Podczas badania kwazarów przez teleskop Hubble’a oraz VLT (Very Large Telescope) odkryto ogromną czarną dziurę bez macierzystej galaktyki. Jest to pierwsze przekonywujące odkrycie tego typu obiektu. Jedna z najbardziej intrygujących hipotez mówi, że może to oznaczać, że macierzysta galaktyka jest zbudowana w całości z ciemnej materii.

Tłumaczenie: Małgorzata Socha

Ogromne czarne dziury, o masach nawet 100 milionów razy większych od Słońca, zwykle znajdują się w centrum dużych galaktyk, w tym również Drogi Mlecznej. Czasami czarne dziury gwałtownie manifestują swoją obecność, pochłaniając materię, która znajduje się w ich polu grawitacyjnym. Tarcie towarzyszące temu zjawisku odpowiada za emisję promieniowania. Najlepiej “karmione” z czarnych dziur są kwazary. Kwazary to bardzo silne i odległe źródła ogromnych ilości promieniowania, które zwykle są powiązane z galaktykami, zawierającymi aktywną czarną dziurę. Ich nazwa pochodzi od połączenia wyrazów quasi stellar object (niby-gwiazdowy obiekt), ponieważ początkowo obiekty te były mylone z gwiazdami.

Zespół europejskich astronomów użył dwóch najmocniejszych dostępnych teleskopów (teleskop Hubble’a i teleskopu VLT) by potwierdzić odkrycie bardzo jasnego kwazara, który nie jest związany z masywną galaktyką. Zespół przeprowadził dokładne badania 20 stosunkowo bliskich kwazarów. 19 z nich było, tak jak tego oczekiwano, otoczonych galaktykami. Lecz kiedy badali jasny kwazar HE0450-2958, oddalony o 5 miliardów lat świetlnych, nie mogli znaleźć najmniejszej oznaki galaktyki.

Astronomowie sugerują, że może to oznaczać rzadki przypadek zderzenia pomiędzy pozornie normalną spiralna galaktyką a obiektem, ukrywającym ogromną czarną dziurę.

Lata wcześniejszych obserwacji, głównie za pomocą Hubble’a pokazały, że kwazary można łączyć z występowaniem masywnej galaktyki. Obserwacje jej struktury są utrudnione, gdyż przyćmiewa ją blask kwazara.

Efektywna strategia obserwowania galaktyki związanej z kwazarem polegała na połączeniu ostrych zdjęć z Hubble’a z obserwacjami spektroskopowymi VTLa. Obserwowano 20 kwazarów, każdy z gwiazdą odniesienia. Obserwacje gwiazdy pozwalały na oddzielenie światła kwazara i galaktyki.

Jednak pomimo tej innowacyjnej techniki, nie udało się znaleźć żadnej galaktyki wokół HE0450-2958. Oznacza to, że jeśli istnieje tam jakakolwiek galaktyka musi albo być co najmniej 6 razy bledsza niż normalna, albo mieć promień mniejszy niż 300 lat świetlnych (promień typowej galaktyki kwazaru wynosi od 6 do 50 tysięcy lat świetlnych).

Udało się jednak namierzyć małą żarzącą się chmurkę gazu o szerokości około 2,5 tysięcy lat świetlnych tuż obok kwazaru. Prawdopodobnie to ona “karmi” czarną dziurę i tym samym pozwala jej stać się kwazarem.

Na zdjęciu z Hubble’a widoczna jest również silnie zniekształcona galaktyka, w której widoczne są ślady niedawnej kolizji. Dane z VTL wskazują, że z ogromną szybkością powstają w tu młode gwiazdy.

Brak galaktyki macierzystej, obecność chmury i galaktyki aktywnej gwiazdotwórczo pozwala nam sądzić, że znaleźliśmy naprawdę egzotyczny kwazar” – mówi Fredric Courbin z Lozanny. – “Wydaje się niemal pewne, że wzrost działalności gwiazdotwórczej i aktywności kwazara nastąpił w wyniku kolizji przed około 100 milionami lat. Nie wiadomo jednak co stało się z gospodarzem bezdomnego kwazara“.

HE0450-2958 nadal stanowi wyzwanie dla astronomów, którzy proponują kilka możliwych wyjaśnień. Czy galaktyka została całkowicie rozbita w wyniku kolizji? Trudno sobie wyobrazić, jak się to mogło stać. Czy odizolowana czarna dziura pochłonęła gaz, przecinając dysk spiralnej galaktyki? To by wymagało specyficznych warunków i prawdopodobnie nie spowodowałoby takich kolosalnych zakłóceń w sąsiadującej galaktyce.

Zgodnie z kolejnym intrygującym wyjaśnieniem tego zjawiska, galaktyka może być zrobiona wyłącznie z czarnej materii. Może jest to też normalny etap formowania się masywnej galaktyki, który w tym przypadku wypadł parę miliardów lat później niż w przypadku innych kwazarów. Miejmy nadzieję, iż dalsze obserwacje wyjaśnią tą sytuację.

Autor

Redakcja AstroNETu
Redakcja AstroNETu

Komentarze

  1. drusek    

    A moze… — A moze pochlonela juz cala galaktyke i zostala tylko ta chmurka jeszcze?

