21 grudnia o godz. 11:44 naszego czasu Słońce osiągnie najdalej na południe wysunięty punkt na swojej drodze po niebie. W tym momencie zacznie się astronomiczna zima, zatem ten tydzień będzie podzielony prawie dokładnie na pół między jesień i zimę. Środa będzie najkrótszym dniem w roku, co oczywiście nie oznacza, że tego dnia Słońce wzejdzie najpóźniej i zajdzie najwcześniej. Najwcześniejszy zachód Słońca już był 12 grudnia, natomiast najpóźniejszy wschód dopiero będzie 30 grudnia. Jednak tempo utraty dnia o poranku jest większe, niż tempo odzyskiwania dnia wieczorem. Stąd czeka nas jeszcze kilka dni skracania się dnia i wydłużania nocy, choć zmiany już nie będą duże.

Natomiast między zachodem a wschodem Słońca można próbować dostrzec wszystkie planety Układu Słonecznego oraz zbliżający się do nowiu Księżyc. Najtrudniej wygląda sprawa z Merkurym, który szybko dąży do koniunkcji dolnej ze Słońcem i jest widoczny bardzo słabo, tuż po zmierzchu. Jeszcze przed początkiem zimy planeta zniknie z nieba wieczornego. Dużo lepiej, bez żadnego kłopotu, widoczne są dwie najbliższe sąsiadki Ziemi, czyli planety Wenus i Mars, między którymi przerwa robi się coraz mniejsza. Zmniejsza się również odległość między Marsem a Neptunem, lecz na tę ostatnia planetę polować można dopiero, jak się znacznie ściemni. Na szczęście Księżyc nie przeszkadza już w jej obserwacjach, tak samo, jak w obserwacjach zakręcającego właśnie w okolicach gwiazdy ζ Psc Urana. Srebrny Glob również 21 grudnia, lecz o 2:56 naszego czasu, przejdzie przez ostatnią kwadrę i podąży ku nowiu. Lecz zanim to nastąpi, czeka go spotkanie z Jowiszem oraz kilkoma dość jasnymi gwiazdami konstelacji Lwa i Panny. Jednak z Europy widoczne będzie zakrycie jedynie gwiazdy 47 Virginis, o jasności obserwowanej +4,7 magnitudo.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Merkury, Wenus i Mars w trzecim tygodniu grudnia 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Pierwsza planeta od Słońca najlepsze warunki obserwacyjne, co nie oznacza dobre, ma już dawno za sobą i obecnie dąży do koniunkcji dolnej, czyli przejścia między Ziemią a Słońcem, co nastąpi 28 grudnia. Stąd planeta na początku tygodnia zachodzi 70-kilka minut po zmierzchu i wartość ta szybko spada. Jeśli ktoś będzie próbować odszukać Merkurego na wieczornym niebie, to szansa na sukces jest tylko w najbliższy poniedziałek i wtorek. 19 grudnia godzinę po zmierzchu planeta zajmuje pozycję na wysokości niewiele ponad 1° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, dobę później będzie to już mniej niż 1°. Jasność planety spadnie w tym czasie z 0,5 magnitudo w poniedziałek, do 0,7 magnitudo we wtorek, przez co raczej nie da się Merkurego odnaleźć bez pomocy przynajmniej lornetki. Stosunkowo duża będzie jej tarcza, gdyż jej średnica urośnie do 9″, natomiast faza zmniejszy się z 24 do 19%.

