Ostatni tydzień grudnia, jak i całego 2016 roku będzie tygodniem, w którego prawie dokładnie środku Księżyc przejdzie przez nów, stąd na początku tygodnia można go będzie dostrzec na niebie porannym, gdzie spotka się z Saturnem, rozpoczynającym kolejny sezon obserwacyjny po koniunkcji ze Słońcem na początku grudnia; natomiast w drugiej części tygodnia, już na niebie wieczornym, Księżyc minie widoczną już w większych lornetkach kometę okresową 45/P Honda-Mrkos-Pajduszakowa i zbliży się do planety Wenus. O tej samej porze i w tej samej części nieba Mars minie Neptuna, przechodząc kilka minut kątowych od niego. Nadarza się zatem wspaniała okazja do zidentyfikowania tej planety przez tych, którym się to jeszcze nie udało. Przez pierwszą część nocy widoczna jest planeta Uran, która w tym tygodniu pokona już zakręt na kreślonej przez siebie pętli i zmieni kierunek ruchu z wstecznego na prosty.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Jowisz i Saturn oraz Księżyca w ostatnim tygodniu 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Opis zdarzeń w końcówce 2016 roku zacznę od nieba porannego, na którym od poniedziałku do środy można obserwować zbliżający się do nowiu Księżyc. Jednak zanim pojawi się on na nieboskłonie, dużo wcześniej pojawia się na nim Jowisz. Największa planeta Układu Słonecznego zaczyna być widoczna już od godziny 1, zaś góruje jeszcze przed świtem i coraz bardziej zbliża się do najjaśniejszej gwiazdy Panny – Spiki. Pod koniec tygodnia odległość między tymi ciałami niebieskimi zmniejszy się do 4,5 stopnia. Jowisz systematycznie zbliża się do Ziemi i jego warunki obserwacyjne stale się poprawiają. Jego jasność urosła do -1,9 wielkości gwiazdowej, natomiast tarcza ma średnicę 36″ i zaobserwowanie słynnych pasów równikowych staje się coraz łatwiejsze.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza z terenu Polski będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 26 grudnia, godz. 2:38 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 26 grudnia, godz. 5:12 – Europa chowa się w cień Jowisza, 28″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 27 grudnia, godz. 4:50 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 21″, 145″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 1:05 – o wschodzie Jowisza cień Europy na północ od środka tarczy planety,
  • 28 grudnia, godz. 1:54 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 2:06 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 2:21 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 12″, Europa na tarczy Jowisza, Kallisto – 7″ nad nią,
  • 28 grudnia, godz. 3:40 – przejście Kallisto 4″ na północ od tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 4:26 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 7:03 – minięcie się Ganimedesa (N) i Io w odległości 10″, 86″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 29 grudnia, godz. 2:45 – minięcie się Kallisto (N) i Europy w odległości 12″, 146″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 29 grudnia, godz. 5:02 – minięcie się Ganimedesa (N) i Io w odległości 12″, 84″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 30 grudnia, godz. 5:30 – minięcie się Io (N) i Europy w odległości 11″, 67″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 31 grudnia, godz. 6:38 – Io chowa się w cień Jowisza, 18″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 1 stycznia, godz. 2:06 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 47″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 1 stycznia, godz. 3:56 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 4:48 – wyjście Ganimedesa z cienia Jowisza, 22″ na zachód od tarczy planety (koniec zaćmienia),
  • 1 stycznia, godz. 5:12 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 6:12 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 7:14 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 1 stycznia, godz. 7:24 – zejście Io z tarczy Jowisza.

Nów Księżyca przypada w tym tygodniu w czwartek 29 grudnia o godzinie 7:53 naszego czasu. Do tego momentu Srebrny Glob odwiedzi gwiazdozbiory Wagi, Skorpiona, Wężownika i Strzelca, wschodząc tuż przed Słońcem i prezentując swoją tarczę w fazie bardzo cienkiego sierpa. Do jego odszukania można wykorzystać Jowisza, świecącego znacznie wyżej i stąd zdecydowanie bardziej rzucającego się w oczy, choć ten świeci dość daleko od naturalnego satelity Ziemi.

Pierwszego ranka tego tygodnia, z niedzieli 25 na poniedziałek 26 grudnia Księżyc znajdował się na granicy gwiazdozbiorów Wagi i Skorpiona, zaś jego tarcza była oświetlona w 8%. W tym czasie Jowisz zajmował pozycję ponad 40° na północny zachód od Księżyca. Niecałe 4° prawie dokładnie pod nim świeciła gwiazda Graffias, czyli atrakcyjna dla małych teleskopów gwiazda podwójna – separacja składników 14″ – o jasności obserwowanej +2,5 magnitudo, natomiast w odległości 12°, lecz trochę w lewo, można było odnaleźć gwiazdę Antares, najjaśniejszą w całej konstelacji Skorpiona.

