Perseidy już prawie przestały promieniować, jednak do końca tego tygodnia można próbować jeszcze je obserwować. Czasami dają efektowne zjawiska. Mamy za to całkiem niespodziewanego gościa na niebie: gwiazdę nową w gwiazdozbiorze Delfina, którą można dostrzec gołym okiem! Niestety próby jej odszukania będzie torpedował bardzo jasny Księżyc, którego pełnia przypada w środę 21 sierpnia. Dwa dni później Srebrny Glob spotka się z Uranem. Tuż po zmierzchu słabo widoczne są Wenus z Saturnem, natomiast w drugiej połowie nocy – dobrze widać Jowisza z Marsem.

Głównym aktorem końca sierpnia na nocnym niebie będzie Księżyc. Naturalny satelita Ziemi przez kilkanaście najbliższych dni będzie świecił bardzo jasno, przebywając nad horyzontem przez większą część nocy. Od poniedziałku 19 sierpnia, do niedzieli 25 sierpnia Księżyc przemierzy dystans od gwiazdozbioru Koziorożca, do gwiazdozbioru Barana i każdej kolejnej nocy będzie wyraźnie wyżej wędrował po sferze niebiańskiej.

W poniedziałek przed północą Księżyc będzie świecił w gwiazdozbiorze Koziorożca, a jego tarcza będzie miała fazę 98%. Dwie jasne gwiazdy tej konstelacji Algiedi (α Cap) oraz Dabih (β Cap) będą znajdowały się wtedy odpowiednio 7 i 6 stopni od Księżyca, ale będą trudne do dostrzeżenia, ponieważ tło nieba w tamtym miejscu będzie silnie rozświetlone księżycowym blaskiem.

Srebrny Glob będzie miał w tym momencie praktycznie taką samą rektascensję, co nowa w Delfinie, a więc oba ciała niebiańskie będą w koniunkcji. Na szczęście będzie dzieliła je duża odległość, ponad 30°, ale o tym więcej napiszę pod następną mapką.

We wtorek 20 sierpnia Księżyc dotrze na pogranicze gwiazdozbiorów Koziorożca i Wodnika. Jego faza wyniesie już 100%, ponieważ w tym momencie do pełni będzie brakowało niecałe 4 godziny (dokładnie pełnia wystąpi w środę 21 sierpnia o godzinie 3:44 naszego czasu). Naturalny satelita Ziemi zajmie pozycję prawie dokładnie w połowie drogi między jasnymi gwiazdami Koziorożca: Nashirą (γ Cap) i Deneb Algiedi (δ Cap), a gwiazdą Sad al Suud, czyli gwiazdą z sąsiedniego gwiazdozbioru Wodnika, która jest oznaczana na mapach grecką literą β. Odległości od poszczególnych gwiazd będą następujące: od Nashiry – 7°, od Deneb Algiedi – 6,5, natomiast od β Aqr – niecałe 5. Jednak ze względu na jasne tło nieba cała trójka będzie trudno dostrzegalna.

Gwiazdozbiory Wodnika oraz sąsiednie Ryby składają się z niezbyt jasnych gwiazd, dlatego z podróży Księżyca przez nie w następnych dniach warto wspomnieć o spotkaniu z Uranem, który już od kilku lat przebywa w Rybach. Księżyc dotrze do Urana w nocy w piątku 23 sierpnia na sobotę 24 sierpnia. Do tego czasu jego faza spadnie do 90%, ale jeszcze będzie na tyle duża, że do odnalezienia Urana potrzebny będzie teleskop, ponieważ planeta świeci z jasnością obserwowaną +5,8 wielkości gwiazdowej. O godzinie podanej na mapce odległość między wspomnianymi ciałami niebiańskimi wyniesie około 5°, zaś do świtu zmniejszy się o kolejne 2°.

Ostatnim akcentem tego tygodnia związanym z Księżycem będzie zbliżenie się naturalnego satelity Ziemi do jasnych gwiazd Barana w niedzielę 25 sierpnia. Ten wieczór wciąż będzie rozświetlony przez Księżyc, ale to już nie będzie to samo, co na początku tygodnia, ponieważ faza Srebrnego Globu spadnie już do 74%. Około godziny 22:30 Księżyc będzie zajmował pozycję 7° na południe od gwiazdy Mesarthim, 8,5 stopnia na południe od gwiazdy Sheratan oraz prawie 11° od najjaśniejszego z całej trójki Hamala.

Mapka pokazuje położenie nowej w Delfinie (Nova Delphini) 2013 (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę opisano w GIMP-ie (http://www.gimp.org), zaś wykonano w programie AstroJaWil (http://astrojawil.pl/blog/moje-programy/astrojawil/).

Miłośnicy astronomii obserwowali w zeszłym tygodniu Perseidy, gdy w minioną środę doleciało do nas światło od potężnego wybuchu w układzie podwójnym gwiazd, czyli gwiazdą nową. Gwiazda jest dość łatwa do odnalezieniu, ponieważ znajduje się na prawie na przecięciu przedłużenia linii wyznaczonej przez zwrot strzały w gwiazdozbiorze Strzały oraz linii przedłużeniu linii łączącej gwiazdę δ (jasność +4,4 magnitudo) z gwiazdą α (+3,8 magnitudo) z gwiazdozbioru Delfina, przy samej granicy gwiazdozbiorów Delfina, Strzały i Liska, jednak w pierwszym z wymienionych gwiazdozbiorów.

