Podczas głosowania na Zebraniu Generalnym Międzynarodowej Unii Astronomicznej zdecydowano, że w Układzie Słonecznym jest 8 planet. Od dziś mamy 3 rodzaje ciał w Układzie Słonecznym: planety (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun) planety karłowate i mniejsze ciała. Pluton stał się prototypem dla nowej kategorii planet, będących poza orbitą Neptuna. Tak zdecydowano na dzisiejszym głosowaniu podczas Zebrania Generalnego IAU.

Po dwóch latach dyskusji rozwiązano problem definicji planety. Pluton nie jest już planetą. Zadecydowano, że istnieją trzy podstawowe kategorie obiektów w Układzie Słonecznym:

a) Planety – osiem dużych planet od Merkurego do Neptuna

b) Planety Karłowate (Dwarf Planets) – Pluton i inne okrągłe obiekty, które nie „są same w swojej okolicy” i nie są satelitami innych obiektów

c) Mniejsze obiekty Układu Słonecznego (Small Solar System Bodies) – wszystkie inne obiekty okrążające Słońce

Pluton i jego księżyc Charon, które według innej proponowanej definicji miały być planetami, teraz zostały zdegradowane, ponieważ w ich okolicy znajduje się wiele innych ciał niebieskich. Ziemia i pozostałe z ośmiu planet „oczyściły” swoją okolicę ze wszystkich większych obiektów

Pluton jest teraz planetą karłowatą i stał się pierwowzorem dla nowej kategorii obiektów transneptunicznych (poza orbitą Neptuna). Astronomowie podejrzewają, że wiele takich zostanie odkrytych.

Planety karłowate nie są planetami.

Początkowo chciano, aby do planet zaliczano także Charona i Ceres. Według nowej definicji Charon jest księżycem, a Ceres planetą karłowatą, jedyną w pasie planetoid między Marsem i Jowiszem.

Oto obowiązujące od dziś definicje:

a) Planeta – to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i „oczyściła” okolicę swojej orbity z innych większych obiektów.

b) Planeta karłowata – to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i nie jest sama w swojej okolicy, ani nie jest księżycem.

c) Wszystkie pozostałe obiekty okrążające Słońce są „Mniejszymi ciałami Układu Słonecznego”

Nowe badania innych obiektów podobnych do Plutona ukazują, że tego typu obiekty nigdy nie powinny zostać uznane za planety. Pluton okazał się znacznie mniejszy niż wcześniej sądzono, a jego orbita – eliptyczna (przecina orbitę Neptuna) i nachylona do płaszczyzny orbit innych planet.

Z decyzją IUA zgadzają się nawet odkrywcy 2003 UB313. Oceniają to jako dobrą, z naukowego punktu widzenia, decyzję. Teraz pozostaje przedrukować podręczniki…

Autor

Tomasz Ożański

  • Michał M.

    Podoba mi się decyzja! — Podoba mi się decyzja podjęta przez MUA. Obiecuje nie być więcej złosliwy dla jej uczestników:)

    • procyon

      Wiadomość usunięta — Wiadomość naruszała zasady AstroFORUM i została usunięta przez Redakcję.

      • Michał M.

        ROTFL z Ciebie

        > ośmieszyłeś się Michale swoimi wypowiedziami dostatecznie wiele razy

        Rozumiem, że chodzi Ci o przeszło 1800 newsów, które tu napisałem? Są tak ośmieszające, że powinienem je natychmiast usunąć:)

        • procyon

          uważnie czytaj — To zrozumiałe, że chodzi o Twoje komentarze, nie wszystkie oczywiście. Nikt nie prosi Cię o ich usunięcie, przecież świadczą o Tobie. A to że napisałeś lub przetłumaczyłeś ileś tam newsów nie ma nic do rzeczy.

          • Michał M.

            Które konkretnie? — Które konkretnie komentarze ośmieszają mnie?

            Myślę, że na tym forum zdarzały się większe bełkoty niż mój. Choćby 2012-głupoty.

