Dziś osiemdziesiąta piąta rocznica urodzin Jana Pawła II. Czy Papież Polak miewał jakieś związki z naukami ścisłymi? Jakie ciekawe zjawiska astronomiczne znaczyły najważniejsze momenty życia Jana Pawła II? Na ile następcy Świętego Piotra zainteresowani byli badaniem Wszechświata? – Zapraszamy do lektury.

Na tym sympatycznym zdjęciu powyżej widzimy Papieża Jana Pawła II oglądającego przez zaciemnioną szybkę zaćmienie Słońca. Nie ulega wątpliwości, że papież Polak był bardzo wrażliwy na piękno przyrody ożywionej na Ziemi, ale czy w jakiś szczególny sposób interesował się astronomią? Trudno powiedzieć. W każdym razie jako wielkiego humanistę nie można go posądzać o ignorancję zjawisk na sferze niebieskiej. 11 sierpnia 1999 roku Papież Jan Paweł II postanowił nie przegapić zaćmienia, które oglądane z Europy było bardzo efektowne. Zaćmienie zdarzyło się w środę – dzień papieskich audiencji. Aby mieć więcej czasu na dokładniejsze przyjrzenie się zjawisku papież skrócił w tym dniu audiencję.

Jan Paweł II i nauka

Niech dodatkowym świadectwem o stosunku Jana Pawła II do nauk ścisłych będą też poniższe cytaty.

Nigdy (…) nie zapominałem o innych gałęziach wiedzy, również tych pozornie z teologią nie związanych. Z tymi dziedzinami nauki miałem kontakty głównie przez fizyków. Często spotykaliśmy się i rozmawiali o najnowszych odkryciach w kosmologii. To było fascynujące zajęcie, potwierdzające Pawłowe twierdzenie, że do jakiegoś poznania Boga można docierać również przez poznanie stworzonego świata“.

(Jan Paweł II, “Wstańcie, chodźmy!“)

Na koniec pragnę zwrócić się także do naukowców, których poszukiwania są dla nas źródłem coraz większej wiedzy o wszechświecie jako całości, o niewiarygodnym bogactwie jego różnorodnych składników, ożywionych i nieożywionych, oraz o ich złożonych strukturach atomowych i molekularnych. Na tej drodze osiągnęli oni – zwłaszcza w obecnym stuleciu – wyniki, które nie przestają nas zdumiewać. Kieruję słowa podziwu i zachęty do tych śmiałych pionierów nauki, którym ludzkość w tak wielkiej mierze zawdzięcza swój obecny rozwój, ale mam zarazem obowiązek wezwać ich, aby kontynuowali swoje wysiłki nie tracąc nigdy z oczu horyzontu mądrościowego, w którym do zdobyczy naukowych i technicznych dołączają także wartości filozoficzne i etyczne, będące charakterystycznym i nieodzownym wyrazem tożsamości osoby ludzkiej. Przedstawiciele nauk przyrodniczych są w pełni świadomi tego, że poszukiwanie prawdy, nawet wówczas, gdy dotyczy ograniczonej rzeczywistości świata czy człowieka, nigdy się nie kończy, zawsze odsyła ku czemuś, co jest ponad bezpośrednim przedmiotem badań, ku pytaniom otwierającym dostęp do Tajemnicy“.

(Jan Paweł II, Encyklika “Fides et ratio“)

Rzut oka na niebo

We wtorek, 18 maja 1920 roku Słońce bawiło w konstelacji Byka, 4 stopnie od gromady otwartej Plejady. Słońce wzeszło w Wadowicach o 3:53 (nie obowiązywał czas letni), a zaszło o 19:24.

Mapa przedstawia obszar widoczności częściowego zaćmienia Słońca, które miało miejsce 18 maja 1920 roku. Zjawisko widoczne było na Oceanie Indyjskim, skrawku Antarktydy i w Australii. Maksimum zjawiska wypadło o 6:15 czasu uniwersalnego. Faza zaćmienia obserwowanego wtedy ze wschodniej Antarktydy wyniosła 0,97.

W nocnych obserwacjach nie przeszkadzał Księżyc, 18 maja 1920 znalazł się w nowiu. W dniu urodzin Karola Wojtyły nastąpiło częściowe zaćmienie Słońca. W Polsce nie było ono widoczne, swoim zasięgiem objęło ono jedynie południową część Oceanu Indyjskiego i Australię.

Na wieczornym niebie podziwiać można było Jowisza (4 stopnie od Żłobka), Saturna (6 stopni od Regulusa) i Marsa (2 stopnie od Spiki). Opozycje tych planet wypadły odpowiednio: 3 lutego, 28 lutego i 21 kwietnia 1920 roku.