Znacznie wyżej świecą i dzięki temu są bez porównania łatwiejsze do odnalezienia planety Wenus i Mars. Pierwsza z planet przez cały czas ściga drugą i w końcu tygodnia dystans miedzy nimi zmniejszy się poniżej 15°. Wenus już jest bardzo daleko od Słońca – w odległości 46°, co jest prawie maksymalną osiąganą przez nią wartością, lecz maksymalna elongacja wschodnia, nieco ponad 1° większa od obecnej, będzie miała miejsce 12 stycznia przyszłego roku. Do niedzieli 25 grudnia jasność Wenus, która dzień wcześniej będzie pełniła rolę pierwszej gwiazdki, urośnie do -4,3 wielkości gwiazdowej, jej tarcza zwiększy swoje rozmiary do 20″, zaś faza spadnie do 59%. W niedzielę 25 grudnia Wenus znajdzie się niecałe 2° na zachód od Nashiry, zaś w przyszłym tygodniu przejdzie w odległości mniejszej niż 1° od dwóch jasnych gwiazd z północno-wschodniej części Koziorożca.

Jak już wspomniałem mniej więcej 15° na północny wschód od Wenus świeci planeta Mars. Ta z kolei najlepszy okres widoczności w tym roku ma już dawno za sobą i obecnie świeci blaskiem +0,8 magnitudo, zatem ponad 100 razy słabiej od Wenus. Jednak w tym rejonie nieba poza Czerwoną Planetą nie ma innego ciała niebieskiego z porównywalnym do niej blaskiem stąd z jej identyfikacją również nie powinno być kłopotu, zwłaszcza, że poza blaskiem wyróżnia ją wyraźnie rdzawo-pomarańczowa barwa. Okoliczne gwiazdy i Wenus mają inną. Tarcza Marsa zmalała już poniżej 6″ i dostrzeżenie jakichkolwiek jej szczegółów sprawia coraz więcej kłopotów, natomiast przy odpowiednim powiększeniu i średnicy teleskopu nie powinno być problemu z dostrzeżeniem jej fazy, która wynosi 90%. W przyszły poniedziałek 26 grudnia Mars przejdzie niecałe 20′, czyli 2/3 średnicy Słońca, czy Księżyca, od gwiazdy σ Aquarii i zbliży się na niewiele ponad 4° do Neptuna, jednak ze względu na jasne tło nieba o porze pokazywanej na mapkach animacji nie zdecydowałem się zaznaczyć na nich ostatniej planety Układu Słonecznego.

 

 

Mapka pokazuje położenie planet Wenus, Mars, Neptun i Uran oraz planety karłowatej (1) Ceres w trzecim tygodniu grudnia 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Neptun wędruje przez ten sam gwiazdozbiór, co Mars, jednak świeci znacznie słabiej do niego – blaskiem +7,9 magnitudo, co sprawia, że jego odnalezienie na jasnym tle nieba jest jeśli nie niemożliwe, to bardzo trudne i trzeba dysponować teleskopem z dużym lustrem. Lepiej jednak poczekać z tym do godziny mniej więcej 17:45, gdy zaczyna się noc astronomiczna, czyli gdy – pomijając zanieczyszczenie sztucznym światłem – niebo jest całkowicie czarne. Oprócz krótkiej bliskości Marsa do odszukania Neptuna można wykorzystać świecącą blaskiem +3,7 magnitudo gwiazdę λ Aquarii. Neptun od miesiąca porusza się ruchem prostym i systematycznie się do tej gwiazdy zbliża. Pod koniec tygodnia dystans między tymi ciałami niebieskimi zmniejszy się do 2,25 stopnia.

 

W przeciwieństwie do Neptuna Uran dopiero w przyszłym tygodniu, dokładnie w czwartek 29 grudnia, pokona zakręt na swojej drodze po niebie i zmieni ruch z wstecznego na prosty. Jak zawsze oznacza to, że kończy się właśnie najlepszy okres widoczności tej planety w bieżącym sezonie obserwacyjnym. Jednak Uran będzie widoczny jeszcze dość długo, ponieważ zimą i na wiosnę ekliptyka jest korzystnie nachylona do wieczornego widnokręgu. Ze względu na bliską zmianę kierunku ruchu Uran stoi prawie w miejscu względem okolicznych gwiazd (w ciągu tygodnia przesunie się o jakieś 3′), zaś trójkąt równoramienny, jaki tworzyła ta planeta niedawno z gwiazdami ζ i 88 Psc przypomina już bardziej prostokątny, z kątem prostym przy Uranie, lecz do utworzenia kąta prostego nie dojdzie. W dniu zmiany ruchu kąt ten będzie miał miarę 70°. W tym tygodniu Uran świeci z jasnością +5,8 wielkości gwiazdowej, zaś jego odległość od gwiazdy 88 Psc zmniejszy się do 30′ natomiast do ζ Psc brakuje mu 5 minut kątowych więcej.

