Nowy amerykański załogowy statek kosmiczny, następca promu kosmicznego, którego zadaniem będzie transport astronautów między Ziemią a Międzynarodową Stacją Kosmiczną, zostanie zbudowany przez Lockheed Martin w ramach kontraktu wartego ponad 8 miliardów dolarów.

Artykuł opracował Michał Kawalec

Będzie to pierwszy od 30 lat statek kosmiczny mogący wynieść astronautów na orbitę i z powrotem” – powiedział Scott Horowitz, dyrektor Działu Badań Kosmosu NASA. “Pobyt w NASA jest teraz bardzo ekscytujący. Projekt Orion spowoduje powrót Ameryki na Księżyc i dalsze obszary“. Projekt rozpoczynający się 8 września zakłada zaprojektowanie, wybudowanie i przetestowanie do 2013 roku dwóch nowatorskich statków: załogowej kapsuły Oriona oraz bezzałogowego wariantu, który będzie mógł być używany do dostarczania towarów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).

Lockheed Martin nigdy nie był głównym twórcą załogowych statków kosmicznych, lecz NASA twierdzi, że wybrała najlepszą ekipę do tej pracy. “Minęło 30 lat od czasu wybudowania ostatniego załogowego statku kosmicznego” – powiedział Horowitz. “Teraz mamy nowe pokolenie inżynierów i techników, którzy zaprojektują i zbudują ten statek“.

Adrian Laffitte, szef działu relacji z rządem w Lockheed Martin na Florydzie, gdzie nowe statki będą zbudowane powiedział, że kontrakt jest dobry dla NASA i dobry dla państwa. “Myślę, że jest to bardzo emocjonujące, iż będziemy częścią projektu który wyniesie nową generację ludzi na Księżyc i jeszcze dalej” – powiedział w wywiadzie telefonicznym. “Jest to nieprawdopodobne uczucie. Będziemy częścią historii.

Nowy statek kosmiczny nazywany przez Mike'a Griffina “Apollem na sterydach” nie będzie gotowy do załogowych lotów przed rokiem 2012, a najprawdopodobniej kilka lat później. Oficjalnie NASA mówi, że będzie on gotowy do eksploatacji “nie później niż w 2014”. Początek bezzałogowych lotów testowych zaplanowany jest na rok 2009.

Po wyprodukowaniu modułu załogowego w 2010, NASA zacznie prace nad nową rakietą o dużym udźwigu, którą będzie można wykorzystać do lotów na naszego satelitę – Aresem 5 – i według optymistycznych scenariuszy astronauci z USA będą mogli powrócić na Księżyc w roku 2018 lub 2020 (bardziej realny jest termin późniejszy).

Moduł załogowy Oriona wynoszony na orbitę przez rakietę Ares 1.

Nowy statek załogowy będzie podobny w wyglądzie do serii Apollo. Jego średnica będzie wynosiła 5 metrów, a masa startowa 8,2 tony. Będzie mógł przetransportować sześciu astronautów do i z stacji kosmicznej, czterech na księżyc, oraz służyć jako kapsuła ratunkowa na stacji. Z racji, że moduł załogowy będzie mógł przewieść małą ilość ładunku, ciężkie części potrzebne do lotów na księżyc będą transportowane w osobnym statku bezzałogowym. Na dziś jednak głównym przeznaczeniem statku będą loty do ISS.

Z mojej perspektywy, co do której myślę, że jest stronnicza, głównym celem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest zbadanie jak ludzie żyją i pracują w przestrzeni kosmicznej” – powiedział Griffin w wywiadzie dla telewizji CBS. “Gdy ludzie będą gotowi, by wyruszyć na Marsa, będą potrzebowali tak dużo sprzętu, że będzie on wielkości stacji kosmicznej. Tyle potrzebujemy, by polecieć na Marsa.

Griffin mówi także, iż stacja kosmiczna “nie jest potrzebna na Księżycu. Myślę, że możemy mieć pewien pożytek z bazy na Księżycu, ale realnie patrząc moim zdaniem stacja jest dużo bardziej potrzebna na orbicie Marsa.

Autor

Redakcja AstroNETu
Redakcja AstroNETu

Komentarze

  1. easyfly    

    terefere kuku — JAk zobacze to uwierze.
    NASA jest mistrzem w kasowaiu projektów w zaawansowanej fazie.
    Na przykłąd X-33 VEnture Star. Przecież ten wahadłowiec mógł juzlatać od ładnych kilku lat.

    Na razie koncepty wyglądają jak powrót do przeszłości.

    Wg. mnie do 2013 Japonia lub ktoś “spoza” może mieć soje códo 😉
    AVE

    ___
    http://www.easyfly.pl – vortal aeronautyczny

    1. Puchatech K.    

      Tak ale nie — :To prawda, że wcześniej często zdarzało się, że kasowali projekty, ale teraz sytuacja jest inna, tzn. w 2010 kończy służbę flota wahadłowców. Przecież NASA musi mieć jakiś środek transportu kosmicznego. Więc mi się wydaje iż Orion i Aresy powstaną i polecą.

    2. Mikkael    

      I dobrze — Venture Star ( X-33 miał być jego prototypem ) firmy Lockheed Martin nigdy nie powstał… i dobrze. Gdyby stało się inaczej, NASA byłaby dalej przykuta do lotów na LEO. A tak…

      A Orion ? Ten pojazd na szczęście zostanie zbudowany. Istnieje bowiem zapotrzebowanie na taki pojazd, a priorytety NASA w dziedzinie lotów załogowych się nieco zmieniły, czyż nie ?

      Pozdrawiam

      1. easyfly    

        Jakto? — Dobrze? Co w tym dobrego, może gdyby VStra latał nie zginęła by załoga Columbii?
        Nowy silnik w nowym układzie – prawdziwy prom.

        Osobiścier ubolewam nad kasacja VS.

        ave.

        ______
        http://www.easyfly.pl – vortal aeronautyczny

  2. bart    

    Back to the future — To że projekt CEV wygląda tak jak wygląda zawdzięczamy głównie ludziom epoki apollo. To przecież John Young walczył o przeforsowanie sprawdzonego już układu kapsuła-lądownik. Oczywiście Lochead nie był wykonawcą części w tamtej epoce – był to wtedy being. Niestety prawie wszyscy, którzy brali udział w tym przedsięwzięciu już dawno nie pracują. Czy Lockhead będzie dobrym wyborem to się okarze. Being ma jeszcze wiele możliwości na zasilenie programu constellation. Trochę to jest jednak smutne że dobiega końca epoka kosmolotów-wahadłowców i mam wrażenie że rzeczywiście jest to powrót do przeszłośći, która tym razem jest prawdziwą przyszłością. Poprostu w XX wieku wszystko działo się zbyt szybko i świat nie był jeszcze gotowy na wiele nowych idei. (Tak jak nie znano zastosowania lasera w chili jego odkrycia 🙂 To dopiero początek i nawet biorąc pod uwagę że usa straci na blisko 4 lata możliwość wynoszenia człowieka w kosmos to jednak zapowiada się prawdziwie kosmiczna dekada, w której uczestniczeniu bierze coraz więcej państw.

  3. arczi    

    NASA to nie wszystko… — NASA robi dużo zamieszania, a naukowcy pracują na całym świecie i nie tylko dla NASA, więc bez rozglosu i propagandy inne kraje mogą wykombinować jakiś ciekawy środek transportu szybciej niż planuje USA. Tak wię cnależy brać poprawkę na te informacje, no ale może coś im się uda, wkoncu technologia brnie do przodu. 😉

Komentarze są zablokowane.