Pierwszy miesiąc zimy już za nami i – jak pisałem w poprzednim odcinku – dzień zaczyna się szybko wydłużać; w tym tygodniu w środkowej Polsce dnia przybędzie o prawie 19 minut i da się to wyraźnie zauważyć. W kolejnych tygodniach dzień będzie wydłużać się jeszcze szybciej. Natomiast w najbliższych dniach na niebie porannym Księżyc zbliża się do nowiu, przez który przejdzie w sobotę 28 stycznia godzinę po północy. Stąd Srebrny Glob można próbować dostrzec w pierwszej części tygodnia nisko nad południowo-wschodnim widnokręgiem, tuż przed świtem. Zaś w niedzielny wieczór, około 40 godzin po nowiu, Księżyc pojawi się na niebie wieczornym, tuż po zmierzchu, nisko nad widnokręgiem południowo-zachodnim. Podczas widoczności porannej Księżyc minie najpierw planetę Saturn, a następnie – planetę Merkury, choć zwłaszcza te drugiej spotkanie nie będzie łatwe do zaobserwowania. Podczas widoczności wieczornej naturalny satelita Ziemi będzie znajdował się niedaleko trójki planet Neptun-Wenus-Mars. W pierwszej części nocy po zachodniej stronie nieboskłonu znajduje się planeta Uran i planeta karłowata (1) Ceres, natomiast w drugiej części, po stronie wschodniej – coraz jaśniejsza planeta Jowisz.

 

 

Animacja pokazuje położenie Księżyca oraz planet Saturn i Merkury w czwartym tygodniu stycznia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W najbliższych czterech dniach najciekawiej będzie działo się na niebie południowo-wschodnim, nisko nad widnokręgiem, niewiele przed świtem. W tym rejonie nieba przebywa coraz wyżej wznosząca się planeta Saturn oraz zbliżająca się do Słońca planeta Merkury. Saturn świeci blaskiem +0,5 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 15″. Maksymalna elongacja Tytana, tym razem zachodnia, przypada w sobotę 28 stycznia. Pierwsza planeta od Słońca przez cały tydzień będzie miała jasność -0,2 magnitudo, przy tarczy o średnicy około 6″ i rosnącej fazie z 70 do 78%. Merkury dąży do koniunkcji górnej ze Słońcem, przez którą przejdzie na początku marca, czyli brakuje jeszcze do niej prawie półtora miesiąca, jednak niekorzystne nachylenie ekliptyki do porannego widnokręgu sprawi, że planetę będzie można próbować dostrzec tylko na początku tego tygodnia i to bardzo nisko nad horyzontem.

Obu ciałom Układu Słonecznego towarzyszył będzie Księżyc tuż przed nowiem. W poniedziałek 23 stycznia Srebrny Glob miał fazę 21% i godzinę przed świtem (na tę porę wykonane są mapki animacji) zajmował pozycję na wysokości 17° nad południowym widnokręgiem. 9° na południe od niego znajdowała się najjaśniejsza gwiazda Skorpiona, Antares, natomiast 15° na wschód (na godzinie 8) znajdowała się planeta Saturn, świecąca na wysokości 9°. Dwukrotnie dalej prawie w tym kierunku znajdowała się planeta Merkury, której wysokość nad widnokręgiem, to zaledwie niecałe 2°.

Dobę później Księżyc przesunie się kilkanaście stopni na wschód i zbliży się do Saturna, przecinając linię, łączącą tę planetę z gwiazdą Sabik, czyli najjaśniejszą gwiazdą południowej części Wężownika. O godzinie podanej na mapce tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 13%, zaś Saturn świecił będzie 3,5 stopnia pod nim. Gwiazdę Sabik odnaleźć będzie można o stopień dalej, niż Saturna, po przeciwnej stronie Księżyca. Tego ranka Merkury będzie jeszcze bliżej Słońca i o tej samej porze świecić będzie niewiele ponad 1,5 stopnia nad widnokręgiem, ponad 17° na wschód od Saturna.