            I nie próbuj mi wmawiać, że jestem normalny gdy piszę newsy i staję się śmieszny pisząc na forum:)

    • Marcin

      Karthagina deledendare est. — Trzy cytaty z newsa:

      „Planety karłowate nie są planetami.”

      „Nowe badania innych obiektów podobnych do Plutona ukazują, że tego typu obiekty nigdy nie powinny zostać uznane za planety.”

      „Teraz pozostaje przedrukować podręczniki…”

      Ech, Michał, co tu dużo gadać, aż mi się łezka w oku zakręciła 😉 Warto było, naprawdę warto… Już się bałem, że ludzie z IUA naprawdę są… Na szczęście okazało się, że nie są. Zwyciężyła logika i zdrowy rozsądek. Koniec batalii… uff…

      Ja również obiecuję, że nie będę już więcej złośliwy dla astronomów, choć jednocześnie wiem, że za moje teksty niektórzy ludzie z tego forum najchętniej postawiliby mnie przed plutonem egzekucyjnym, gdyby tylko mogli… Chwała zwyciężonym…

      Pozdrawiam, Marcin

  • bart

    welcome to modern solar system — Oto historia dzieje się na naszych oczach. Tak odchodzi Pluton odkryty przez Clyde’a Tombaugha. Szkoda że nie doczekał tych czasów. To jest niesamowite mimo że tak naprawdę tylko zmieniono definicję planet nie likwidując fizycznie plutona, to jednak jest to wydarzenie historyczne i kiedy zdamy sobie sprawę że posiadamy książki, które nie zawierają nawet dobrego zdjęcia byłej planety to będą one miały dużą wartość dla przyszłych pokoleń. Prywatnie to jestem trochę zaskoczony, lecz nie tym że pluton został zdegradowany bo to była kwestia czasu, ale właśnie czasem w jakim to nastąpiło. Szczerze myślałem że będą się oto kłucić jeszcze przynajmniej do końca dekady a tu proszę, witamy w nowym i myślę że bardzej nowoczesnym układzie słoneczym.

  • Rhobaak

    Jestem zdziwiony, że udało się podjąc tą decyzję. — Choć sama definicja jest trochę nieprecyzyjna („oczyszczanie otoczenia”), ale ważne, że nie doszło do bezsensownego zwiększenia ilości planet do 12 lub więcej według dziwnych kryteriów. Przyznam, że byłem przygotowany na najgorsze;) Brawo dla IAU!

  • Mikkael

    Dobrze — I mnie się podoba decyzja, jaką dziś podjęto. Mamy więc osiem planet i definicję samego pojęcia „planeta”. Clyde Tombaugh przewraca się w grobie… tzn. przewracałby się, bo jego prochy znajdują się już za orbitą Marsa, na pokładzie sondy New Horizons, lecącej na spotkanie z planetką Pluton…

  • tomek

    Zadowolony — Jestem zadowolony z decyzji IUA, chociaż dziwne, że w ciągu tak krótkiego czasu ich decyzja zmieniła się o 180 stopni…
    troche utarło to dumy Jankesom 😀
    …chociaż teraz zamiast planety mają całą kategorię…

  • Marcin

    Obawiam się, że to jeszcze nie koniec. — Amerykanie strasznie mocno protestują. Twierdzą, że zdegradowanie Plutona to farsa. Looknijcie sobie tu:

    http://www.space.com/scienceastronomy/060824_planet_definition.html

    Minie jeszcze trochę czasu, zanim sytuacja ostatecznie się wyjaśni.

    Pozdr. Marcin

    • Michał M.

      Liczę że im przejdzie:)

      > http://www.space.com/scienceastronomy/060824_planet_definition.html

      Farsą jest to, że ktoś protestuje przeciw podjęciu decyzji przez 424 astronomów (w imieniu tysięcy). Protestuje w kraju, w którym 100 kongresmenów stanowi prawo dla 300 milionów obywateli i 1 prezydent wciąga tak wielki kraj w wojnę:) Nie rozumieją co to znaczy „przedstawiciel”.

