Naukowcy zbudowali interferometr składający się z dwóch olbrzymich (10-metrowych) teleskopów. Naukowcy z NASA oceniają, że jego możliwości są takie, jak teleskopu o średnicy zwierciadła 85 metrów.

Na razie nowy teleskop jest jeszcze w fazie testów, ale już wiadomo, że testy te zwieńczone będą pełnym sukcesem (zobacz powiązane newsy). Dwa 10-metrowe teleskopy wybudowane są w kompleksie Keck Observatory na Mauna Kea na Hawajach, dlatego razem nazywają się Keck Interferometer. Ocenia się, że obiekt ten jest największym na świecie systemem obserwacji optycznej.

To główny krok w tworzeniu zupełnie nowej klasy teleskopów optycznych – mówi Paul Swanson odpowiedzialny za powodzenie projektu Keck Interferometer w NASA Jet Propulsion Laboratory. To z całą pewnością jedno z takich urządzeń, jak teleskop Hubble’a, który poczynił odkrycia znacznie wykraczające poza cele, jakie stawialiśmy mu podczas jego budowy – ocenił już teraz.

W interferometrze Kecka fale świetlne odebrane przez teleskopy, po odbiciu się od ich 10-metrowych zwierciadeł, są łączone w odpowiednich tunelach pod ziemią. Później następuje korekcja nałożonej fali, przy której bierze się pod uwagę cechy układu optycznego oraz niedokładności powstałe w skutek przejścia światła przez ziemską atmosferę. Na samym końcu tunelu znajduje się kamera, która rejestruje powstały w ten sposób obraz.

Na razie nie sprecyzowano dokładnie, co nowy teleskop będzie najpierw obserwował. Wiadomo już jednak prawie na pewno, że będzie szukał w przestrzeni planet, na których byłyby warunki do rozwinięcia się życia.

Dotychczas (czyli od 1995 roku, kiedy to polski astronom, prof. Aleksander Wolszczan odkrył pierwszą planetę pozasłoneczną) naukowcy znaleźli 50 planet krążących wokół gwiazd. Przy dotychczasowej technologii można wykrywać planety pozasłoneczne jedynie obserwując zachowanie się gwiazd, wokół których one krążą. Chodzi tutaj o wpływ ich pola grawitacyjnego. W ten sposób można wykryć jedynie bardzo wielkie planety (ponad 300 razy masywniejsze od Ziemi) i w dodatku krążące bardzo blisko swoich gwiazd. Na tych tzw. gorących Jowiszach życie nie może się rozwinąć. Być może uda się przy użyciu Keck Interferometer odkryć mniejsze i dalej położone od gwiazd planety. Oznaczałoby to większe prawdopodobieństwo znalezienia takiej, na której warunki są zbliżone do ziemskich.

Autor

Marcin Marszałek