Był pierwszym Amerykaninem w kosmosie. Dla Alana Sheparda słowa: „To zbyt trudne” nie istniały, a swojej pasji nigdy nie przestał rozwijać.

Alan B. Shepard Jr Przyszedł na świat 18 listopada 1923r. w rodzinie potomków pierwszych angielskich kolonizatorów Ameryki. Już od małego interesował się lotnictwem. W wieku 15 lat, jako prezent pod choinkę otrzymał przelot na pokładzie samolotu Douglas DC-3. Od następnego roku wykonywał dodatkową pracę na lotnisku Manchester w stanie New Hampshire w zamian za przejażdżki samolotem lub lekcje pilotażu.

Wraz z wybuchem II Wojny Światowej, Shepard, po roku nauki w Akademii Admirała Farraguta, zdał egzaminy do Akademii Morskiej, którą ukończył w 1944r. Do końca wojny służył na niszczycielu USS Cogswell, który pływał po wodach Pacyfiku. Wziął udział m.in. w bitwie o Okinawę, gdzie Amerykanie stawili czoła kamikaze. W listopadzie 1945r. Shepard rozpoczął szkolenie na pilota myśliwców, jednak nie szło mu najlepiej – musiał przerwać kurs i wziąć prywatne lekcje pilotażu. „Skrzydła” zdobył dwa lata później. Został przydzielony na lotniskowiec USS Roosevelt jako pilot F4U Corsair. Na początku lat 50-tych ukończył szkołę pilotów testowych.

Alan Shepard startujący w F4U-4 z pokładu lotniskowca USS Franklin D. RooseveltNaval History and Heritage Command

Alan Shepard przy F4U-4 na pokładzie lotniskowca USS Franklin D. Roosevelt

Kiedy w 1958r. powstało NASA, wybrano 110 pilotów testowych, którzy spełniali minimalne wymagania, aby zostać astronautą. Shepard był rozczarowany, ponieważ nie dostał zaproszenia. Jak się okazało, jego nazwisko znajdowało się na liście, a jedynie list nie dotarł do adresata. W końcu został wybrany do „Siódemki Mercury” wraz z Virgilem Grissomem, Johnem Glennem, Donaldem Slaytonem, Malcolmem Carpenterem, Walterem Schirrą oraz Gordonem Cooperem, których Ameryka poznała jako pierwszych astronautów – przyszłych zdobywców przestrzeni kosmicznej.

Do pierwszego lotu Amerykanina w kosmos wybrano trzech kandydatów: Glenna, Grissoma oraz Sheparda. Mimo, że nie został jeszcze wskazany „ten pierwszy”, załoga Centrum Kontroli Merkury już się domyślała, że tym szczęśliwcem będzie Shepard, który najczęściej pojawiał się na testach. Jednak oficjalna decyzja musiała pozostać tajemnicą do momentu, kiedy astronauta będzie musiał wejść do windy, która zawiezie go do kapsuły Freedom 7. Nie udało się to ze względu na przełożenie startu Mercury-Redstone 3 i czujność dziennikarzy.

Start rakiety RedstoneNASA

Start rakiety Redstone

5 maja 1961r. odbyło się drugie podejście, aby wysłać pierwszego Amerykanina w kosmos. Odliczanie wsteczne było kilka razy przerywane. Zniecierpliwiony Shepard w końcu zabrał głos: „Może usuniecie te małe usterki i podpalicie tę świeczkę?” Po czterech godzinach opóźnienia rakieta wystartowała, a pierwszy Amerykanin odbył swój 15-minutowy lot w przestrzeń kosmiczną. Podczas tzw. „skoku pchły”, kapsuła Freedom 7 osiągnęła maksymalną wysokość 187,4km. Według meldunków astronauty, cały lot przebiegł tak jak w symulatorze. 23 dni po locie Jurija Gagarina, Ameryka w końcu miała swojego człowieka w kosmosie, jednak nadal przegrywała ze Związkiem Radzieckim w wyścigu kosmicznym.

Następną misją Alana Sheparda miał być lot Mercury-Atlas 10. Został on odwołany przez Jamesa Webba, który tym samym zakończył program Mercury. W zamian za to, Shepard został przydzielony do misji Gemini 1. Odsunięto go, gdy wykryto u niego chorobę ucha, która powodowała nudności oraz zaburzenie równowagi. W takim stanie pilot nie mógł polecieć w kosmos. Choroba w tym momencie wygrała.

Ciąg dalszy nastąpi…

Śmigłowiec przechwytuje kapsułę z Alanem Shepardem.NASA

Śmigłowiec przechwytuje kapsułę z Alanem Shepardem.

Autor

Anna Wizerkaniuk
Anna Wizerkaniuk

Zastępca redaktor naczelnej portalu astronomicznego AstroNET, związana z Klubem Astronomicznym "Almukantarat"