Po miesiącu od wylądowania sondy Phoenix na Marsie naukowcy mają już pewność: w gruncie Czerwonej Planety znajduje się zamarznięta woda – a to jeszcze nie koniec odkryć tej misji.

Przed misją Phoenix stoją dwa cele: zbadać występowanie wody pod wszystkimi postaciami oraz sprawdzić, czy marsjański grunt stwarza warunki do istnienia życia. Wiemy, że w warunkach Marsa woda w ciekłej postaci nie występuje, a w postaci pary tworzy niewielką część jego atmosfery. Teraz możemy mieć pewność, że płytko pod powierzchnią znajdują się pokłady lodu.

15 czerwca sonda Phoenix wykopała niewielki dołek, na dnie którego ukazała się biała substancja. Naukowcy postanowili odczekać kilka dni aby sprawdzić, czy substancja ta jest zamarzniętą wodą – w warunkach marsjańskich lód sublimuje (przechodzi bezpośrednio w gaz, z pominięciem stanu ciekłego).

Tak rzeczywiście się stało – po czterech dobach zauważono, że w wykopie lodu ubyło. Wykluczono też, że biała substancja jest zamarzniętym dwutlenkiem węgla – taki lód nie utrzymałby się nawet jednego dnia.

Kolejne odkrycia przed nami – Phoenix jest wyposażony w laboratorium do badania składu chemicznego gruntu i lodu. Naukowcy chcą sprawdzić, jakie minerały, związki nieorganiczne i być może organiczne występują pod powierzchnią Marsa – aby stwierdzić, czy w tych warunkach może występować mikroskopijne życie. W szczególności naukowcy chcą ustalić, czy woda przechodzi również w stan ciekły oraz czy obecne są związki mogące budować żywe organizmy i dostarczać im energii.

Aktualnie Phoenix jest w trakcie przenoszenia próbek do aparatury badawczej. Jednocześnie kontrolerom misji udało się poprawić oprogramowanie tej całkowicie zautomatyzowanej sondy.

Phoenix wylądował na Marsie 25 maja z misją zaplanowaną na trzy miesiące.

Autor

Wojtek Rutkowski