Niebo nad Wadowicami 18 maja 1920 roku

Wygląd nieba ponad zachodnim horyzontem w Wadowicach o północy 18 maja 1920 roku. Tuż przy horyzoncie widoczny jest Jowisz (w Raku), na lewo od niego świecą Saturn (w Lwie) i Mars (w Pannie).

W nocy z 18 na 19 maja, około 2:50, w układzie księżyców galileuszowych zdarzyło się ciekawe zjawisko, niewidoczne już w Wadowicach (Jowisz wcześniej zaszedł): Io i Ganimedes jednocześnie znalazły się przed tarczą planety, a Europa – za nią. Callisto widoczny był 7 minut na wschód od Jowisza.

Pomiędzy Jowiszem i Żłobkiem posiadacze lunet znaleźć mogli Neptuna. Merkury i Wenus wschodziły krótko przed Słońcem i były niewidoczne. Dostrzeżenie Urana było trudne, planeta wschodziła dopiero około 1:30. Pluton zachodził około 22:00.

Komputerowe planetarium nastawiliśmy też na datę konklawe – poniedziałek, 16 października 1978. Jowisz znajdował się prawie w tym samym miejscu nieba, co w dniu urodzin Papieża. Przez 58 lat ziemskich 5 razy obiegł Słońce. Także Saturn widoczny był tam, gdzie w 1920 roku. Ta planeta wykonała jednak tylko dwa pełne obiegi. Co to oznacza? Otóż wielkie półosie orbit obu planet mają takie wartości, że Jowisz i Saturn są w rezonansie. Na każde dwa okrążenia Słońca przez Saturna przypada 5 obiegów Jowisza. Podobnie w (przybliżonym) rezonansie 8:13 znajdują Ziemia i Wenus, co prowadzi do skomplikowanej O tranzycie Wenus słów kilka“>okresowości przejść Wenus przed tarczą słoneczną.

A w dniu zamachu? W środę 13 maja 1981 roku doszło wieczorem do złączenia Księżyca, Jowisza i Saturna. Pewnie nikt go nie oglądał.

Także w dniu pogrzebu Papieża miało miejsce Hybrydowe zaćmienie Słońca“>zaćmienie Słońca.

Astronomia w Watykanie

Choć nie każdy o tym wie, jednym z najstarszych obserwatoriów na świecie jest Obserwatorium Watykańskie. Nie znajduje się ono w samym Watykanie, lecz w Castel Gandolfo, letniej rezydencji papieskiej. Początek obserwatorium jest związany z powołaniem papieskiej rady zajmującej się badaniami, które zaowocowały reformą kalendarza wprowadzoną w 1582 roku przez papieża Grzegorza XIII. W skład rady wchodził jezuita, ojciec Christoph Clavius, który miał główny wkład w uzasadnieniu reformy. Od tamtego czasu kolejni papieże okazywali wsparcie i zainteresowanie badaniami astronomicznymi. Trzy pierwsze obserwatoria zostały ufundowane właśnie przez papieży: Obserwatorium Kolegium Rzymskiego (1774-1878), Obserwatorium na Kapitolu (1827-1870), oraz Specola Vaticana (1789-1821) czyli właśnie Obserwatorium Watykańskie, które początkowo znajdowało się w Wieży Wiatrów w samym Watykanie.

Na obrazie autorstwa Fantiniego widzimy osoby zasłużone dla badań i rozbudowy Obserwatorium Watykańskiego: na pierwszym planie o. Angelo Secchi, twórca pierwszej klasyfikacji widmowej gwiazd, w tle od lewej do prawej – papieże – Grzegorz XIII, Leon XIII i Pius XI.

Największe osiągnięcia naukowe watykańskiej astronomii przypadają na środek XIX wieku. Wtedy to właśnie jezuita, o. Angelo Secchi stworzył pierwsza klasyfikację widmową gwiazd. W oparciu o poprzednie tradycje naukowe papież Leon XIII postanowił zreformować i przenieść Specola Vaticana na wzgórza za Bazyliką Św. Piotra w 1891 roku. Należy dodać, że było to w czasie, kiedy Kościół był coraz częściej oskarżany o wrogość wobec nauki. Przez ponad cztery następne dekady w cieniu Bazyliki Świętego Piotra prowadzony był bardzo ambitny, międzynarodowy program mapowania całego nieba. Wkrótce jednak stało się jasne, że rozwój miasta i wzrost oświetlenia zaczyna odbierać Obserwatorium Watykańskiemu dotychczasowe możliwości. Wtedy to właśnie papież Pius XI postanowił przenieść obserwatorium dalej, 35 kilometrów za Rzym, do letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo.

