W środę maksimum roju Orionidów. Z reguły ilość zliczanych meteorów wynosiła 10-20 na godzinę, ale w 2006 liczba ta wzrosła do prawie 60. Dlaczego? Japońscy naukowcy sądzą, że znają odpowiedź na to pytanie…

Wiadomo, że rój Orionidów kojarzony jest z kometą Halleya. Mikiya Sato i Jun-ichi Watanabe poszli o krok dalej – skorelowali maksimum roju z 2006 z bardzo dawnym śladem: „Odkryliśmy że w tamtym roku większa ilość meteorów pochodziła od większej gęstości pyłu i gruzu przez który przelatywała Ziemia, i rój ten został prawdopodobnie zasilony przez pył wyrzucony z komety 1P/Halley w 1266 r. p.n.e., 1198 r. p.n.e. i 911 r. p.n.e.„. Sato i Watswanube próbowali modelować strukturę i ewolucję ścieżek pyłu zostawianych przez kometę Halleya w kolejnych okrążeniach Słońca. Wyniki przeprowadzonych symulacji komputerowych zostały opubliowane w 2007 roku. Ich model sięga aż 3400 lat wstecz – kosmiczny gruz roju Orionidów z 2006 roku należał do najstarszych jakie studiowali.

Ze względu na rozciągłość szerokich strumieni meteorów w przestrzeni samo maksimum może zostać wydłużone, więc jeżeli nie uda się w środę ze względu na sytuacje pogodową to warto ponowić obserwacje w czwartek i piątek…

Autor

Krzysztof Suberlak