Tegoroczne Leonidy okazały się najaktywniejszym rojem tych meteorów od 35 lat. W niektórych miejscach Ziemi (Australia, wschodnia Azja) obserwowano ich nawet 3000 w ciągu godziny. W Polsce nie było tak doskonałych warunków do obserwacji, ale nie znaczy to, że nikt u nas Leonidów nie obserwował…

W wielu miejscach świata tysiące obserwatorów widziało tysiące śladów przecinających niebo. Zachęcamy do przeczytania ich opisów w różnych serwisach: Space.com, Sky&Telescope, Astronomy.com

Niestety – w Polsce pogoda raczej nie dopisała. Znaleźliśmy jednak ciekawy opis obserwacji poczynionych przez pana Janusza Płeszkę. Natomiast Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne w Niepołomicach zorganizowało wyprawę do Włoch. Tam pogoda dopisała. Warto przeczytać opis wyprawy i obejrzeć wykonane w jej trakcie zdjęcia.

Dwa najbardziej wiarygodne modele aktywności roju Leonid przewidywały, że 18 listopada około godz. 11:00 naszego czasu obserwatorzy w Ameryce Północnej mogą mieć pełne ręce roboty.

Według modelu Davida Ashera i Roberta McNaughta pierwsze maksimum miało wystąpić o godzinie 11:28 z aktywnością około 800 zjawisk na godzinę. Według konkurencyjnego modelu Esko Lyytinena, Markku Nissinena i Toma van Flandrena najwyższa aktywność (dla obserwatorów w Ameryce Północnej), rzędu 2500 meteorów na godzinę, powinna wystąpić około godziny 11:01.

Autorzy obu modeli nie pomylili się znacznie. Według wstępnych rezultatów otrzymanych przez obserwatorów amerykańskich, maksimum pojawiło się w okresie od 11:45 do 12:15, kiedy to aktywność przekroczyła 1500 meteorów na godzinę.

Pojedynczy obserwatorzy w Polsce też mogli mówić o pokaźnej dozie szczęścia. Szczególnie w południowej części naszego kraju pogoda dopisała i kilku obserwatorów Pracowni Komet i Meteorów (PKiM) zebrało wartościowy materiał obserwacyjny.

Grupa obserwatorów kierowana przez Andrzeja Skoczewskiego z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie obserwując przez kilka godzin, nad ranem 18 listopada odnotowała aktywność rzędu jednego zjawiska na minutę. Obserwatorzy podkreślali bardzo dużą jasność obserwowanych meteorów. Niektóre z nich były jaśniejsze nawet od Księżyca w pełni.

Tym którym nie udało się zaobserwować roju na własne oczy, polecamy galerie zdjęć wykonanych przez różnych autorów: galeria Spaceweather.com, galeria Space.com, dział poświęcony Leonidom 2001 w naszej AstroGalerii.

To zdjęcie wykonano w niedzielę, 18 listopada 2001 w Los Angeles. Autor: Brian Scott.

Nadal zachęcamy do umieszczania swoich opisów obserwacji na naszym AstroForum.

W przyszłym roku aktywność roju ma nadal być wysoka. Niestety – 20 listopada 2002 roku Księżyc znajdzie się w pełni i będzie skutecznie utrudniał obserwacje meteorów. Trochę lepiej będzie za dwa lata, 17 listopada 2003 roku Księżyc znajdzie się w ostatniej kwadrze. Tylko czy Leonidy nadal będą tak aktywne?

Autor

Michał Matraszek

Komentarze

  1. Janusz Poths    

    eee chyba jednak było lepiej… — Zaciekawiło mnie stwierdzenie iż 18 listopada nad ranem ( czyli w godzinach 3-6 rano) obserwowano 1 zjawisko w ciągu minuty.
    Tego dnia ja także obserwowałem leonidy najpierw za miastem ok godz 0- do godz 1.30 wtedy mimo iż ponad połowę czasu miałem tylko przerwy w chmurach i tak widzialem ich ok 22.
    Póżniej od ok 4 do 6 rano też obserwowalem tyle że z balkonu w centrum gliwic i widzialem ich około 50 ( miałem góra jedna czwartą nieba w zasięgu wzroku). Dla porównania zawsze gdy obserwuje 11 sierpnia perseidy majac radiant wysoko jak widze 2 w ciagu 15 minut to jest dobrze:)
    a 18-11 br. ok 5 rano w moim obszaże nieba średnio widziałem w pewnych momentach 1 na 30 sekund( zdarzały sie też 3 w ciągu 10 sekund)
    Jestem bardzo ciekaw ostatecznych wyników z nocy między 17 a 18 listopada 2001 roku.

Komentarze są zablokowane.