Dwie kolejne doby Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Wężownika, w którym przebywa planeta Saturn. 10 grudnia przeszła ona przez koniunkcję ze Słońcem i już niecałe cztery tygodnie później nieśmiało zaczyna pokazywać się na porannym niebie. W najbliższych dniach Saturn będzie bardzo nisko, godzinę przed wschodem Słońca – na tę porę wykonane są mapki animacji – na wysokości zaledwie 1° nad południowo-wschodnim widnokręgiem we wtorek i w środę, gdy mijał go będzie Księżyc, do 3° w niedzielę 1 stycznia. Lecz w kolejnych tygodniach Saturn będzie zwiększał wysokość nad widnokręgiem i za miesiąc o tej samej porze przed świtem zajmie pozycję na wysokości 10° nad widnokręgiem. Niestety w tym sezonie obserwacyjnym planeta nie wzniesie się już wiele wyżej. Maksymalna wysokość podczas górowania Saturna to w naszym kraju około 15°.

Wracając do sytuacji bieżącej: jasność planety to +0,5 magnitudo, zaś jej tarcza ma średnicę 15″. We wtorek rano Księżyc będzie miał fazę 4% i na godzinę przed wschodem Słońca zajmie pozycję na wysokości niecałych 8° nad południowo-wschodnim widnokręgiem. Prawie tyle samo od niego, lecz na godzinie 7 znajdował się będzie Saturn, natomiast prawie 10° na godzinie 5 – Antares. W środę 28 grudnia na godzinę przed świtem do nowiu Księżyca zostanie niewiele ponad doba i jego faza spadnie już do 1%. Tego ranka zarówno on, jak i planeta Saturn będą o tej porze na wysokości około 1° nad widnokręgiem, lecz tym razem to Saturn powinien być łatwiejszy do odszukania, ponieważ dla naszych oczu jest punktowym źródłem światła. Księżyc będzie się znajdował 5,5 stopnia na lewo od niego. Tak czy inaczej, gdy ktoś będzie starał się dostrzec Saturna i świecący niedaleko niego Księżyc, na pewno przyda mu się lornetka, musi też mieć odpowiednio odsłonięty południowo-wschodni nieboskłon oraz szczęście do przejrzystego powietrza.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Wenus, Mars i Saturn, komety 45/P Honda-Mrkos-Pajduszakowa oraz Księżyca w ostatnim tygodniu 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W czwartek 29 grudnia Księżyc przejdzie przez nów i będzie niewidoczny, lecz już następnego dnia zacznie świecić na niebie wieczornym, początkowo nisko nad widnokręgiem i krótko po zmierzchu. W piątek 30 grudnia godzinę po zachodzie Słońca tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 2&, lecz z sierpem zwróconym w drugą stronę i będzie się znajdowała na wysokości zaledwie 3° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Do jego odszukania można wykorzystać bardzo jasną planetę Wenus, świecącą tego dnia 32° na wschód od niego, a Srebrny Glob będzie na godzinie 4 względem Wenus. Druga planeta od Słońca powoli przygotowuje się do wykonania zakrętu na swojej drodze po niebie i zmiany ruchu z prostego na wsteczny. Na razie przesuwa się ruchem prostym, w tempie prawie takim samym, jak Słońce, czyli obecnie nieco ponad 1°/dobę, ze względu na bliskość peryhelium naszej planety. W tym tygodniu blask Wenus wyniesie -4,3 magnitudo, jej tarcza zwiększy swoje rozmiary do 22″, natomiast jej faza spadnie do 56%. Planeta powoli przejdzie z gwiazdozbioru Koziorożca do Wodnika, mijając w towarzystwie Księżyca (o czym więcej niżej) dwie jasne gwiazdy w tej części gwiazdozbioru: Nashirę i Deneba Algedi. W poniedziałek 26 grudnia Wenus przeszła mniej niż 53′ na północ od Nashiry, zaś w środę 28 grudnia przejdzie 57′ na północ od drugiej z wymienionych gwiazd. W Nowy Rok Wenus gościć już będzie w Wodniku, mniej niż 12° od planet Mars i Neptun.

Ostatniego dnia 2016 roku, w piątek 31 grudnia, Księżyc będzie znacznie łatwiejszy do odnalezienia, ponieważ o tej samej porze zajmie pozycję już na wysokości 10° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Jego faza zwiększy się do 5%, a 4 i 6° na prawo od niego znajdą się dwie jasne gwiazdy konstelacji Koziorożca, odpowiednio Dabih i Algedi. Księżyc zbliży się do Wenus na 20°. Pierwszy wieczór nowego, 2017 roku, Księżyc spędzi również w Koziorożcu. Tego wieczoru jego tarcza będzie oświetlona już w 11% i godzinę po zachodzie Słońca zajmie pozycję na wysokości 18° nad widnokręgiem. Planeta Wenus będzie oddalona już tylko o 9° na wschód od niego, zaś dużo bliżej – w odległości 4 i 5° na lewo od niego świecić będą dwie jasne gwiazdy z północno-wschodniej części tej konstelacji, odpowiednio: Nashira i Deneb Algedi.