Gwiazda okazała się nową klasyczną, czyli nową jednopojawieniową i jak na razie według niektórych ocen była jaśniejsza niż 4,5 magnitudo. Miała zatem jasność porównywalną ze słabszymi gwiazdami konstelacji, w której się pojawiła. Obecnie już słabnie i ma jasność około +5 magnitudo. Ale na ciemnym niebie wciąż jest dostrzegalna bez pomocy przyrządów optycznych! Ostatni raz takie zdarzenie miało miejsce w lutym 2007 roku, kiedy wybuchła gwiazda V1280 Scorpii, jednak ta gwiazda była na naszym niebie bardzo nisko nad horyzontem, natomiast tegoroczna nowa w Delfinie góruje na naszym niebie na wysokości około 60°, jest więc doskonale widoczna, o ile tylko chmury i Księżyc na to pozwolą. Niestety z tym ostatnim w tym tygodniu będzie problem, ze względu na pełnię. Niewiele pomoże to, że w nocy z poniedziałku na wtorek, kiedy Księżyc będzie najbliżej nowej, odległość między tymi ciałami niebiańskimi wyniesie ponad 30°. Możemy żałować tylko, że światło od tej nowej nie doleciało do nas na koniec wakacji. Wtedy w podziwianiu gwiazdy przy jej maksymalnej jasności Księżyc by nie przeszkadzał.

Mapka pokazuje położenie Jowisza i Marsa w czwartym tygodniu sierpnia 2013 roku.

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Dwie widoczne nad ranem planety są już całkiem daleko od Słońca (Mars 35°, zaś Jowisz – 50°) i zwłaszcza Jowisz jest widoczny dość dobrze, na co ma wpływ korzystne o tej porze roku nachylenie ekliptyki do widnokręgu. Obie planety przebywają na tle konstelacji Bliźniąt: Jowisz w centrum gwiazdozbioru, zaś Mars – przy granicy z Rakiem, do którego wejdzie pod koniec tego tygodnia, natomiast na początku września przejdzie przez znaną gromadę otwartą gwiazd – M44, przez którą w zeszłym tygodniu przeszedł Merkury.

Zarówno Mars, jak i Jowisz zbliżają się powoli do Ziemi. Jowisza nasza planeta dogania szybciej, ze względu na większą różnicę prędkości między oboma planetami. I to widać w rozmiarach i jasnościach obu planet. Jowisz świeci już blaskiem -2 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 34″. Czerwona Planeta jest dużo słabsza: jej blaski to obecnie +1,6 magnitudo, a jej tarcza ma średnicę zaledwie 4″. To sprawia, że na tarczy Jowisza można próbować obserwować pasy i inne szczegóły (w zależności od średnicy i powiększenia teleskopu), zaś na tarczy Marsa zaobserwować cokolwiek będzie trudno.

W układzie księżyców galileuszowych będzie można dostrzec następujące zjawiska:

  • 20 sierpnia, godz. 2:26 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 20 sierpnia, godz. 4:18 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 21 sierpnia, godz. 1:28 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 21 sierpnia, godz. 4:32 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 21 sierpnia, godz. 4:42 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 22 sierpnia, godz. 2:02 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 23 sierpnia, przed świtem – Kalisto tuż na południe od brzegu tarczy Jowisza,
  • 25 sierpnia, godz. 1:36 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),

Animacja pokazuje położenie Wenus i Saturna w czwartym tygodniu sierpnia 2013 roku.

Animację wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wieczorem, zanim jeszcze będzie można zapolować na gwiazdę nową w Delfinie, nisko nad zachodnim horyzontem słabo świecą dwie kolejne planety: Wenus i Saturn. Obie są jeszcze dość daleko od Słońca, Wenus porównywalnie do Marsa, zaś Saturn jest obecnie ponad 10° dalej od Słońca, niż Jowisz. Wyraźnie widać tutaj efekt nachylenia ekliptyki do horyzontu, który teraz wieczorem jest niekorzystny, natomiast nad ranem – wręcz przeciwnie. Wenus z Saturnem są teraz ledwo widoczne, zaś z odnalezieniem rano Marsa i Jowisza nie ma żadnego problemu, a na pewno nie przeszkadza w tym ich położenie na niebie.

Najbliższe kilka tygodni będą bardzo złym okresem na dużych północnych szerokościach geograficznych do obserwowania Wenus. Planeta będzie zachodzić tuż po Słońcu (w tym tygodniu niewiele ponad godzinę po nim) i na jej obserwacje jest bardzo mało czasu, a niskie położenie planety po zmierzchu nie ułatwia tego zadania. Można próbować odnaleźć Wenus w dzień, kiedy jest dość wysoko na niebie, ale nie jest to łatwa sztuka nawet dla doświadczonych obserwatorów. W tym tygodniu planeta będzie świecić blaskiem -4 wielkości gwiazdowe, zaś jej tarcza będzie miała średnicę 14″ i fazę 75%.

25° na południowy wschód od Wenus świeci Saturn, który zachodzi godzinę po drugiej planecie od Słońca. Jednak i on szybko zbliża się do horyzontu. Dodatkowo świeci dużo słabiej od Wenus – obecnie blaskiem +0,7 wielkości gwiazdowej, przy tarczy o średnicy 16″ – i mimo większego oddalenia od Słońca i większej wysokości, na której się znajduje po zmierzchu, wcale nie jest on taki łatwy do odnalezienia na tle zorzy wieczornej. A jeśli się to uda, to przez teleskop niewiele da się zobaczyć, właśnie przez niskie położenie i silne falowanie atmosfery w tym obszarze. Musi nam niestety wystarczyć sam fakt dojrzenia planety gołym okiem, lub przez lornetkę.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher