13 czerwca około 14:00 Merkury znajdzie się w maksymalnej (wynoszącej 23,5 stopnia) elongacji zachodniej. Niestety, w naszej szerokości geograficznej nie da się go dostrzec na porannym niebie.

Planeta wschodzi około 3:30 (w centralnej Polsce). Słońce ukazuje się 50 minut później. Merkury jest wtedy zaledwie 6 stopni nad zupełnie jasnym horyzontem.

O tym jak niedogodne jest położenie ekliptyki względem horyzontu świadczy fakt, że w momencie wschodu Słońca, na wysokości zaledwie 16 stopni, świeci Wenus, która maksymalną elongację (prawie 46 stopni) osiągnęła kilka dni temu (5 czerwca).

Kąt Ziemia-Słońce-Merkury będzie się teraz stopniowo zmniejszał. Górne złączenie planety z gwiazdą dzienną wypada 14 lipca. Do tego czasu kąt między widnokręgiem i ekliptyką o świcie nie zwiększy się znacząco i pierwsza planeta Układu Słonecznego pozostanie w Europie niewidoczna.

Autor

Michał Matraszek