Można powiedzieć, że Amerykańskie Siły Powietrzne (U.S. Air Force) miały szczęście w styczniu, gdy dwukrotnie, tuż przed startem odkryto defekt wojskowego satelity meteorologicznego, który mógł doprowadzić do katastrofy. Teraz po ukończeniu napraw DMSP poczeka do listopada na start.

Teraz inżynierowie mają pewność, że odnaleziono i naprawiono usterkę satelity należącego do programu Defense Meteorological Satellite Program F16 (DMSP).

Pierwotnie start satelity DMSP zaplanowany był na 20 stycznia 2001. Miał zostać wyniesiony przez rakietę Tytan 2 z bazy sił powietrznych w Vandenberg (Kalifornia). Start przerwano 3 minuty przed czasem 0,0.

Kolejny start zaplanowany był na ranek 21 stycznia. Po raz kolejny, z tym że teraz na 28 sekund przez oderwaniem od Ziemi – odliczanie przerwano. Powodem było nieudane otwarcie zbiornika paliwa.

Tego samego dnia odkryto wyciek ze zbiornika. Na dokładkę kontrolerzy kolejnej nocy zauważyli, że Inertial Measurement Unit – jednostka sondy odpowiedzialna za nawigację – zaczyna zachowywać się błędnie. Po pierwsze żyroskop w IMU popsuł się, następnie akumulatory satelity bez żadnego powodu przeszły z trybu normalnego na awaryjny.

Misja DMSP F16 kosztuje 430 milionów dolarów. 80 milionów kosztuje start, 350 milionów sam satelita. Z wadliwie działającą jednostką IMU satelita stałby się bezużyteczny. Nie mógłby się skierować w odpowiednie miejsce na orbicie, mógłby nawet wpaść z powrotem w atmosferę. Dlatego jakiekolwiek anomalie IMU zmuszają wojsko do opóźnienia misji. Z drugiej jednak strony, gdy satelita znalazłby się już na odpowiednim miejscu na orbicie, IMU nie byłby aż tak potrzebny. Na pewno nie miałby wpływu na główny cel: monitorowanie pogody.

W celu naprawienia usterek półtoratonowy satelita DMSP został 27 lutego 2001 ściągnięty z Tytana 2 i z powrotem wprowadzony do hangaru. Niedługo po rozpoczęciu prac odkryto, że przyczyną zamieszania był wadliwy kabel. Po prześwietleniu rentgenowskim okazało się, że posiadał wadę fabryczną. Naprawienie satelity polegało więc na wymianie przewodu w jednostce IMU.

Aby upewnić się, czy rzeczywiście brak już jakichkolwiek uszkodzeń, inżynierowie sprawdzili i przeprowadzili dużą ilość testów na satelicie. Całą naprawa wraz z końcowymi analizami kosztowała dodatkowe 7,5 milionów dolarów.

Wcze?niej, w grudniu 2000 roku w tym samym satelicie znaleziono wadę polegającą na wadliwym przewodzie. Przewód obecny był w mniej ważnym układzie, lecz skutecznie zamaskował ostatnio naprawioną usterkę.

Satelita będzie gotowy już 4 sierpnia, jednak prawdopodobnie poczeka na start do listopada, ponieważ wcześniej zaplanowane są inne starty z tej bazy. Stanowisko startowe Tytana 2 (SLC-4W) znajduje się w bezpośredniej bliskości stanowiska startowego rakiety Tytan 4 (SLC-4E). Z tego powodu nikt nie chce przeprowadzać startów w niedalekich odstępach czasowych, ponieważ podczas startu jednego pojazdu wibracje mogą uszkodzić drugi.

Start Tytana 2 z DMSP nastąpi w listopadzie, po planowanym na 25 sierpnia wystrzeleniu rakiety Tytan 4. Tytan 2 wraz z satelitą zostanie ustawiona na stanowisku po wystartowaniu Tytana 4.

Opóźnienie wystrzelenia DMSP spowoduje zubożenie satelity w 2 instrumenty: Special Sensor Microwave Imager Sounder (SSMIS) do tworzenia zdjęć w falach mikrofalowych oraz Special Sensor Ultraviolet Spectrographic Imager (SSUSI) do tworzenia zdjęć w zakresie fal UV. Poza tymi ubytkami jednostka IMU będzie musiała być gruntownie przeprogramowana, aby dostosować wszelkie komponenty satelity do nowej daty wejścia na orbitę.

DMSP F16 zastąpi wyniesionego w 1995 DMSP F13. Znajdzie się 824 km nad Ziemią. Stanie się częścią systemu śledzenia i wczesnego ostrzegania przed huraganami, zanieczyszczeniami, ogniem i innymi kataklizmami związanymi z atmosferą.

Autor

Andrzej Nowojewski