W środę 25 stycznia księżycowa tarcza będzie miała fazę 8%, minie już Saturna i zbliży się do Merkurego. Około godziny 6:30 Księżyc będzie świecił na wysokości 8°, prawie dokładnie nad punktem SE widnokręgu. W tym samym momencie Saturn znajdzie się 10° na prawo od niego, zaś Merkury świecić będzie w odległości 8,5 stopnia, na godzinie 7. względem Księżyca. Jeszcze bliżej Merkurego Księżyc znajdzie się w czwartek 26 stycznia, przy tarczy oświetlonej już tylko w 3%. Jednak oba ciała niebieskie na godzinę przed świtem będą zajmowały pozycję na wysokości zaledwie 1° w przypadku Merkurego i 2,5 stopnia w przypadku Księżyca. Zatem do ich dostrzeżenia potrzebna jest odpowiednio odsłonięta ta część widnokręgu i doskonała przejrzystość powietrza. Nie zaszkodzi mieć przy sobie lornetkę lub teleskop.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Neptun, Wenus i Mars w czwartym tygodniu stycznia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

W sobotę 28 stycznia, niewiele po północy naszego czasu Księżyc przejdzie przez nów, stąd tego i poprzedniego ranka będzie on niewidoczny. Lecz już w niedzielę 29 stycznia można go próbować dostrzec na niebie wieczornym, gdzie świeci bardzo jasna Wenus, sporo mniej jasny od niej Mars i zupełnie słabo świecący Neptun. W niedzielny poranek tarcza Księżyca będzie oświetlona w 3%, czyli tyle samo, co w czwartek 26 stycznia, ale tym razem oświetlona będzie jego zachodnia część. Godzinę po zachodzie Słońca Księżyc zajmie pozycję na wysokości 6° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. 11° na wschód od niego wędruje planeta Neptun, lecz o tej porze doby jest jeszcze za jasno na jej obserwacje i na skierowanie ku niej teleskopu trzeba poczekać jeszcze przynajmniej godzinę. Niestety do tej pory Księżyc zejdzie z nieboskłonu. Ale Srebrny Glob będzie towarzyszył ostatniej planecie Układu Słonecznego w przyszły poniedziałek 30 stycznia, o czym napiszę w następnym odcinku. Neptun świeci blaskiem +8 wielkości gwiazdowych, a do gwiazdy λ Aquarii brakuje mu już mniej niż 1,5 stopnia. Niestety dwie godziny po zmierzchu, gdy jest już odpowiednio ciemno do obserwacji tej planety, znajduje się ona na wysokości zaledwie 6° nad widnokręgiem i zniknie za nim niecałą godzinę później.

Zanim to jednak nastąpi w tym samym rejonie nieba można obserwować dwie dużo jaśniejsze i dużo bliżej nas położone planety Wenus i Mars, które obecnie poruszają się po niebie prawie w tym samym tempie. W ciągu tygodnia odległość między obiema planetami zmniejszy się o 40 minut kątowych z 6° 10′ do 5° 30′. Jasność Wenus urosła już do -4,5 magnitudo i można ją dostrzec nawet w dzień. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie skierować swój wzrok i zasłonić się czymś (najlepiej jakąś przeszkodą terenową, np. budynkiem) przed Słońcem. W tym samym czasie jej tarcza urośnie z 28 do 30 sekund kątowych, natomiast faza spadnie z 45 do 41%. Jasność Marsa spadła już do +1,1 wielkości gwiazdowej, jego tarcza jest już 6-krotnie mniejsza od tarczy Wenus, przy fazie 91%.

 

 

Mapka pokazuje położenie planet Uran, Wenus i Mars oraz planety karłowatej (1) Ceres w czwartym tygodniu stycznia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Tylko 20° na północny wschód od Marsa (czyli mniej więcej rozpiętość wyciągniętej przed siebie dłoni z rozstawionymi palcami) znajduje się planeta Uran. Zarówno ona, jak i dwie najbliższe sąsiadki Ziemi wędrują obecnie przez gwiazdozbiór Ryb. Z tym, że Uran jest w nim już ponad 7 lat i jeszcze trochę w nim pobędzie, natomiast Mars i Wenus są tam chwilowymi gośćmi, ale za to pojawiają się w Rybach dużo częściej. Planeta Uran świeci blaskiem +5,8 magnitudo, a pod koniec tygodnia oddali się ona od pary gwiazd ζ Psc – 88 Psc na prawie 1°, czyli dwie średnice kątowe Księżyca.

Między Uranem a gwiazdą Alrescha wędruje planeta karłowata (1) Ceres. Na początku tygodnia Ceres będzie tuż nad linią, łączącą Urana z najjaśniejszą gwiazdą Ryb, zaś pod jego koniec zbliży się ona do linii, łączącej Alreschę z gwiazdą o Psc. Przez cały tydzień Ceres wędruje mniej, niż 4° od Alreschy i jednocześnie niecałe 2° na wschód od gwiazdy ν Psc.

