Z dwumiesięcznym opóźnieniem nastąpił w niedzielę (25 lutego 2001) w Australii start gigantycznego balonu, który według NASA rozpoczyna nową erę badań atmosfery ziemskiej.

Napełniony helem balon ma kształt dyni i rozmiary zbliżone do boiska piłkarskiego. Jest zrobiony z materiału równie cienkiego, jak plastykowe opakowania do żywności.

Obiekt wypuszczony w niedzielę przez NASA jest największym balonem, jaki kiedykolwiek oderwał się o Ziemi. Ma średnicę 58,5 metrów i wysokość 35 metrów. Roboczo nazwano go ULDB (od ang. – Ultra-Long Duration Balloon), czyli balon o wyjątkowo długiej trwałości.

ULDB wzniesie się na wysokość 35 km, podróżując już na granicy atmosfery ziemskiej. Lot ma głównie znaczenie eksperymentu, ale balon zabrał także ze sobą aparaturę do badania promieniowania kosmicznego.

NASA ma nadzieję, że takie balony, podróżujące przez co najmniej 100 dni, będą tanią alternatywą dla satelitów badawczych.

Po przeleceniu nad południową Afryką i Ameryką Południową balon ma powrócić nad Australię. Za dwa tygodnie zostanie sprowadzony na Ziemię przez system zdalnego sterowania.

Start balonu opóźnił się o ponad dwa miesiące, ze względu na złą pogodę.

Autor

Marcin Marszałek