      • procyon

        gdzie newsy dot. space shuttle — Protestują bo decyzję podjęła ” grupa niepoważnych starszych panów ktora dyskutuje w Pradze o NICZYM”. To Twoje słowa. Ale jak rozumię już są dobrzy , bo podjęli decyzję po Twojej myśli.
        Zamiast manifestować swoją antyamerykańskość napisz lepiej news dotyczący startu space shuttle, bo dzieją się rzeczy ważne. Chyba , że celowo (nie po raz pierwszy ) pomijasz ten temat. Pozdr:)

        • Michał M.

          Mój EOD, ale ripostę przeczytam

          > Zamiast manifestować swoją antyamerykańskość

          Nie jestem antyamerykański. Jestem tylko antygłupotoamerykański. Również antygłupotoeuropejski i w ogóle antygłupoto*.*

          I nie dziw się, że złościłem się, gdy ktoś chciał z Ceres robić planetę a z Pallas czy Westy już nie. Charon miał być planeta, a nasz Księżyc już nie. Nie widziałem w tym konsekwencji, widziałem… działanie jakiegoś dziwnego lobby, które było jak inkwizycja.

          > napisz lepiej news
          > dotyczący startu space shuttle, bo dzieją się rzeczy ważne. Chyba ,
          > że celowo (nie po raz pierwszy ) pomijasz ten temat

          Dlaczego piszesz w drugiej osobie liczby pojedynczej a nie mnogiej? To nie jest MÓJ serwis. Jak pewnie zauważyłeś, ja się już od pisania odsunąłem. Swoją robotę robiłem przez 5 lat (i chyba sumiennie). To czas dłuższy niż średnio pracuje się w jednej firmie.

          Zgadzam się, o starcie Atlantisa trzeba napisać i będę naciskał na redaktorów, żeby ktoś to zrobił. Ale mamy ogólny brak rąk do pracy, co martwi mnie od bardzo dawna. Wciąż szukamy rozwiązań, które pozwoliłyby wrócić serwisowi do stanu z 2001 czy 2002 roku.

          pozdrawiam

  • PaSKud

    i teraz… — … zamiast zwiekszenia liczby planet mamy zwiekszenie liczby planetoid czy tam planet karlowatych… jaka to roznica? nigdy nie zrozumiem czemu planeta ma byc wyroznieniem a planetoida nie… czy tylko po to zeby planet bylo na tyle malo zeby dzieci w szkole mogly sie ich swobodnie nauczyc czy po co? to tak jakby ktos zadal zeby bylo mniej gwiazd wiec wszystkie gwiazdy mniejsze od slonca beda teraz gwiazdami karlowatymi… i po co taki sztuczny podzial?
    BTW teraz sie okaze ze nie potrafia okreslic granicy miedzy planetoida a planeta karlowata i zabawa zacznie sie od poczatku :)

    • Marcin

      Trochę mi szkoda czasu, ale… niech będzie, ten ostatni raz… — Postaram się możliwie krótko.

      > … zamiast zwiekszenia liczby planet mamy zwiekszenie liczby planetoid czy tam planet karlowatych… jaka to roznica?

      Zasadnicza.

      > nigdy nie zrozumiem czemu planeta ma byc wyroznieniem a planetoida nie…

      Ja też nie rozumiałem dlaczego mamy wyróżniać Plutona nazywając go planetą, skoro planetą nie jest.

      > czy tylko po to zeby planet bylo na tyle malo zeby dzieci w szkole mogly sie ich swobodnie nauczyc czy po co?

      W dalszym ciągu nie wiesz po co??? Obawiam się, że już ani ja, ani nikt inny Ci tego nie wytłumaczy.

      > to tak jakby ktos zadal zeby bylo mniej gwiazd wiec wszystkie gwiazdy mniejsze od slonca beda teraz gwiazdami karlowatymi…

      Ho ho, ale karkołomna metafora… i jakże (nie)trafna…… 😉

      > i po co taki sztuczny podzial?

