Powoli znajdowane są odpowiedzi na pytania dotyczące kometarnej misji Rosetta. Nadal otwarty pozostaje jednak problem zdobycia funduszy na misję. W zeszłym tygodniu odbyło się w ESA spotkanie na szczycie poświęcone przyszłości Rosetty.

Potwierdzono plan wystrzelenia sondy w lutym 2004 roku w kierunku komety Churyumov-Gerasimenko. Lot ma się odbyć na pokładzie rakiety Ariane 5G+.

Po raz pierwszy rakieta ma odpalić dwukrotnie silnik górnego stopnia w odstępie czasu około godziny.

Przez kilka ostatnich miesięcy Kosmiczny Teleskop Hubble’a i Europejskie Obserwatorium Południowe obserwowały kometę i starały się ustalić czy da się na niej bezpiecznie wylądować.

Start był pierwotnie zaplanowany na styczeń bieżącego roku. Został jednak odwołany po tym, jak rakieta Ariane 5 uległa awarii w czasie lotu w grudniu 2002 roku. Lot przełożono, mimo że w kierunku komety Wirtanen miał polecieć inny model rakiety.

Rakieta Ariane 5 na stanowisku startowym w Gujanie Francuskiej.

Okno startowe trwało bardzo krótko, a po jego zamknięciu prawa mechaniki uniemożliwiały już wysłanie Rosetty w kierunku pierwotnego celu. Należało szukać kolejnej komety.

Roczne opóźnienie startu pociągnęło za sobą zwiększenie kosztów wartej miliard dolarów misji o około 80 milionów. To koszty trzymania jej w magazynie, obsługi i projektowania nowej misji.

Sonda Rosetta w Gujanie Francuskiej w czasie przygotowań do startu. Lot został odwołany ze względu na problemy z rakietą Ariane 5.

Program naukowy ESA dysponuje budżetem 430 milionów dolarów. I musi on być podzielony pomiędzy wiele misji – przyszłych oraz już realizowanych. Teraz Rosetta stała się dodatkowym dużym wydatkiem.

Innym problemem ESA jest przekroczenie planowanych wydatków na kosmiczne teleskopy Herschel i Planck.

Powodzenie misji Rosetty, do startu której pozostało 9 miesięcy, zależy w dużej mierze od rozwiązania problemów finansowych.

Rosetta ma być pierwsza misją, która wejdzie na orbitę wokół komety. Odłączy się od niej lądownik, który osiądzie na powierzchni. Instrumenty naukowe będą wykonywać zdjęcia i gromadzić dane na temat środowiska jądra i głowy komety.

Autor

Michał Matraszek