7,5 stopnia na południowy wschód od Urana swoją pętlę po niebie kreśli planetoida (1) Ceres, wędrująca przez sąsiedni gwiazdozbiór Wieloryba. Jasność Ceres zmniejszyła się już do +7,5 magnitudo i w następnych tygodniach systematycznie będzie się zmniejszać dalej. Jednak wciąż jest ona widoczna w nawet niezbyt dużych lornetkach.

Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres do końca tego roku, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca i Jowisza w trzecim tygodniu grudnia 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W drugiej części nocy, a pod koniec tygodnia zdecydowanie bliżej świtu, można obserwować zbliżający się do nowiu Księżyc i planetę Jowisz. W najbliższych dnach Księżyc odwiedzi konstelacje Lwa, Panny i Wagi, gdzie jest sporo dość jasnych gwiazd, jednak żadna z nich nie zostanie zakryta przez Srebrny Glob tak, żeby można to było obserwować w Europie.

Noc z niedzieli 18 grudnia na poniedziałek 19 grudnia oraz noc kolejną Księżyc spędzi w Lwie. Pierwszej z wymienionych nocy jego tarcza będzie oświetlona w 70% i będzie zajmowała pozycję 5° na południowy wschód od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa. Jednocześnie 2° na wschód od niego świeci gwiazda ρ Leonis, której jasność obserwowana wynosi +3,8 magnitudo i to jest pierwsza z gwiazd, których zakrycie ominie nasz kontynent. Dobę później, tarcza największego naturalnego satelity Ziemi będzie miała fazę 60% i dotrze ona na granicę między Lwem a Panną. Tej nocy niecałe 1,5 stopnia na północ od niego świecić będzie gwiazda 4. wielkości σ Leonis, którą w zeszłym sezonie obserwacyjnym kilkukrotnie mijała planeta Jowisz.

Ponad 3 kolejne doby Księżyc spędzi w konstelacji Panny. W nocy z wtorku 20 grudnia na środę 21 grudnia jego tarcza będzie oświetlona w 50% (ostatnia kwadra tej nocy przed godziną 3), zaś będzie on zajmował pozycję prawie w połowie drogi między gwiazdami Zavijava (β Vir) a Zaniah (η Vir). Od obu gwiazd Srebrny Glob będzie dzieliło niecałe 4°. Kolejna noc zastanie Księżyc na południowy wschód od Porrimy, gwiazdy Panny, oznaczanej na mapach nieba grecką literą γ. O godzinie podanej na mapce tarcza Księżyca znajdzie się 3° od Porrimy, a jej faza spadnie do 39%. Podczas dnia i gdy Księżyc będzie przebywał pod horyzontem, minie on gwiazdę θ Vir i Jowisza. 22 grudnia Księżycowi do Jowisza brakowało prawie 7°, natomiast 23 grudnia znajdzie się on 5,5 stopnia na wschód od największej planety Układu Słonecznego. Tej nocy ponad 5° na południe od Księżyca świecić będzie Spica, najjaśniejsza gwiazda Panny, a naturalny satelita Ziemi zakryje gwiazdę 74 Vir, która świeci blaskiem +4,7 magnitudo i w tym tygodniu jest oddalona o 4° na wschód od Jowisza. Odkrycie może być atrakcyjne wizualnie, ponieważ zajdzie przy ciemnym brzegu Księżyca w fazie 31%. Zjawisko nie będzie widoczne w zachodniej Polsce (Księżyc wzejdzie tam już po odkryciu gwiazdy, granica biegnie od Kołobrzegu na północy do Kłodzka na południu), a dodatkowym utrudnieniem w obserwacji tego zjawiska będzie niskie położenie obiektów, biorących w nim udział.

