W niedzielę dobiegło końca drugie tegoroczne zimowisko Almukantaratu. Tym samym zakończyła się akcja zimowa klubu.

Zimowiska odbywały się w tradycyjnym miejscu – w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym ZHP Nadwarciański Gród w Załęczu Wielkim, gdzie Klub Astronomiczny Almukantarat spotyka się już przeszło 20 lat.

Nadwarciański Gród zimą I

Hotel i komenda Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego „Nadwarciański Gród” w Załęczu Wielkim. Na dachu budynku hotelu widać kopułę obserwacyjną, kryjącą 27-centymetrowy teleskop. Zdjęcie wykonane zimą 2005 roku, na pierwszym planie – przymarznięta rzeka Warta.

Na drugi turnus przyjechało 11 uczestników, którzy pierwszy raz zostali na obóz w zeszłym roku. Nad młodymi miłośnikami astronomii czuwała 5-osobowa kadra.

Drugie zimowisko 2005 (2)

Uczestnicy i kadra drugiego zimowiska 2005 w Nadwarciańskim Grodzie. Komendantem zimowiska był Leszek Błaszczyk (z lewej, kicha).

Aura podczas pobytu dopisała – w dzień można było cieszyć się piękną zimą, z kolei w nocy bezchmurne niebo pozwalało na przeprowadzenie przeglądów gwiazdozbiorów oraz obserwacji komety Machholza, Saturna i obiektów z katalogu Messiera – przez lornetki i 27-centymetrowy teleskop w kopule obserwacyjnej.

Drugie zimowisko 2005 (4)

Uczestnicy drugiego zimowiska 2005 z kopułą w tle.

W ciągu tygodnia odbyły się wykłady z logiki, analizy i fizyki, nowością były zajęcia z angielskiego, polegające na pracy z artykułami z zagranicznych serwisów astronomicznych. Czas wypełniały tradycyjne spotkania przy gitarze i symbolizujących ognisko świeczkach, w wolnych chwilach rozgrywano mecze piłki nożnej… na śniegu.

Drugie zimowisko 2005 (1)

Uczestnicy zimowiska, korzystając z ładnej pogody, w przerwie między zajęciami rozgrywają mecz piłki nożnej na śniegu.

Tydzień, jaki trwało drugie zimowisko, upłynął szybko na nauce, obserwacjach i dobrej zabawie: uczestników a także (przede wszystkim) kadry. Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach!

Nadwarciański Gród zimą II

Panorama ośrodka „Nadwarciański Gród” wykonana zimą 2005 z tarasu widokowego. Po lewej stronie widać kasztele Grodzki, Harce i Zacisze, w środku stołówka, po prawej – spiętrzone na dawnym jazie młyńskim wody Warty.

Autor

Wojtek Rutkowski

  • Orka

    skonczylo sie, buuuu…. — A bylo tak fajnie:) no nic, oby nastepne spotkanie jak najszybciej:) Do zobaczenia znow!:)

  • Marcin

    Eee… — Czy Uzi zaczął zapuszczać włosy?

  • Krakus z PBW

    Jak już ktoś stwierdził to było chore… — Jak już ktoś stwierdził to było chore…
    To wbrew zasadom logiki zaprzeczenie w zaprzeczeniu.
    Każde spotkanie z nami jest chore.