Bardzo realne zagrożenie dla wartych miliardy dolary satelitów i statków na orbicie nie będzie monitorowane w ramach Orbital Debris Program Office od 1 października tego roku, jeśli projekt budżetu NASA na rok 2003 nie będzie zweryfikowany na czas.

Program mający na celu poznania liczebności niewielkich obiektów na orbitach okołoziemskich rozpoczął się w 1979 roku (jego siedziba mieści się w Centrum Kosmicznym Johnsona). Od tamtej pory przy pomocy obserwacji radarowych zostało wykrytych ponad 100 tysięcy śmieci stanowiących duże zagrożenie dla wahadłowców, satelitów oraz Stacji na orbicie. Nie ma innej organizacji prowadzącej takie badania.

Unikalny program nie po raz pierwszy ma problemy finansowe. Fundusze na rok 2002 zostały dwukrotnie pomniejszone w stosunku do lat poprzednich. Według przedstawicieli NASA przyznanie pieniędzy Orbital Debris Program Office jest wciąż rozważane.

Równolegle do cywilnego programu NASA zagrożenie ze strony kosmicznych śmieci monitoruje wojskowa agencja U.S. Space Command. Tutaj jednak katalogowane są jedynie większe obiekty (ponad 10 centymetrów).

Orbital Debris Program Office poszukuje obiektów o średnicy poniżej 10 cm. Monitoring nie polega na obserwacji każdego obiektu z osobna, lecz na tworzeniu modeli stochastycznych przewidujących ilość śmieci na różnych wysokościach. Inaczej jest z większymi obiektami, które są indywidualnie śledzone, a ich obecność jest brana pod uwagę w planowaniu każdej misji kosmicznej (czasami podczas lotu w przestrzeni trajektorie pojazdów są zmieniane by wyminąć zagrażający obiekt). Z tego powodu większym zagrożeniem są niewielki śmieci (nawet obiekt wielkości ziarna pszenicy może uszkodzić satelitę).

Dowodem na istnienie zagrożenia jest dziura w poszyciu Kosmicznego Teleskopu Hubblea o średnicy 2 cm. Ostatnia misja serwisowa HST wykonała przy okazji mnóstwo fotografii przestrzeni pomagających w ocenie ryzyka. NASA szacuje, że kosmiczne śmieci ważą łącznie 2 tysiące ton, z czego większość jest pochodzenia ziemskiego. Poruszają się ze średnią prędkością 10 km/s.

Autor

Andrzej Nowojewski