Kosmiczne obserwatorium SOHO sfotografowało wyrzucone z korony słonecznej obłoki gazu, z których szybsze doganiają i brutalnie pochłaniają wolniejsze.

Dziwne trzaski radiowe były najpierw rejestrowane przez zespół obsługujący sondę NASA Wind. Porównano je ze zdjęciami słonecznych erupcji uzyskanych przez SOHO (Obserwatorium Słońca i Heliosfery), sondę NASA i ESA.

Słoneczne wybuchy są potencjalnym zagrożeniem dla zaawansowanej technologii używanej w komunikacji i energetyce. Zaobserwowany proces może skutkować dłuższymi niż zwykle burzami magnetycznymi. Kolizje obłoków plazmy zmieniają czas trwania zjawiska a tym samym zniekształca kosmiczne prognozy pogody – szacowany czas dotarcia wiatru słonecznego do Ziemi.

W wybuchach materii w koronie słonecznej wyrzucane są chmury zjonizowanego (naładowanego), aktywnego magnetycznie gazu o masie miliardów ton z prędkością od kilkudziesięciu do kilku tysięcy kilometrów na godzinę. Jeżeli są skierowane w stronę Ziemi, przez oddziaływanie z ziemskim polem magnetycznym powodują burze magnetyczne zniekształcając jego kształt i przyspieszając złapane w nie cząstki naładowane elektrycznie.

Surową słoneczną pogodę zwiastują dramatyczne zorze polarne. Gęsty wiatr słoneczny może być szkodliwy i wpłynąć na pracę satelitów, systemów komunikacji radiowej czy energetycznych. Zrozumienie zjawiska pochłaniania się słonecznych obłoków w ich drodze w kierunku Ziemi jest ważne dla oceniania ich uderzenia w środowisko okołoziemskie.

Astronomowie oczekują zwiększonej intensywności interakcji wybuchów i wyrzucanej w nich materii nawet do kilku takich zdarzeń dziennie – trwa maksimum aktywności Słońca w jedenastoletnim cyklu.

Wykorzystana w badaniu sonda SOHO jest wspólnym przedsięwzięciem NASA i ESA. Aparaturę badawczą dostarczyli Amerykanie; sonda została zbudowana w Europie i wystrzelona 2 grudnia 1995 roku.

Autor

Wojtek Rutkowski