się na poziom tego, czym handlują. Proszę zobaczyć jak często astronomia jest w księgarniach wymieszana z astrologią.

      Głoszenie faszyzmu, komunizmu jest zakazane, takie książki nie mogą się ukazywać (i słusznie). Robienie czytelnikom takiej polityznej piany z mózgu jest zakazane. Ale niestety nie jest zakazane głoszenie antynauki i szprycowanie umysłów bzdurami antynaukowymi.

      • Rena

        kosmiczne bzdury — Tę książkę należy wycofać z księgarń bo SZKODZI DZIECIOM!!!!!!!

  • Jurek

    Czyje to błędy — Jest jeszcze wydawca tego „dziełka” który przecierz uznał po przeczytaniu w oryginalnej wersji ,ze to warto przetłumaczyć na polski i wydać.

  • QuiQue

    czym ty sięgabryś zajmujesz i popieram powrót cenzury.. przynajmniej naukowej — takie bzdury dzieciom opowiadać…. tragedia.
    uważam że każda książka powinna być zatwierdzana przez menis, albo przez jakiśodpowiedni organ

    • Erotoman

      To też ma swoje wady

      > takie bzdury dzieciom opowiadać…. tragedia.
      > uważam że każda książka powinna być zatwierdzana przez menis,
      > albo przez jakiś odpowiedni organ

      Najlepsze recenzje miałyby te książi, których wydawcy daliby największą łapówkę. Myślisz, że tak nie jest z podręcznikami szkolnymi? Czemu znaczna ich część to dno? Jak przedostały się przez recenzenckie sito?

      Nie ma u nas zwyczaju, że recenzent bardziej szanuje swoją nieposzlakową opinię niż kasę wydawcy :(

  • Tomek S.

    hmmm — Chcialem zauwazyc co pisza na temat tej ksiazki ksiegarnie internetowe:
    <br><it>
    Książka dla dzieci, które fascynują się kosmosem i marzą, żeby kiedyś polecieć na Księżyc. Oto porcja interesujących wiadomości o wszechświecie, planetach naszego Układu Słonecznego, kometach i gwiazdach. Dziecko pozna nie tylko tajemnice życia na Ziemi, ale i dowie się, w jaki sposób ludzie badają kosmos.
    </it>
    <br>

    To jest zenujace

    Tomek S.

  • Tomek S.

    hmmm — Chcialem zauwazyc co pisza na temat tej ksiazki ksiegarnie internetowe:
    <br><it>
    Książka dla dzieci, które fascynują się kosmosem i marzą, żeby kiedyś polecieć na Księżyc. Oto porcja interesujących wiadomości o wszechświecie, planetach naszego Układu Słonecznego, kometach i gwiazdach. Dziecko pozna nie tylko tajemnice życia na Ziemi, ale i dowie się, w jaki sposób ludzie badają kosmos.
    </it>
    <br>

    To jest zenujace

    Tomek S.

    • Artur

      dajmy znac… — kochani!
      ludu myslacy miast i wsi!

      dajmy znac o tym, co myslimy. ksiazeczke te mozna kupic w klubie ksiazki KKKK. ale mozna tam tez ja ocenic. ja juz zaglosowalem i dalem ocene 1 (uznajac, ze to szkolna pala a nie znak jakosci). polecam ten adres:
      http://www.kkkk.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=3563

      tutaj mozna dodac opinie o produkcie – radze dodajcie tak jak ja (niestety, musialem sie zarejestrowac):
      http://www.redmoon.pl/product_info.php/products_id/507029

      tutaj tez sie wyzylem:
      http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=77374

      piszcie, piszcie… im wiecej napiszecie, tym mniej tego badziewia sie sprzeda, tym mniej maluchow zostanie oglupionych!

      a moze zrobimy akcje pisania maili do roznych ksiegarn, wydawnictw, hurtowni zeby tego nie sprzedawali? bylby to jakis nasz wklad w walke z astro-analfabetyzmem.

      • Tomek S.

        Jedna ksiegarnia juz wycofala — Witam wszystkich,

        napisalem wczoraj do kilku ksiegarni internetowych. Napisalem tak:

        Uwaga! Ksiazka pt. „Ciekawe dlaczego gwiazdy migoczą” zawiera calkowicie bledne informacje i nie powinna byc rozpowszechniana. Oto jedna z jej
        recenzji: http://news.astronet.pl/news.cgi?4420 napisana przez milosnikow astronomii. Wydaje mi sie, ze tej ksiazki nie powinno byc w Panstwa sklepie.