Dokładne czasy wyłonienia się gwiazdy zza księżycowej tarczy pokazuje poniższa tabela:

Zakrycie gwiazdy 74 Vir przez Księżyc 23 grudnia 2016 r. (godziny UT)
Miasto Odkrycie wysokość
Księżyca [°]
Gdańsk 0:58:39 2
Kraków 0:49:35 2
Krosno 0:49:25 3
Łódź 0:53:31 2
Poznań
Suwałki 0:59:38 4
Szczecin
Warszawa 0:55:03 3
Wrocław
Żywiec 0:48:23 2

Sam Jowisz świeci obecnie z jasnością -1,9 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza urosła już do 35″. Do końca tygodnia Jowisz oddali się od gwiazdy θ Vir na odległość 2°.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 19 grudnia, godz. 2:38 – Europa chowa się w cień Jowisza, 26″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 19 grudnia, godz. 7:34 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 21 grudnia, godz. 1:27 – o wschodzie Jowisza Europa na tarczy planety (w I ćwiartce),
  • 21 grudnia, godz. 1:48 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 8:02 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 7:36 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 24 grudnia, godz. 4:44 – Io chowa się w cień Jowisza, 18″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 24 grudnia, godz. 8:08 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 25 grudnia, godz. 2:04 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 3:08 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 25 grudnia, godz. 3:18 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 4:20 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 5:26 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 25 grudnia, godz. 5:30 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 26 grudnia, godz. 2:38 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 26 grudnia, godz. 5:12 – Europa chowa się w cień Jowisza, 28″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia).

Ostatniego poranka tego tygodnia tarcza Księżyca będzie już miała kształt wąskiego sierpa, o fazie 15% i będzie się znajdowała dobrze wewnątrz gwiazdozbioru Wagi. 4° na północ od niego świecić będzie gwiazda Zuben Eschamali, czyli β Lib, zaś 5,5 stopnia na południowy zachód – Zuben Elgenubi, czyli α Lib. W weekend, jeśli ktoś wstanie rano, będzie miał szansę na obserwacje bardzo ładnie widocznego tzw. światła popielatego Księżyca, natomiast przez cały bieżący tydzień Księżyc powinien być widoczny na niebie dziennym w pierwszej części dnia, zwłaszcza w pierwszej części tygodnia, przy większej fazie i wyższym położeniu na nieboskłonie.

 

 

Mapka pokazuje położenie radiantu Ursydów w trzecim tygodniu grudnia 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Na koniec został do opisania akcent meteorowy. Jak zawsze pod koniec grudnia aktywne są meteory z roju Ursydów. Są one związane z kometą 8P/Tuttle i promieniują od 17 do 26 grudnia, z maksimum w okolicach 22 grudnia. Radiant roju znajduje się jedyne 2,5 stopnia do gwiazdy Kochab (β UMi) i jednocześnie niecałe 20′ od gwiazdy 5 UMi, przez co na większości północnej półkuli Ziemi jest on stale obecny nad widnokręgiem. Niestety radiant góruje za dnia, lecz nawet podczas dołowania, około godz. 21:20, znajduje się on na wysokości prawie 40° nad północnym widnokręgiem, a 2 godziny przed wschodem Słońca – na wysokości ponad 60°. Aktywność roju to najczęściej 10 zjawisk na godzinę, lecz zdarzało się w historii obserwować nawet 50 zjawisk na godzinę. W tym roku nie prognozuje się jakiejś szczególnej aktywności, ale warto spróbować obserwować ten rój, gdyż Księżyc w fazie 30% nie będzie mocno przeszkadzał w obserwacjach, zwłaszcza, że wzrok będzie skierowany od niego.

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher