Najjaśniejsza z planet przenosi się z nieba porannego na wieczorne. Dziś o godzinie 22 znajdzie się w złączeniu górnym ze Słońcem. Jej odległość od Ziemi wynosi 256 milionów kilometrów.

Na pojawienie się Gwiazdy Wieczornej będziemy musieli jeszcze poczekać. Pierwsze próby podejmować można na początku marca, gdy w momencie zapadania zmroku cywilnego Wenus znajdzie się 4 stopnie nad zachodnim horyzontem.

Warunki widoczności będą się poprawiać z tygodnia na tydzień, jednak ze względu na niekorzystne ułożenie ekliptyki względem horyzontu, planeta nie wzniesie się nad widnokrąg tak wysoko, jak wznosiła się w czasie poprzedniego okresu wieczornej widoczności. Najlepsze warunki do jej obserwacji nastaną (w naszych szerokościach geograficznych) w maju. Gdy Słońce znajdzie się 6 stopni pod horyzontem, Wenus odnajdziemy 15 stopni ponad nim.

Maksymalna wschodnia elongacja wypadnie 20 sierpnia. Mimo że kąt Wenus-Ziemia-Słońce wyniesie wtedy 46 stopni, to planetę w momencie zmroku cywilnego odnajdziemy zaledwie 4 stopnie nad widnokręgiem. Potem będzie jeszcze gorzej, Wenus podąży ku złączeniu dolnemu ze Słońcem, które nastąpi 29 października.

Następny okres wieczornej widoczności zapowiada się ciekawiej. W czasie maksymalnej wschodniej elongacji (27 marca 2012 roku) Wenus świecić będzie 35 stopni nad widnokręgiem, a 6 czerwca 2012 roku, w czasie złączenia dolnego, przejdzie na tle tarczy słonecznej.

Autor

Michał Matraszek