Życie na Ziemi pojawiło się znacznie wcześniej niż dotąd uważano. Australijscy uczeni sądzą, że mogło też wielokrotnie pojawiać się i zanikać pod wpływem bombardowania asteroidami z kosmosu.

Profesor Simon Wilde z Uniwersytetu Curtin udowodnił, że woda na Ziemi – a wraz z nią zapewne i życie – pojawiła się o 130 milionów lat wcześniej niż dotąd sądzono. Dowodem są drobinki minerału zwanego zirconium, znalezionego w Australii Zachodniej i dokładnie przebadanego.

W kryształkach datowanych na 4 miliardy 400 milionów lat, odkryto ślady wody. Oznacza to, że życie mogło się – wraz z wodą – pojawić na Ziemi już sto milionów lat po sformowaniu się naszej planety, gdy skorupa pokryta była jeszcze powoli stygnącą, ale wciąż gorącą lawą.

Zdaniem profesora Wilde’a, życie mogło potem zaniknąć pod wpływem bombardowania asteroidami z kosmosu, by później pojawić się ponownie. Dotychczas najstarsze ślady życia na Ziemi pochodzą sprzed trzech i pół miliarda lat.

Czas pojawienia się wody na naszej planecie i jej wpływ na rozwój życia, to problemy, których rozwikłanie może rzucić zupełnie inne światło na poszukiwanie życia (czy też jego śladów) w naszym Układzie Słonecznym, a także poza nim. W świetle ostatnich, licznych podejrzeń co do istnienia wody na Marsie i księżycach Jowisza, są to pytania, na które odpowiedzi są dla astronomów niezwykle ważne.

Autor

Marcin Marszałek