W najnowszym numerze Science międzynarodowy zespół naukowców zajmujący się projektem OGLE – w tym grupa polskich astronomów z Uniwersytetu Warszawskiego – donosi, że możliwe jest już poszukiwanie wokół odległych gwiazd planet o wielkości zbliżonej do Ziemi. Nie udało się co prawda na razie żadnej znaleźć, ale prawdopodobnie niedługo do tego dojdzie.

Metoda polega na wykorzystaniu zjawiska mikrosoczewkowania grawitacyjnego, czyli wzmocnienia światła jednej gwiazdy przez drugą, które następuje w chwili, gdy w swojej kosmicznej wędrówce nakładają się one na siebie na naszym niebie. Światło gwiazdy leżącej dalej jest wtedy widoczne w postaci pierścienia otaczającego gwiazdę bliższą i wystarczająco skupione, by móc wykryć ewentualne planety krążące wokół gwiazdy bliższej.

W przypadku obiektu oznaczonego MOA 2003-BLG-32/OGLE 2003-BLG-219 to wzmocnienie było rekordowe. Zogniskowane światło dalszej gwiazdy było 500 razy jaśniejsze niż normalnie, co pozwoliło badaczom poszukać planet zaledwie o 30% cięższych od Ziemi. To pierwsza tak dokładna obserwacja w historii.

Niestety wokół badanej gwiazdy nie znaleziono żadnych planet. Wykluczono obecność planet typu ziemskiego w odległości od 2.3 do 3.6 jednostek astronomicznych, a także planet typu Urana i typu Saturna w odległości do 60 jednostek astronomicznych od gwiazdy. Wyniki te świadczą o ogromnym potencjale projektu OGLE, który w przyszłości może zaowocować odkryciem pierwszej poza Układem Słonecznym planety podobnej do Ziemi.

Na podstawie dotychczasowych badań wiadomo, że wzmocnienia przekraczające 100 razy zdarzają się kilka razy do roku, więc okazji do obserwacji powinno być sporo.

Autor

Łukasz Wiśniewski

Komentarze

  1. Gemini    

    Drobna korekta — Grupę OGLE tworzą WYŁĄCZNIE polscy astronomowie.

Komentarze są zablokowane.