Widok na kopuły teleskopów Obserwatorium Watykańskiego w Castel Gandolfo. (Fot. Massimo Cirilli)

Odnowione obserwatorium powierzone jezuitom mogło nadal się rozwijać i zachować status nowoczesnego. W 1930 roku zainstalowano dwa nowe teleskopy, utworzono laboratorium do analizy spektrochemicznej i rozpoczęto kilka ważnych programów obserwacji gwiazd zmiennych. Wraz z instalacją szerokokątnej kamery Schmidta w 1957 roku program obserwacji rozszerzono o nowe techniki klasyfikacji widmowej gwiazd. Jest to wciąż trwająca kontynuacja spuścizny po Angelo Secchim.

W związku z ciągłym wzrostem populacji Rzymu i jaśnieniem nocnego nieba w 1981 roku powołano drugi watykański ośrodek astronomiczny – Grupę Badawczą Obserwatorium Watykańskiego (VORG, Vatican Observatory Research Group), która ma swoją siedzibę w uniwersyteckim Obserwatorium Stewarda w Tucson w Arizonie (USA). Tucson jest jednym z najnowocześniejszych centrów astronomii obserwacyjnej na świecie i z jego możliwości może też korzystać grupa watykańska. W 1993 roku Obserwatorium Watykańskie we współpracy z Obserwatorium Stewarda ukończyło konstrukcję VATT – Vatican Advanced Technology Telescope w Mount Graham International Observatory, czyli teleskopu Alice P. Lennon o średnicy zwierciadła 1,8 m. Jest to pierwszy teleskop optyczno – podczerwony, który został postawiony w tym obserwatorium.

Na budynku teleskopu VATT w Steward Observatory w Tucson (Arizona) znajduje się tablica pamiątkowa napisana po łacinie, która głosi:     “Ta nowa wieża przeznaczona do badania gwiazd została wzniesiona w XV roku pontyfikatu papieża Jana Pawła II, w tym spokojnym zakątku bardzo zdatnym do takich badań i została wyposażona w wielkie, nowe zwierciadło wychwytujące najsłabsze światło od dalekich obiektów. Ktokolwiek zechce tu badać w nocy i we dnie najdalsze zakątki Wszechświata, niech czyni to radośnie i z pomocą Bożą“.

Obserwatorium Watykańskie posiada także wspaniałą bibliotekę złożoną z ponad 22000 tomów, wśród których znajdują się unikatowe dzieła Kopernika, Galileusza, Newtona, Keplera, Tychona de Brache, Claviusa i Secchiego. Ponad to znajduje się tam unikatowa kolekcja meteorytów, które są materiałem do badań historii Układu Słonecznego. Roczniki Obserwatorium Watykańskiego są rozsyłane do ponad 400 instytutów na całym świecie. Od 1986 roku prowadzone są w Obserwatorium Watykańskim w Castel Gandolfo Letnie Szkoły Astronomii i Astrofizyki, podczas których młodzież z całego świata studiuje wybrane zagadnienia astronomiczne pod okiem pracowników obserwatorium. Spotkanie naukowe trwa miesiąc i skupia około 25 młodych osób. Przynajmniej jedna trzecia z nich pochodzi z krajów ubogich. Ich pobyt jest częściowo finansowany przez Watykan, w szczególności osoby z krajów biedniejszych otrzymują wsparcie w wysokości 75% kosztów pobytu i podróży.

Uczestnicy watykańskiej Letniej Szkoły Astronomii i Astrofizyki w 1997 roku gościli na prywatnej audiencji u Papieża Jana Pawła II.

Pytanie do wszystkich:

Kto czytając ten artykuł zorientował się, że popełniliśmy błąd z wiedzy historycznej? Informacja o położeniu Plutona nie mogła znaleźć się w kalendarzu astronomicznym na 1920 rok, gdyż planetę odkryto 10 lat później.

Watykan. Tłum zgromadzony przed bazyliką Św. Piotra, trzy dni przed pogrzebem papieża Jana Pawła II. Szacuje się, że na tę uroczystość przybyło do Rzymu 5 milionów ludzi.     Rozdzielczość obrazu to 60 cm na piksel. Zdjęcie wykonane 5 kwietnia 2005 roku z satelity QuickBird 450 km nad Ziemią.

