Mgławica planetarna NGC 6302, przypominająca motyla, należy do grona najjaśniejszych, najciekawszych i najbardziej ekstremalnych. Nowe zdjęcie wykonane przez teleskop Hubble'a ukazuje szczegóły, w tym złożone wzory skrzydeł, tego robaka kosmicznego.

W centrum mgławicy planetarnej NGC 6302 znajduje się umierająca, bardzo gorąca gwiazda, dusząca się w lodowym gradobiciu. Gwiazda, mogąca się pochwalić temperaturą 250 tysięcy stopni, jest jedną z najbardziej gorących jakie znamy.

Mimo tego, nie udało się jej sfotografować, ponieważ zakrywa ją gruba warstwa pyłu. Zadanie to jest dodatkowo utrudnione przez to, że świeci ona najsilniej dla długości fali odpowiadającej nadfioletowi.

Wokół gwiazdy rozciąga się ciemny pyłowy torus, widoczny na zdjęciu jako ciemniejsza smuga na jasnym tle. W tym torusie zgromadzona jest większa część masy pyłowej mgławicy. Tworzenie się mgławicy szacuje się na 10 tysięcy lat wstecz. Niejasny jest mechanizm jej powstania i w jaki sposób jej torus uniknął wyparowania przez ten czas.

Po obu stronach torusa gwiazda wyrzuca siłą swojego promieniowania rozgrzane strumienie zjonizowanego gazu, które dalej bulgoczą, ochładzają i kondensują się, tworząc imponujące wzory turbulencyjne i ściany zaznaczające granice wiatru gwiezdnego – w całości przypominające skrzydła motyla.

Zdjęcie to było jednym z pierwszych wykonanych przez teleskop VLT organizacji ESO w Chile. NGC 6302 to przepiękna mgławica planetarna z bardzo gorącą gwiazdą w środku. Obiekt znajduje się w gwiazdozbiorze Skorpiona i zajmuje na niebie 0.8 minuty kątowej.

Podobieństwo do motyla nie jest wśród mgławic planetarnych czymś odosobnionym. Ze wzgledu właśnie na takie podobieństwo taką samą nazwę nadano innym obiektom, między innymi NGC 650 (M76) oraz NGC 2346.

Mgławica ta jest też wyjątkowo ciekawa ze względu na swój skład chemiczny. Wcześniejsze obserwacje wykazały, że pyłowy torus zawiera węglowodory, węglany (np. kalcyt) oraz wodę i żelazo.

Obecność węglanów jest szczególnie intrygująca. Dotychczas znany jest tylko jeden sposób ich chemicznego powstawania – przez rozpuszczanie dwutlenku węgla w ciekłej wodzie. Ponieważ w mgławicy NGC 6302 nigdy nie istniała woda w stanie ciekłym, muszą być alternatywne procesy prowadzące to powstawania węglanów.

Mgławica NGC 6302 będzie świeciła intensywnie jeszcze tylko kilka tysięcy lat, po czym jej gwiazda wygaśnie i zostanie białym karłem.

Autor

Karol Langner

Komentarze

  1. Leon8    

    250 mln stopni — Temperatura 250 mln stopni dotyczy:
    1) Korony gwiazdy?
    2) Fotosfery gwiazdy?
    3) Jądra gwiazdy?
    Bardzo proszę o sprecyzowanie
    Pozdrawiam Leon8

    1. langner    

      Może mi się tylko wydawać… — Celowo nie precyzowałem tego, ponieważ w tekście źródłowym także nie ma żadnej wskazówki. Mi się wydaje, iż chodzi o fotosferę. Dlaczego? Dlatego że to w niej rodzi się strumień energii, który dociera do nas w postaci światła i raczej względem jej wyznaczamy kształt widma gwiazdy oraz związną z widmem (i jego maksimum) temperaturą. Mam nadzieję, że poprawnie rozumuję.

      Karol

Komentarze są zablokowane.