Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) podejrzewają, że planetoida Chiron może posiadać dwa pierścienie. Jeżeli doniesienia by się potwierdziły, byłby to drugi znany nam przypadek systemu pierścieni wokół planetoidy.

Jak na razie wiemy jedynie o pięciu obiektach w Układzie Słonecznym posiadających pierścienie. Cztery z nich to gazowe olbrzymy – z Saturnem na czele – zaś piąty to planetoida Chariklo, wokół której w zeszłym roku odkryto dwa niewielkie pierścienie. Odkrycie było wtedy sporym zaskoczeniem, ponieważ nie spodziewano się, by tak małe obiekty mogły posiadać pierścienie. Można o tym przeczytać także na naszej stronie.

Chiron, odkryty 1977 roku, jako pierwszy został zaliczony do tzw. centaurów – niewielkich obiektów poruszających się na orbitach pomiędzy orbitami Jowisza i Neptuna, wykazujących cechy zarówno planetoid, jak i komet. Stąd też ich nazwa – mitologiczne centaury były w połowie ludźmi, a w połowie końmi.

Aktywność Chirona była znana już pod koniec lat 80. Astronomowie zaobserwowali wtedy okresowe pojaśnienia, a także aktywność przypominającą kometarną. W latach 1993-1994 James Elliot, jeden z odkrywców pierścieni wokół Urana, obserwował zakrycie gwiazdy przez Chirona i dokonał pierwszego pomiaru wielkości planetoidy. Zauważył także coś, co wyglądało jak woda i pył uchodzące z powierzchni centaura.

W 2011 roku badacze ponownie wykorzystali zakrycie gwiazdy do swoich obserwacji. Choć zakrycie trwało bardzo krótką chwilę, udało się zobaczyć, że Chiron nie jest jednolity – na początku i na końcu zaćmienia coś blokowało częściowo światło pochodzące z gwiazdy, prawdopodobnie był to pył bądź inna forma materii. Zaobserwowano dwie takie struktury – obie oddalone o około 300 km od środka planetoidy, jedna o grubości 3 km, a druga 7 km. Są podobne do tych, które obserwowano w latach 90.

Istnieją trzy teorie, co może powodować te anomalie. Jedną z nich są zaproponowane przez Elliota symetryczne strumienie gazu i pyłu. Możliwa jest także powłoka gazowo-pyłowa. Jednak najbardziej ciekawy zdaje się być pomysł systemu pierścieni. Mógłby on powstać np. poprzez grawitacyjne przechwycenie pozostałości po innym obiekcie. Póki co teoria czeka na dalsze potwierdzenia w obserwacjach – a do tego potrzebne będą obserwacje z różnych teleskopów rozłożonych na przestrzeni setek kilometrów.

Autor

Krzysztof Kapuściński