        Jedna z nich (Redmoon) odpisala tak:

        Dziękujemy bardzo za informacje,
        Książke jednak będziemy sprzedawać dalej, ale podamy informacje (po
        weryfikacji) na temat ewentualnych błędów w tej publikacji
        Jeszcze raz dziekujemy

        i sie zalamalem. Ale nastepna (AstroHobby) odpisala tak:

        Bardzo dziękujemy za cenne uwagi. Sprawdziliśmy podane informacje i wskazana książka będzie niedostępna w naszej ofercie w ciągu 5 minut, a wszystkie egz. zostaną zwrócone do magazynu.

        Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelkie uwagi dotyczące działania naszego sklepu.

        Chcielibyśmy zaproponować Panu drobny upominek :)
        (…)

        I to sie nazywa odpowiedz. Upominkiem jest ksiazka Efemerydy 2004 i obrotowa mapka nieba. Jak tylko je otrzymam przekaze Almukantaratowi :)

        Wiec jednak warto walczyc w slusznej sprawie.

        Pozdrawiam,
        Tomek S.

        • Michal M.

          Tomasz S. – prawdziwy ideowiec :)

          > Jedna z nich (Redmoon) odpisala tak:
          > —
          > Książke jednak będziemy sprzedawać dalej, ale podamy informacje (po
          > weryfikacji) na temat ewentualnych błędów w tej publikacji

          „Sorry Winnetou – business is business” :-(

          > i sie zalamalem. Ale nastepna (AstroHobby) odpisala tak:
          > [ciach]
          > Chcielibyśmy zaproponować Panu drobny upominek :)

          Pierwsze co pomyślałem to: „Wszystkie wycofane egzemplarze?” 😉

          > Jak tylko je otrzymam przekaze Almukantaratowi :)

          A piwo Gabrysiowi, który stracił pieniądze i sprawę nagłośnił :)

          > Wiec jednak warto walczyc w slusznej sprawie.

          Gratulację. Ja tylko napisałem niepochlebną opinię w jednym z wcześniej podanych miejsc.

          • Gabriel

            A moja siostrzyczka?

            > A piwo Gabrysiowi, który stracił pieniądze i sprawę nagłośnił :)
            I lizaka dla mojej siostrzyczki, ktora interesuje sie astronomia, a dlaej nie ma ksiazki, z ktorej moglaby sie czegos dowiedziec :) Ale przynajmniej nie dowiedziala sie glupot :)

            Fajnie Sowa, ze zrobiles akcje „powiadom ksiegranie”!

          • $pryt

            Brawo — Brawo dla Tomka S. i Artura za pomysł! Zagłosowałem najniżej jak się dało w internecie na tę książeczkę i wysłałem do trzech księgarń ten tekst:

            „Droga Księgarnio Internetowa. Dowiedziałem się, że Wasza Księgarnia rozprowadza książkę dla dzieci pt. „Ciekawe dlaczego gwiazdy migoczą”. Jestem miłośnikiem astronomii od wielu lat. Dzisiejsze społeczeństwo coraz mniej się interesuje astronomią. Książeczka jak mniemam jest przeznaczona dla dzieci, które fascynują się kosmosem i marzą polecieć na Księżyc. Chcą dowiedzieć o Wszechświecie jak najwięcej. Jednak książeczka zawiera wiele błędnych informacji, które mogą zniechęcić chłonnego wiedzy malucha i wprowadzić go w błąd. Niewiem czy to wina tłumaczenia, czy autora. Jednak trzeba dbać o wartość publikowanych książek. Wierzę, że Wasza księgarnia dba o odbiorcę i wycofa książeczkę z sprzedaży. Z wyrazami szacuku”

            Później zamieściłem błędne zdania z książki. Teraz czekam na odpowiedź od:
            Pętla czasu
            Orbis Express
            i jeszcze jakiejś księgarni

  • Leszek

    Jak miozna byc tak glupia ? — Nie wyobrazalem sobie, ze mozna byc az tak glupia, chociaz okreslenie glupia jest tu bardzo delikatne . Pani Pokoro – niech sie Pani najpierw czegos nauczy , a dopiero potem tlumaczy teksty astronomiczne .
    Kompromitacja na calej lini.
    Teraz rozumie, dlaczego dookola mnie jest tylu ludzi , ktorzy klepia niesamowite bzdury z astronomii.
    Ale jezeli zyja tacy ludzie jak pani POKORA , to sie teraz nie dziwie.