  2. johny_k    

    The End??? — Na jednej ze stron nasa(nie wiem czy oficjalnej) bylo napisane że ta Czarna Dziura pochłonie Ziemie w 2014roku. Może ta Czarna Dziura jest większa niż się to wydaje, a może tam jest bardzo mała galaktyka, albo czeka nas koniec…

    1. Fallen    

      De end czyli sarkazm — W 999 roku z przyczyn oczywistych (czterej jeźdźcy, krzyż na niebie, pełne przesłania naukowe) też spodziewano się Końca, ludzie rzucili nauki, jedni dla modłów, inni dla przyjemności różnorakich. Czy w 2014 też mamy dokonać wyborów…? Ciekawe co kto z Was wybiera…? 😉

      1. PaSKud    

        Hehe — Odbija wam 😀

  3. romkur    

    Czarna dziura zbudowała dom — “Zgodnie z kolejnym intrygującym wyjaśnieniem tego zjawiska, galaktyka może być zrobiona wyłącznie z czarnej materii. Może jest to też normalny etap formowania się masywnej galaktyki, …”

    Oczywiście, że tak.
    Najpierw czarna dziura, potem kwazar, następnie galaktyka zbudowana wyłącznie z ciemnej materii, na końcu normalna galaktyka z centralną czarną dziurą, z dyskiem ciemnej materii i materii.
    A skąd materia?
    Zapraszam na stronę: http://republika.pl/hipoteza

    “Miejmy nadzieję, iż dalsze obserwacje wyjaśnią tą sytuację.”

    Tak, za kilka miliardów lat.

    1. sheyr    

      co z tą redukcją?

      > Zapraszam na stronę: http://republika.pl/hipoteza

      interesuje mnie ta redukcja wymiarów, o której piszesz w tytule Twojej bardzo ciekawej strony ale dalej nie znajduję wiele na ten teamt.

      Interesuje mnie szczególnie czy eskpansja może być skutkiem reducji wymiarów przestrzeni, czy jak kto woli czasoprzestrzeni?

      1. romkur    

        Redukcja wymiarowa — Rzeczywiście, pojęcie – przesłanka redukcji wymiarowej, nie odzwierciedla istoty hipotezy. Redukcja wymiarowa następuje tylko w czasie kolapsu materii, towarzyszy narodzinom nowej przestrzeni zamkniętej pod swoim prmieniem Schwarzschilda.
        Bezpośrednią przyczyną ekspansji przestrzeni zamkniętej jest wzrost masy tej przestrzeni. Twoja uwaga podkreśla fakt, że nie udało mi się zawrzeć istoty hipotezy w krótkim tytule.

    2. ©Rasz    

      Podważajmy… ostrożnie! — Różnego rodzaju dyskusje – jak by to określić: rewizjonistyczne ? – gdzie próbuje się przetestować konsekwencje wynikające z przyjęcia innych niż ”obowiązujące” – różnych koncepcji szczegółowych – takie dyskusje niosą ze sobą ryzyko zejścia na kompletne manowce. Co zresztą łatwo zauważyć, zerkając w różne fora, gdzie na tysiące sposobów atakuje się – a to OTW, a to jakiś wybrany jej element, a to znowu odrzuca się pogląd, iż – dajmy na to: 2+2=4

      Dlatego też na takich różnych forach otwartych – lepiej owych dyskusji unikać. Są one skazane – niemal z założenia – na kompletną jałowość, nie prowadzą do żadnych użytecznych wniosków, zaś jedynym ich skutkiem może być tylko wzajemna irytacja dyskutantów. Jednakże co innego zupełnie – gdy forum nosi charakter bardziej klubowy, a w dodatku – zbierze się grono osób, które jakoś-tam się już potrafią nawzajem zrozumieć. I właśnie – jak mi się wydaje – na AstroForum jest obecnie kilku ciekawych rewizjonistów, z którymi warto się spierać, bowiem do czegoś to może prowadzić.

      A w związku z tym zachęcam Cię RomKu do częstszego bywania tutaj! Bo coś rzadko się wychylasz (ze swojej dziupli?.) Natomiast jest niezła okazja żeby przedyskutować zarówno zalety, jak też występujące wady – wszelkich koncepcji mocno odległych od kanonu, i by nie martwić się specjalnie o to, iż za lekki nadmiar pewnej takiej myślowej swobody – ktoś będzie Cię gasił w kółko modelem standardowym. Parę słów może o nim samym. MS jest oczywiście ważny, i można by go określić, iż wg dzisiejszego stanu wiedzy jest najlepszym z możliwych. Jednak to, że wiedzę o nim przedstawia się w szkołach jako sprawdzoną i pewną – jest już swoistym nadużyciem, bowiem pewne jest raczej to, że model ten łączy w sobie dość sporo sprzecznych wyjaśnień.

      Nie można jednak ignorować tego, że MS jest wynikiem pracy wielu pokoleń badaczy, którzy go poprawiali, testowali, weryfikowali oraz łączyli w całość. A w związku z tym, choć może sprawiać czasami wrażenie tworu z lekka eklektycznego (mówiąc wprost: łataniny!) – to trudno się spodziewać tego, że będzie zawierał „grube niedoróbki”, czy też proste do wskazania (a i: naprawienia) – błędy. Czyli, że znajdziemy jakieś tam rozumowanie (stwierdzenie / założenie / matematyczny opis zjawiska) w którym „lekko, łatwo i przyjemnie” dokonamy znaczącej poprawki, po czym wwzzziuuu! i cała społeczność fizyków uzna, iż przez lata pletli bzdury. Na to bym radził nie liczyć, bowiem owa społeczność jest pracowita, ambitna, pomysłowa, i dobrze przygotowana zawodowo. A nawet można by rzec, iż mają warsztat badawczy opanowany w stopniu graniczącym z czarną magią!
      Ergo: jeśli by jakąś poprawkę do MS zrobić było można – to mała jest szansa aby oni wszyscy to przeoczyli.
      Reasumując: podważajmy, ale bez nadmiernej buty…

Komentarze są zablokowane.