Autor

Leszek Błaszczyk

Komentarze

  1. Krzysztof Piasecki    

    Papież i astronomia – trochę wcześniejsza historia — Warto dodać, że wiele dla nauki zrobił poprzednik Jana Pawła sprzed 1000 lat – Gerbert z Aurillac (Sylwester II), który został papieżem w roku 999. Był zresztą pierwszym od wielu lat papieżem spoza Italii. Położył duże zasługi dla średniowiecznej astronomii, m.in. przyczyniając się do rozpowszechnienia mody na ASTROLABIUM. Zapoznał się z tym przyrządem w kalifacie Kordoby. Przyrząd pełniący rolę urządzenia pomiarowego oraz ruchomej mapy nieba (oczywiście do celów astrologicznych i astronomicznych) był szeroko używany i można go dostrzec na wielu średniowiecznych portretach uczonych i innych osób…

    (na podstawie artykułu Marcina Egerta “Astrolabium”, Urania nr.6 r.2004

    1. Redakcja AstroNETu    

      Wiadomość usunięto — Wypowiedź naruszała zasady AstroFORUM i została usunięta przez Redakcję.

      1. Redakcja AstroNETu    

        Wiadomość usunięto — Wypowiedź naruszała zasady AstroFORUM i została usunięta przez Redakcję.

        1. Redakcja AstroNETu    

          Wiadomość usunięto — Wypowiedź naruszała zasady AstroFORUM i została usunięta przez Redakcję.

    2. Anonymous    

      Imię nieprzypadkowe

      > Warto dodać, że wiele dla nauki zrobił poprzednik Jana Pawła
      > sprzed 1000 lat – Gerbert z Aurillac (Sylwester II), który
      > został papieżem w roku 999.

      To był papież, który wprowadził świat w drugie tysiąclecie. Od jego imienia pochodzi zwyczaj hucznego świętowania 31 grudnia. Gdy w nocy z 31 grudnia 999 na 1 stycznia 1000 nie nastąpił koniec świata, ludzie się bardzo cieszyli i już tak zostało do dzisiaj. Imprezkę nazwano imieniem głowy Kościoła 🙂

      1. Andrzej    

        Sylwester na Nowy rok? — Sprawa z dzisiejszym swietem “Nowego roku” jest bardziej skomplikowana. Wywodzi sie ono tak naprawde z blizej mi nie znanych poganskich swiat, przez co Kosciol sredniowiecznej Europy stanowczo sie sprzeciwial tradycji obchodzenia Nowego Roku w momencie, ktory teraz nazywamy 31 grudnia (a raczej wg kalendarza uzywanego sprzed reformy gregorianskiej w drugiej polowie XIIIw). Oficjalna opinia Kosciola w tamtym czasie (co nie znaczy ze kazdy biskup w Europie zgadzal sie z nia i nawet ze ja glosil, a tym bardziej ze prosty lud jej sluchal) stanowila raczej zeby nowy rok obchodzono w Wielkanoc. To oczywisice tylko poglebilo chaos w tej materii jaki wowczas panowal. W efekcie jedni obchodzili nowych rok kilka dni po Bozym Narodzeniu, inni w Boze Narodzenia, jeszcze inni w Wielkanoc, a ci ktorym bardzo bliskie byly poganskie tradycje w rownonoc wiosenna. Dlatego wbrew obecnym przekonaniom w Sredniowieczu ludzie nie czekali, ze 31 grudnia 999 roku bedzie ostatnim dniem, po ktorym nastapi Sad poniewaz rozni ludzie obchodzili nowy rok kiedy indziej.

        Z drugiej strony to prawda – owczesni mieszkancy Europy mieli farta ze w ten czas zdarzyl im sie papiez – uczony ktory nie poglebil paranoi zwiazanej z domniemanym koncem swiata.

  2. Noel    

    I tak powróciliśmy do astrologii. — Gratulacje dla redakcji.Sursum corda.Noel

    1. Leszek B.    

      * * * — Jeśli piszemy “w tym i tym dniu miało miejsce akurat takie zjawisko”, to znaczy to dokładnie, że było wtedy takie zjawisko. Nie ma to związku z astrologią. Jeśli ktoś to niewłaściwie interpretuje, to już jego problem. My zwracamy tylko uwagę na zjawisko. Nie mam zamiaru się więcej tłumaczyć.

      Pozdrawiam

    2. Michał M.    

      Gdzie ta astrologia? — Gdzie Ty w tym newsie widzisz astrologię. Ja nie widze mimo, że… sam go w znacznej części napisałem.

      1. Artur    

        Wiadomość usunięto — astrologia, czy nie astrologia – podoba mi sie, ze Redakcja usuwa niektore wiadomosci. jest duzo spokojniej.

        a co do tych ciekawych zbiegow okolicznosci z zycia Karola Wojtyly, to zacytuje fragment piosenki – niestety nie pamietam czyjej:
        “życia jest formą istnienia białka
        jednak w kominie czasem coś załka”
        jakos mi ten cytacik tutaj pasuje 🙂

Komentarze są zablokowane.