Teleskop Kosmiczny Hubble’a zaobserwował zmiany na powierzchni Plutona. Powierzchnia tej planety karłowatej jest lodowa i pokryta brązowymi plamami. Najdokładniejsze jak dotąd zdjęcia pokazują sezonowe zmiany w kolorze w jasności.

Tekst artykułu został przetłumaczony przez uczestników Zimowych Warsztatów Naukowych w Brzesku.

Zmiany te są prawdopodobnie spowodowane sublimacją lodu na biegunie północnym, a następnie rozmarzaniem bieguna południowego, gdy planeta przechodzi w następną fazę cyklu, który trwa 248 lat. Dramatyczna zmiana w kolorze miała miejsce pomiędzy latami 2000 a 2002. Powierzchnia planety stała się wyraźnie czerwieńsza, a bardziej oświetlona półkula północna – jaśniejsza. Naukowcy uważają, że widoczny kolor jest wynikiem oddziaływania docierającego ze Słońca promieniowania ultrafioletowego, które rozbija metan pokrywający powierzchnię Plutona i odsłania leżące niżej ciemne i czerwone złoża węgla.

Najnowsze obrazy zostały porównane ze zdjęciami wykonanymi w 1994 roku. Dostarczyło to dowodu, że północny obszar biegunowy planety pojaśniał, a obszar południowy pociemniał. Zdjęcia umożliwiają lepiej zinterpretować obserwacje Plutona z ostatnich 30 lat. Obserwacje naziemne, które miały miejsce w latach 1988-2002, pokazują, że atmosfera planety podwoiła się w tym czasie. Może być to związane z ociepleniem i sublimacją lodowego azotu. Wynika z tego, że zmiany na powierzchni są sezonowe i naukowcy mogą teraz zacząć analizować dane pod tym kątem.

Zdjęcie górne zostało wykonane w 1994 roku, a dolne w latach 2002-2003. Ciemna bariera u dołu obu zdjęć jest obszarem niewidocznym w czasie wykonywanych obserwacji.

Zdjęcia wykonane przez Teleskop Hubble’a mają szerokość niewielu pikseli. Obserwacje Plutona są utrudnione ze względu na dużą odległość i małą powierzchnię planety.

Najnowsze zdjęcia, dostarczone przez Hubble’a, są obecnie najdokładniejszymi obrazami Plutona. Na lepsze musimy czekać aż do 2015 roku, kiedy sonda New Horizons zbliży się do tej planety. Sonda minie Plutona w bardzo krótkim czasie, więc tylko jedna półkula będzie mogła być sfotografowana ze wszystkimi możliwymi szczegółami. Astronomowie muszą zatem dokładnie zaplanować przelot sondy.

Autor

Agata Senczyna
Agata Senczyna

Członek Klubu Astronomicznego "Almukantarat".