O Wenus już napisałem, czas zatem na planety Mars i Neptun, które na przełomie roku 2016 i 2017 będą stanowiły ciasną parę. Szkoda tylko, że między nimi jest aż tak duża różnica jasności, co czyni te spotkanie nie aż tak atrakcyjne, jak mogłoby być, gdy by Mars spotkał się z którąś z planet, łatwo widocznych gołym okiem. Ostatnia planeta Układu Słonecznego świeci blaskiem +7,9 magnitudo, zaś Mars – z jasnością +0.9 wielkości gwiazdowej, przy tarczy wielkości 6″. Czerwona Planeta porusza się po niebie niewiele wolniej od Wenus, w tempie ponad 40’/dobę i choć na początku tygodnia dzieliło go od Neptuna ponad 4°, to do niedzieli 1 stycznia dystans ten zostanie prawie całkowicie zniwelowany. W piątek 30 grudnia Marsowi do Neptuna braknie 61 minut kątowych, dobę później będzie to już tylko 28′, zaś jeszcze kolejną dobę później Mars znajdzie się już po drugiej stronie Neptuna, w odległości 18′ od niego. 1 stycznia za dnia, niestety gdy u nas Mars z Neptunem będą pod widnokręgiem, Czerwona Planeta minie Neptuna w odległości 74″, co będzie można obserwować z basenu Oceanu Spokojnego, np. na Hawajach obie planety będą świeciły wtedy ponad 20° nad widnokręgiem (tam będzie jeszcze stary rok).

Na koniec należy wspomnieć o komecie 45/P Honda-Mrkos-Pajduszakowa, wędrującą, tak jak Wenus, przez gwiazdozbiór Koziorożca. W połowie lutego, gdy przeniesie się ona na niebo poranne, zbliży się do Ziemi na 0,08 AU, czyli 12 milionów km i może wtedy osiągnąć jasność +6 magnitudo. Obecnie kometa świeci blaskiem +7,5 wielkości gwiazdowej i jest widoczna dość słabo, ponieważ żeby ją dostrzec, trzeba poczekać aż się odpowiednio ściemni. A na początku nocy astronomicznej, czyli około godziny 17:30 kometa znajduje się na wysokości mniej więcej 5°, prawie dokładnie nad punktem SW widnokręgu i zachodzi niecałą godzinę później. Do odszukania komety można wykorzystać planetę Wenus oraz Księżyc. Druga planeta od Słońca zajmuje pozycję około 15° na północny wschód od komety 45/P, natomiast Księżyc w sobotę 31 grudnia znajdzie się niecałe 6° na lewo od niej (mając ją na godzinie 9), zaś dobę później będzie świecił 8° od komety, mając ja na godzinie 5.
 

 

Mapka pokazuje położenie planety Uran oraz planety karłowatej (1) Ceres w ostatnim tygodniu 2016 r.

W pierwszej połowie nocy można jeszcze obserwować planetę Uran i planetę karłowatą (1) Ceres. W czwartek 29 grudnia Uran zmieni kierunek swojego ruchu z wstecznego na prosty, co – jak zawsze w przypadku planet zewnętrznych – oznacza, że jego najlepszy okres widoczności w tym sezonie obserwacyjnym właśnie dobiega końca. Uran zakręci 35 minut kątowych na wschód od gwiazdy ζ Psc, której jasność obserwowana wynosi +5,2 magnitudo, zatem jest ona o ponad 0,5 magnitudo jaśniejsza od siódmej planety Układu Słonecznego, gdyż jej obecna jasność to +5,8 magnitudo. Najwyżej nad widnokręgiem i najlepiej widoczna planeta jest widoczna około godziny 18:30.

Nieco ponad 7° na południowy wschód Urana swoją pętlę na niebie kreśli planeta karłowata (1) Ceres. Przebywa ona na tle konstelacji Wieloryba, lecz wkrótce przejdzie konstelacji Ryb. Niestety nie zbliży się do Urana bardziej, niż na obecne 7°, ponieważ przesuwa się po niebie znacznie szybciej od Urana i kieruje się na północny wschód. W tym tygodniu Ceres świeci blaskiem +7,6 wielkości gwiazdowej.

Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres do końca tego roku, wykonana w programie Nocny Obserwator, jest do pobrania tutaj.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher