Nasza planeta obecnie oddala się od Słońca, co można zaobserwować porównując obecną średnicę tarczy gwiazdy z jej średnicą sprzed pół roku.

Nie jest to jednak sensacyjna wiadomość, gdyż dzieje się tak co roku. Wszystko dlatego, że orbita naszej planety nie jest ściśle okrągła, a bardziej przypomina elipsę, czyli ”przygnieciony okrąg” (to przybliżenie jest w większości przypadków bardzo dobre, aczkolwiek w rzeczywistości Ziemia krąży po nieco powyginanej spirali). Mimośród orbity, czyli miara spłaszczenia elipsy, jest bardzo mały i dlatego odchylenia orbity od okręgu jest niewielkie. Mimo to jest zauważalne i dobrze zmierzone.

Obecnie zbliża się czas, gdy Ziemia dochodzi do aphelium, czyli punktu największego oddalenia planety od Słońca. Nastąpi to 4 lipca o godzinie 15:38. W tym momencie Ziemia będzie 2,5 miliona kilometrów dalej niż średnio w roku i 5 mln kilometrów dalej niż wtedy, gdy będzie najbliżej naszej Gwiazdy (co stanie się za pół roku).

5 milionów kilometrów w porównaniu z promieniem orbity Ziemi (około 150 milionów kilometrów) to bardzo niewiele. W związku z tym różnice w widomych rozmiarach Słońca są również małe (rzędu 3 procent) i bardzo trudno je zauważyć bez specjalnych przyrządów pomiarowych. Dodatkowym utrudnieniem jest duża skala czasowa, na której zachodzą. Dużo łatwiej dostrzec zachodzące w cyklu około miesięcznym zmiany widomych rozmiarów tarczy Księżyca. Jego orbita jest dużo mocniej spłaszczona i dlatego widoma średnica na niebie zmienia się o ponad 10 procent.

Autor

Gabriel Pietrzkowski