8 maja 2014 roku zespół badaczy z University of Texas at Austin pod kierownictwem Ivana Ramireza odnalazł pierwszego „krewnego” naszej gwiazdy, tzn. gwiazdę która niemal na pewno powstała z tej samej chmury gazu i pyłu co Słońce. Metody badawcze Ramireza pozwolą odkryć innych członków słonecznej rodziny, co pozwoli zbadać, gdzie i jak uformowało się Słońce oraz jak w naszym układzie powstały warunki do życia. Więcej na ten temat pojawi się w czerwcowym numerze czasopisma „The Astrophysical Journal”.

Istnieje malutka szansa (ale istnieje!) na to, że wokół spokrewnionych ze Słońcem gwiazd krążą planety, na których jest życie. W pierwszych dniach istnienia tych gwiazd, w miejscu ich narodzin, kolizje mogły wybić kawałki planet, które przemieszczając się między układami planetarnymi mogły przynieść prymitywne życie na Ziemię. Dalsze badania mogą dowieść, że istnieje życie pozaziemskie.

Nowo odkryty brat Słońca nazywa się HD 162826. Jest o 15% cięższy od naszej gwiazdy i znajduje się ok. 110 lat świetlnych od nas, w gwiazdozbiorze Herkulesa. Nie da się zobaczyć go gołym okiem, ale może być dostrzeżony za pomocą lornetki. Został uznany za rodzinę Słońca po badaniach 30 potencjalnych kandydatów. 23 z nich zbadał zespół Ramireza za pomocą teleskopu Harlan J. Smith w Obserwatorium McDonalda (w University of Texas). Pozostałe 7 gwiazd jest widocznych tylko z półkuli południowej. Ich badaniem zajęto się w Obserwatorium Las Campanas w Chile. Do tych obserwacji użyto spektroskopii wysokiej rozdzielczości, by lepiej poznać skład chemiczny badanych obiektów. Jednak aby dowieść, że badana gwiazda jest spokrewniona ze Słońcem, potrzeba kilku czynników. Oprócz analizy chemicznej należy zbadać jej drogę wokół Drogi Mlecznej. Informacje o orbitach w połączeniu z analizą chemiczną zawężają liczbę potencjalnych kandydatów.

Jeszcze nie wiadomo, czy wokół HD 162826 krąży planeta z warunkami do życia. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jest fakt, że ta gwiazda była obserwowana przez ponad 15 lat przez zespół szukający planet w Obserwatorium McDonalda. Wykluczono masywne, bliskie gwieździe planety (tzw. gorące jowisze). Nie wykluczono jednak obecności mniejszych, podobnych do Ziemi planet.

Szukanie słonecznej rodziny jest jednym z powodów tych badań. Mają one też wyższy cel: utworzenie największej i precyzyjnej mapy Drogi Mlecznej. Pomocne będą tu również dane z sondy Gaia (misji Europejskiej Agencji Kosmicznej).

Autor

Aleksandra Sztabkowska