Phobos, mały, najbardziej wewnętrzny z księżyców Marsa, zostanie poddany szczegółowej inwigilacji podczas organizowanej przez ESA misji Mars Express.

Mars Express ma znaleźć się na orbicie Czerwonej Planety pod koniec roku 2003. W czasie przewidzianej na 2 lata misji, sonda przeleci kilkaset razy w odległości mniejszej niż 3000 kilometrów od tego drobnego księżyca.

Mogącemu się pochwalić średnicą 22 kilometrów księżycowi przyglądały się już sondy Viking, jednak tym razem okazji do bliskich przelotów będzie dużo więcej.

Zdjęcia wykonywane kamerą High Resolution Stereo Camera (HRSC) z odległości 3000 km, będą conajmniej tak samo dobrej jakości, jak zdjęcia dostarczone przez Vikingi. Gdy sonda będzie zbliżać się na odległość mniejszą niż 1000 km, włączany będzie dodatkowo spektrometr Infrared and Visible Mapping Spectrometer (OMEGA), co pozwoli poznać rozmieszczenie minerałów na powierzchni księżyca. Gdy odległość zmaleje do kilkuset kilometrów, włączany będzie spektrometr Planetary Fourier Spectrometer (PFS) i radar/wysokościomierz Sub-surface Sounding Radar/Altimeter (MARSIS). Przy każdym przelocie funkcjonować będzie urządzenie monitorujące plazmę wokół orbity Pobosa – Energetic Neutral Atoms Analyser (ASPERA).

Szczegółowo badać Phobosa próbowali już Rosjanie, jednak ich sonda Phobos-2, która miała dostarczyć na powierzchnię mały lądownik, została stracona w odległości zaledwie 100 km od księżyca.

Mars Express wykona pierwszą pełną mapę księżyca. Dokładne poznanie ukształtowania i budowy księżyca pozwoli ocenić, czy jest to przechwycona asteroida, czy też nie. Inna koncepcja pochodzenia księżyca rozważa wynik akumulacji materiału wyrzuconego na orbitę w wyniku uderzeń asteroid w powierzchnię Marsa.

Autor

Marcin Marszałek