W nocy z 3 na 4 czerwca dojdzie do złączenia dwóch najjaśniejszych planet – Jowisza i Wenus. Będzie to ostatnie z serii złączeń jakie dane nam było oglądać tej wiosny.

Na początku maja na wieczornym niebie obserwować mogliśmy pięć najjaśniejszych planet i wiele efektownych złączeń pomiędzy nimi. Od tego czasu wiele się zmieniło. Merkury i Saturn zniknęły w blasku słonecznym. Warunki do obserwacji Marsa są bardzo złe, gdyż świeci on słabo i nisko nad zachodnim horyzontem.

Ostatnim akcentem planetarnego przedstawienia będzie złączenie dwóch najjaśniejszych jego uczestników – Wenus i Jowisza.

Do najciaśniejszego spotkania (na odległość około 2 stopni) dojdzie 4 czerwca około godziny 1:00 naszego czasu. Obie planety nie będą już wtedy w Polsce widoczne (zajdą przed północą). Warto jednak rzucić na nie wzrokiem wieczorem 3 i 4 czerwca. Obie planety przebywają obecnie w gwiazdozbiorze Bliźniąt (Gemini), na zachód (“na prawo”) od najjaśniejszych gwiazd tej konstelacji – Polluksa i Kastora. Wieczorami Wenus i Jowisz znajdują się ponad zachodnim horyzontem.

W ciągu najbliższych dni warunki do obserwacji obu ciał niebieskich będą się pogarszać. Jowisz zbliżać się będzie do Słońca i stopniowo ginąć w blasku jego promieni. Sporo jaśniejsza Wenus świeci wprawdzie coraz dalej od Gwiazdy Dziennej, ale za to coraz niżej ponad zachodnim horyzontem, co znacznie utrudnia jej oglądanie.

W drugiej części nocy obserwować możemy Urana (przez lornetkę w Wodniku), Neptuna (przez niewielki teleskop w Koziorożcu) i Plutona (przez duży teleskop w Wężowniku).

Miłośników robienia zdjęć zachęcamy do utrwalenia czerwcowego złączenia na kliszy fotograficznej!

Autor

Michał Matraszek