      A poprzedni podział był mniej sztuczny?

      > BTW teraz sie okaze ze nie potrafia okreslic granicy miedzy planetoida a planeta karlowata

      To co ustalono w tej chwili jest o niebo lepszym rozwiązaniem niż to, co było do tej pory.

      > i zabawa zacznie sie od poczatku :)

      Muszę Cię zmartwić kolego – zabawa właśnie się skończyła :-)

      Na zakończenie polecam Ci (i nie tylko Ci) zapoznanie się z arcyciekawym wywiadem jakiego udzielił dla Wirtualnej Polski wybitny astronom, profesor Michał Różyczka:

      http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=28434&wid=8476336&rfbawp=1156517049.922&ticaid=12350

      Gdy przeczytasz ten wywiad, to może coś Ci się rozjaśni. Hmm.

      Pozdr. Marcin

  • xxl

    to nie koniec — Myślicie, ze te definicje to już ostateczna wersja??
    Niedoczekanie.
    Pomyślcie co sie stanie za kilkadziesiąt, kilkaset lat, kiedy zaczną odkrywać inne układy słoneczne z jeszcze „dziwniejszymi” systemami niż ten nasz. Wtedy znów będzie jazda…

  • Fallen

    Definicja — Jak dla mnie definicja uchwalona nie wytrzyma próby czasu, konkretnie mam na myśli szczegół o istnieniu lub nie w pobliżu rozpatrywanego globu rzeszy innych ciał. Jeśli w Pasie Kuipera nie ma żadnego już wielkiego ciała, to w końcu znajdziemy inny układ, w którym w pasie planetoid będzie krążyć duże ciało, które (jeszcze) nie wymiotło gruzu ze swej orbity. I może wcale wymieść zupełnie nie musi.

    • PaSKud

      no wlasnie — moga wreszcie odkryc w okolicach pasa kuipera ta cala planete x ktora bedzie np. bardzo duza ale mimo to ilosc innych cial w tamtym rejonie moze byc dla niej nie do „wyczyszczenia”…

      • Fallen

        Gdy — odkryto Neptuna, rychło wyszły na jaw anomalie w jego ruchu po orbicie okołosłonecznej. Z tego też względu poszły w ruch poszukiwania kolejnej planety – gazowego olbrzyma, który za owe zakłócenia byłby odpowiedzialny. Odnaleziony układ podwójny Pluton-Charon okazał się nazbyt skromny, by do takich zakłóceń mógł się przyczyniać. Od tamtego czasu Nasza wiedza o Pasie Kuipera mocno wzrosła. Czy jednak na tyle, by odrzucać możliwość istnienia dużej planety z prawdziwego rodzaju w owym rejonie? Bo czy masa planet karłowatych wystarczyłaby do wywoływania owych anomalii? A jeśli faktycznie podczas formowania się Układu Słonecznego jego rubieże przecięła studnia grawitacyjna innej młodej gwiazdy powstającej z tego samego obłoku co Sol? Co jeśli gwiazdy wymieniły się częścią rumoszu tudzież planet najbardziej zewnętrznych? Takie obce globy odziedziczyłyby kąt nachylenia ekliptyki od układów macierzystych, może z pewnymi zaburzeniami, innymi dla każdego ciała z osobna? Może dlatego kąty nachylenia plutonów jest różny. I może dalekie masywne ciało, zaburzające ruch Neptuna krąży w Pasie Kuipera pod kątem 90 st., o ekliptyce rzadko sprawdzanej pod kątem obecności planet US…

        • procyon

          Zaburzenia w ruchu Neptuna — Zaburzenia w ruchu Neptuna zostały już jakiś czas temu wyjaśnione. Okazało się , że odpowiada za nie żadna planeta transneptunowa lecz niedokladnośc ludzkich obliczeń. :(

