Nowe badania pokazują, że zimny klimat nie jest warunkiem wystarczającym, by piaskowe wydmy pozostawały w zupełnym bezruchu, tak jak dzieje się to na Marsie.

W oparciu o dane fotograficzne z lat 1961-2001 (co czyni prace rekordowymi w tej dziedzinie pod względem rozpiętości czasowej) stwierdzono, że wydmy piaskowe na Antarktydzie przesuwają się w tempie półtora metra rocznie. Dla porównania, podobne formacje w ciepłych i suchych warunkach pustyń mogą przemierzać pięćdziesięcio- czy nawet stupięćdziesięciokrotnie większe odległości w tym samym czasie.

Powodem, dla którego antarktyczne wydmy są tak powolne, jest wpływ wody, która w postaci śniegu i lodu częściowo wiąże piasek. Jednak na Marsie, gdzie panują podobne warunki (z lodem wodnym zastąpionym przez zestalony dwutlenek węgla) wydmy są zupełnie nieruchome, czego dowodem są obserwacje od 1975 roku (sonda Viking) po najnowsze zdjęcia z kamery HiRISE na pokładzie Mars Reconnaissance Orbiter.

Dodatkowym czynnikiem unieruchamiającym wydmy na Marsie jest niska gęstość atmosfery, w której wiatr zdolny do przesuwania łach piasku musi wiać ze znacznie większą prędkością niż w analogicznej sytuacji na Ziemi. Badania sugerują jednak, że piaskowe wzgórza Czerwonej Planety mimo wszystko mogą się poruszać. Inną przesłanką przemawiającą za tą tezą jest fakt, że dwie wydmy dwudziestometrowej średnicy zostały… kompletnie rozwiane w ciągu niecałych sześciu ziemskich lat.

Autor

Paweł Laskoś-Grabowski