Ćwierć wieku minęło od czasu, gdy sonda kosmiczna Voyager 1 zwróciła po raz ostatni swoje narzędzia pokładowe w stronę Ziemi i wykonała przejmujące zdjęcie. Na pierwszy rzut oka nie widać tam nic specjalnego, ale na powierzchni zaledwie niecałej połowy piksela skupia się jedna bladoniebieska kropka. Ten punkt to nasza planeta.

Voyager 1 to najdalej wysunięte dzieło ludzkich rąk. Od 35 lat oddala się od Słońca coraz śmielej wkraczając w nagą przestrzeń międzygwiezdną. W roku 2025 zostanie wyłączone ostatnie urządzenie na jego pokładzie i od tej chwili Voyager stanie się martwym wysłannikiem ludzkości przemierzającym galaktykę przez następne miliony lat. Voyager miał zbadać ostatnie granice Układu Słonecznego i przesyłać dane tak długo jak tylko wystarczy mu energii. Gdy statek był już za orbitą Saturna, Carl Sagan – człowiek, który zaprojektował złotą płytkę przymocowaną do statku – zaproponował by obrócić sondę kamerą w kierunku Słońca i wykonać ostatnie, pożegnalne zdjęcie naszej planety. Pamiętajmy, że wykonując to zdjęcie, Voyager nie opuścił nawet Układu Słonecznego.

Punkt, który widzicie to nasza planeta. W książce „Błękitna kropka” Carl Sagan pisze: „Z tak odległego punktu odniesienia Ziemia może nie wzbudzać szczególnego zainteresowania. Ale dla nas jest inaczej. Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje życie. To suma naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Naszym pozą. Naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we Wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła.

piknik-bg-earthJoanna Franczykowska

Oficjalny znak graficzny 21. Pikniku Naukowego

Nasza planeta jest tematem przewodnim tegorocznego Pikniku Naukowego. Odwiedzając kolejny Piknik poznamy wiele nowych faktów, bez których znajomości bylibyśmy tylko nieproszonymi gośćmi na powierzchni Ziemi. Gdy jednak je poznamy – możemy się poczuć jak gospodarze tej niebieskiej kropki, jedynego statku kosmicznego niosącego nas przez zimny, ciemny i bardzo nam nieprzychylny Kosmos.

Planując zwiedzanie nie zapomnijcie wstąpić na stoisko Klubu Astronomicznego Almukantarat – stanowisko A11. Sprawdzimy, jak powstaje fatamorgana, miraże górne i dolne oraz na czym polega zjawisko refrakcji atmosferycznej. Przekonamy się, czemu niebo w ciągu dnia jest niebieskie. Na koniec dowiemy się, co w tym wszystkim tak bardzo przeszkadza astronomom. Na klubowym stanowisku przeprowadzone zostaną niniejsze pokazy:
– seria pokazów „Astronom vs Atmosfera” mających za zadanie przybliżyć zagadnienia refrakcji i ekstynkcji atmosferycznej oraz ukazać turbulentną naturę atmosfery,
– komora mgłowa Wilsona; Jak meteorolog „zobaczył” cząstki elementarne,
– tworzenie spektroskopów.

Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik jest największą w Europie imprezą plenerową o tematyce naukowej. Impreza odbędzie się w tym roku już po raz 21. Zapraszamy wszystkich 3 czerwca na PGE Narodowy w godzinach 11:00 – 20:00!

Autor

Julia Liszniańska
Julia Liszniańska

Julia Liszniańska, redaktor naczelna portalu AstroNET, związana z Klubem Astronomicznym "Almukantarat".