Na linii, łączącej gwiazdę o Psc z α Psc, około 7° od drugiej z wymienionych gwiazd, znajduje się gwiazda zmienna Mira Ceti, która szybko zbliża się do maksimum swego blasku. Tydzień temu Mira przekroczyła próg widoczności gołym okiem, natomiast teraz jej jasność oceniana jest na jakieś 4,5 magnitudo i wciąż rośnie. Warto zatem przy każdej okazji przyglądać się temu obszarowi nieba, nawet bez pomocy przyrządów optycznych. Powinna być tam widoczna gwiazda, która na ogół jest za słaba dla naszych oczu.

 

 

Mapka pokazuje położenie planety Jowisz w czwartym tygodniu stycznia 2017 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Tym razem na koniec została planeta Jowisz. Pojawia się ona na nieboskłonie przed północą, gdy już wszystkie widoczne wieczorem opisane tutaj obiekty znikną za widnokręgiem. Największa planeta Układu Słonecznego powoli zbliża się do linii, łączącej Spikę z położoną niecałe 11° prawie dokładnie na północ od niej gwiazdą Heze (ζ Vir). Jednak w tym miesiącu nie uda się Jowiszowi jej przeciąć. Na początku lutego planeta zmieni ruch z prostego na wsteczny i zawróci w kierunku Porrimy, zbliżając się do tej linii na niecałe 0,5 stopnia. Jowisz uczyni to dopiero na początku września, gdy już z naszego kraju będzie widoczny słabo, mimo wciąż dość dużej odległości kątowej od Słońca, ze względu na niekorzystne o tej porze roku nachylenie ekliptyki do wieczornego widnokręgu. Obecnie Jowisz przebywa niecałe 4° na północ od najjaśniejszej gwiazdy Panny, świecąc blaskiem -2,1 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza urosła już do 38″.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu z terenu Polski będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 23 stycznia, godz. 6:44 – Io chowa się w cień Jowisza, 20″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 24 stycznia, godz. 1:20 – minięcie się Io (N) i Europy w odległości 13″, 57″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 24 stycznia, godz. 4:06 – wejście cienia Io na tarczę planety,
  • 24 stycznia, godz. 5:20 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 24 stycznia, godz. 6:20 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 24 stycznia, godz. 7:32 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 25 stycznia, godz. 1:12 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 25 stycznia, godz. 4:38 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 25 stycznia, godz. 23:22 – o wschodzie Jowisza cień Io na tarczy planety (w IV ćwiartce),
  • 25 stycznia, godz. 23:48 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 26 stycznia, godz. 0:48 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 26 stycznia, godz. 2:00 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 26 stycznia, godz. 3:50 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 26 stycznia, godz. 6:26 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 27 stycznia, godz. 4:50 – Europa chowa się w cień Jowisza, 31″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 28 stycznia, godz. 23:12 – o wschodzie Jowisza cień Europy na tarczy planety (w IV ćwiartce),
  • 29 stycznia, godz. 1:26 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 1:36 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 29 stycznia, godz. 3:54 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 30 stycznia, godz. 1:02 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 30 stycznia, godz. 6:40 – minięcie się Kallisto (N) i Ganimedesa w odległości 39″, 52″ na wschód od tarczy Jowisza.

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher

  • GregoriusM

    Czy mógłbym prosić o objasnienie dziwnego dla mnie zjawiska oświetlenia Księżyca lekko od góry (a nie tylko prosto z boku) o zachodzie Słońca? Uważam, że nieostra granica oświetlonej i nie oświetllonej części Księżyca powinna być pionowa lub lekko nachylona w stronę przeciwną niż na zdjęciu. https://uploads.disquscdn.com/images/a0470b63b123912d2e626b271cf07a33dbba280c55ab1ba2e3aa499d1c43835d.png

    • yeop

      Spogladaj na połnacną krawedz ksierzyca przy niektorych pelniach jak łysego czoło kłoni sie ku ziemi widac baze szerokości około 1,5km. Dziwne że o tym akurat jeszcze nikt nie napisał?

      • GregoriusM

        Nie rozumiem antropomorfizującego opisu. Może jakieś zdjęcie? O jaką baze chodzi?