Należąca do NASA sonda Galileo dzisiaj (16 października 2001) o godzinie 3:23 naszego czasu minęła po raz szósty w swej historii jeden z księżyców Jowisza – Io.

Sonda przeleciała tylko 181 km nad południowym biegunem satelity, co jest najmniejszą odległością od powierzchni w historii badań Io.

Poczas przelotu Io badał pole magnetyczne najbardziej wewnętrznego z głównych księżyców Jowisza, oraz obserwował regiony aktywne wulkanicznie.

Głównym celem misji jest zbadanie pola magnetycznego blisko południowego bieguna Io. Astronomowie nie wiedzą bowiem, czy pole to jest wytwarzane przez sam księżyc, czy też indukuje je silne pole magnetyczne ogromnego Jowisza. Przed 2001 rokiem pole Io było badane tylko w okolicach równika. Sierpniowy i dzisiejszy przelot mają uzupełnić naszą wiedzę i dostarczyć pomiarów wykonanych na biegunach.

Poznanie tajemnic pola magnetycznego Io może dostarczyć nam wartościowej wiedzy na temat jego struktury wewnętrznej. Nie wiemy bowiem, czy jądro tego księżyca jest płynne, tak jak jądro Ziemi, czy też składa się ze zestalonych pierwiastków.

Podczas poprzedniego (sierpniowego) przelotu sonda zahaczyła o zewnętrzne obszary chmury gazów wydobywających się z jednego z wulkanów (pisaliśmy o tym). Instrumenty sondy mogły dzięki temu bezpośrednio zbadać cząstki, które jeszcze kilka minut temu znajdowały się na powierzchni księżyca. Okazało się, że materiał ten wcale nie był gorący, lecz składał się ze “śniegowych kul” zestalonego dwutlenku siarki. Jest to spowodowane tym, że atmosfera Io ma temperaturę -150 st. C. Mimo że wnętrze wulkanu jest gorące, to jednak materia podróżując na wysokość kilkuset kilometrów zdąża się ochłodzić. Może i tym razem obserwacja regionów aktywnych coś przyniesie.

Znajdując się od kilku dni w wewnętrznych warstwach systemu Jowisza, Galileo uważnie obserwuje także tą największą planetę naszego układu. Urządzenie cały czas zajmuje się badaniem zmian powłoki chmur, oraz pomiarami pasów radiacyjnych tworzonych przez pole magnetyczne Jowisza.

Planowana pierwotnie na dwa lata misja Galileo była już trzykrotnie przedłużana i rozciągnęła się na 6 lat. Przyrządy sondy otrzymały już trzykrotnie większą dawkę promieniowania od tej, jaką miały według projektu znieść i powoli zaczynają szwankować. Galileo zaczyna też brakować paliwa niezbędnego do dostosowywania trajektorii i orientacji anteną ku Ziemi. Mimo to urządzenie wciąż zbiera niezwykle cenne dane i jego misja ma potrwać jeszcze dwa lata.

Jeśli sonda będzie sprawowała się tak dobrze jak dotychczas, naukowcy już zaplanowali, że w styczniu 2002 roku ponownie zbliży się do Io, a następnie w listopadzie zbada inny księżyc Jowisza – Amaltheę. Jej żywot zakończy się we wrześniu 2003 roku, gdy zostanie zanurzona w gęstej atmosferze ogromnego Jowisza.

Autor

Marcin Marszałek

Komentarze

  1. krzysztof (torcik)    

    warto bylo wydać troche więcej pieniężków — Na przykladzie tej sondy widać ze warto wydać sporo $ bo i tak sie to zwróci ;miejmy tylko nadzieje ,że cassini powtórzy sukces galileo
    pozdrowienka dla forum ( szkoda ze dyskusje sie nie rozwijają zbyt intenesywnie )

    1. Azzie    

      Forum leży w Waszych rękach — Ha 🙂

      Rozwój dyskusji zależy tylko i wyłącznie od czytelników. Ja z uwagą czytam
      wszystkie posty i lubie się wypowiadać we wszelkich kwestiach w których
      mam coś do powiedzenia.

      Mogę obiecać że żadnych pytań postaram się nie pozostawić bez odpowiedzi i
      że wypowiedzi nie będą cenzurowane o ile będą mieściły się w ramach
      kulturalnej dyskusji, ale branie udziału w dyskusjach, to już Wasza
      działka 🙂

      Piszcie więc!

Komentarze są zablokowane.