    • Marcin

      😀 — Hop hop! Fallen! Pobudka! To jest definicja dotycząca planet w Układzie Słonecznym! U k ł a d S ł o n e c z n y !!! Żyjemy w Układzie Słonecznym!!! 😉

      • Fallen

        Wiesz Marcinie… — … mogę się założyć o moją działkę na Księżycu, iż daleko Nam jeszcze do dogłębnej wiedzy, jak taki Nasz układ dokładnie wygląda…

  • damazy miszczyszyn

    no;) — dobry podział, 100 razy lepszy niż pierwotne zamierzenia, które wręcz przyprawiały o śmiech i płacz zarazem…

  • darek-104

    Ciekawe kiedy przegłosują 13 gwiazdkę na fladze unii(rosja sowiecka) — Oraz że kolor nie złoty a czerwony.Może też uchwalą że Boga niet !

  • arczi

    ciekawe… — jak długo trzeba czekać aby aby ta decyzja weszła w życie, przedrukować podręczniki, uczyć od nowa tych co szą w szkołach, a Ci którzy skonczyli szkoły? byli okłamywani :P, bankowo to nie jest ostateczna decyzja, jeszcze długi czas będą spory na ten temat

  • PaSKud

    tak sobie myslalem — moze i ta definicja dobra ale mogli biednego Plutona zostawic w gronie planet ze wzgledow wlasnie historycznych. Tak jak Europa jest nadal kontynentem mimo ze tak na prawde kontynentem jest Euroazja… :) tylko niech nikt mi juz teraz nie udowadnia nic – tak byloby po prostu milej… 😉

    • Fallen

      Niczego nie udowadniam :) — Też jestem za tym, by Pluton był planetą, zresztą nie tylko ten glob, ale coś mi się wydaje, że podział na Europę i Azję ma uzasadnienie w budowie geologicznej – to dwie bardzo stare płyty kontynentalne, zakleszczone, z wypiętrzonym Uralem na styku :)

      • PaSKud

        no tak… — … ale wedlug tego Indie tez powinny byc oddzielnym kontynentem… :)
        Gdyby Plutona zostawic jako planete bylby takim wyjatkiem potwierdzajacym regule 😉

        • Fallen

          I faktycznie — względy historyczne biorą górę – jakoś nie wierzę, że gdy za kilkadziesiąt milionów lat Australia staranuje Malaje i połączy się z Azją, powstały kontynent będzie nosił jedną nazwę, Austazję 😉

          • Kampus

            Sentyment — Ja osobiście też wolałbym żeby Pluton był planetą. Tak z sentymentu :-).
            Poza tym już się przyzwyczaliłem do ( planet w układzie słonecznym.
            A propos czytał ktoś Angorę? Polecam http://www.angora.com.pl/

  • Oray

    8 planet — sorkie ze tak pozno sie odzywam ale dopiero dzisiaj wypatrzylem ta stronke .

    Anyway , ciesze sie ze Pluton stracil miano planety gdyz jest za maly aby nia byc. On powinien byc planetka ( wg mnie planety karlowate to kategoria bez sensu . Pamietajmy o tym ze Ceres od swoich poczatkow byla uznawana za planetke . A procz Ceres i Plutona mamy jeszcze Sedne , Quaoara , Xene i kilka innych obiektow ktore sa wieksze od 1000 km . Co do Charona ze niby mial byc planeta karlowata to wg mnie satelita to satelita i juz , krazy wokol innego ciala wiec jest poddanym innego obiektu i juz , na wyzsza kategorie zasluguje tylko obiekt o wiekszej masie . Boje sie jedynie tego ze w przyszlosci zostanie odkryty obiekt o srednicy powiedzmy 5000 km i zostanie planeta karlowata , wiecie co sie wtedy dzieje ??? Merkury przestaje istniec ( pewnie Mars tez – tak przy okazji 😀 )

    PS. Chyba wolalbym zyc w czasach przed Galileuszowych w astronomii tylko Ziemia miala ksiezyc , planet bylo 6 ( Slonce tez bylo wtedy planeta ) i wogole.