W pierwszym tygodniu wakacji Księżyc będzie wschodził w drugiej połowie nocy, z każdym dniem zmniejszając swoją fazę i w związku z tym świecąc coraz słabiej. Wieczorem można obserwować 3 planety Układu Słonecznego oraz kometę McNaughta, zaś nad ranem (oprócz Księżyca) kolejne dwie planety.

W zeszłą sobotę miała miejsce pełnia Księżyca, okraszona Zaćmienie Księżyca doskonale widoczne… na Pacyfiku“>częściowym zaćmieniem Srebrnego Globu. Przez najbliższe dwa tygodnie Księżyc będzie zbliżał się do nowiu i w związku z tym jego faza będzie maleć, co skutkować będzie spadkiem jego jasności.

Księżyc będzie przesuwał się na północny wschód i będzie wschodził coraz później. Jednak pomimo rosnącej deklinacji naturalnego satelity Ziemi każdej kolejnej nocy odnajdziemy go nisko nad południowo-wschodnim i wschodnim horyzontem ze względu na niekorzystne nachylenie ekliptyki. Za to przed południem Srebrny Glob powinien być łatwo widoczny w dzień po zachodniej stronie nieba.

Przez najlbliższe 7 dni Księżyc odwiedzi gwiazdozbiory Koziorożca, Wodnika i Ryb. Nie ma w nich jasnych gwiazd, ale w Rybach przebywa Jowisz z Uranem, do których Księżyc zbliży się w sobotę i niedzielę.

We wtorek 29 czerwca Księżyc w fazie 94% będzie przechodził na południe od najjaśniejszych gwiazd konstelacji Koziorożca: Algiedi i Dabih. Od pierwszej z gwiazd Księżyc będzie dzieliło prawie 6°, zaś od drugiej – 3,5 stopnia.

W niedzielę 4 lipca faza Księżyca zmniejszy się już do 56% i nad ranem odnajdziemy go 6° na północ od Jowisza z Uranem. Odległość między planetami zwiększy się już do ponad 2°.

Największa planeta Układu Słonecznego będzie świecić z jasnością -2,5 magnitudo, zaś jej tarcza będzie miała wielkość 42″. W przypadku Urana odpowiednie wielkości będą miały wartości następujące: jasność +5,8 magnitudo (czyli będzie ponad 2000 razy słabszy), zaś jego tarcza będzie miała średnicę 3,5 sekundy kątowej.

Jowisz jest już widoczny na dość ciemnym niebie, warto więc wrócić do zjawisk w układzie księżyców galileuszowych. W tym roku nie będzie już dochodziło do wzajemnych zakryć i zaćmień księżyców, ale przez teleskopy o średnicy ponad 10 cm i powiększeniu ponad 100x będzie można obserwować przejścia księżyców i ich cieni przed jowiszową tarczą, a przez lornetki – zaćmienia księżyców.

Ponieważ Jowisz jest przed opozycją, to z Ziemi będziemy widzieć, jak najpierw na tarczę planety wchodzi cień księżyca, a potem on sam, zaś zaćmienia księżyców będą po zachodniej stronie tarczy. W okresie opozycji (21 września br.) cienie będą wchodziły na tarczę prawie równo z księżycami, a zaćmienia nie będą widoczne. Natomiast po opozycji najpierw na tarczy pojawi się księżyc, a za nim wejdzie jego cień, zaś zaćmienia księżyców będą zachodziły po wschodniej stronie tarczy planety.

W tym tygodniu pod tym względem najciekawsza będzie noc z 1 na 2 lipca. I tak:

  • 29 czerwca od wschodu do 2:23 Europa na tle Jowisza;
  • 2 lipca 0:50 – wejście cienia Io na tarczę planety;
  • 2 lipca 1:13 – wyjście Kallisto z cienia Jowisza (na zachód od planety); Kallisto pojawi się tuż nad Ganimedesem, który będzie przez cały czas widoczny;
  • 2 lipca 2:10 – wejście Io na tarczę planety;
  • 2 lipca 3:03 – zejście cienia Io z tarczy planety.

Mapka pokazuje położenie Wenus, Marsa i Saturna w końcu czerwca i na początku lipca 2010.

Rysunek wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wenus, Mars i Saturn widoczne są coraz krócej po zachodzie Słońca i coraz bliżej horyzontu. Wenus jest na tyle jasna, że doświadczeni obserwatorzy mogą obserwować ją w dzień (niedługo zostanie tylko taka możliwość), natomiast Mars z Saturnem za kilka tygodni znikną w zorzy wieczornej (mimo wciąż sporej odległości kątowej od Słońca).

Wszystkie trzy planety wciąż zbliżają się do siebie. Wenus z Marsem przebywają w gwiazdozbiorze Lwa, natomiast Saturn znajduje się w sąsiednim gwiazdozbiorze – Pannie.

W dniu pokazanym na mapce Wenus będzie znajdowała się niecałe 10° na zachód od Regulusa i jednocześnie około 23° na zachód od Marsa. Natomiast kolejne 15° na południowy wschód przebywa Saturn.

Pierwsza z wymienionych planet pod koniec tygodnia będzie świecić blaskiem -4,1 magnitudo, jej średnica kątowa będzie miała wielkość 16″, natomiast faza – 69%. Dla Marsa odpowiednio: jasność +1,4 wielkości gwiazdowej, średnica 5″, faza – 92%, zaś dla Saturna – jasność +1,1 mag., średnica 17″, faza 100%.

Saturn wciąż znajduje się około 2° od gwiazdy Zavijava, a maksymalna elongacja Tytana (którego ze względu na jasne tło nieba i niskie położenie nad horyzontem nie jest tak łatwo wypatrzeć) wypada 29 czerwca. Tym razem będzie to elongacja wschodnia.

Mapka pokazuje położenie komety C/2009 R1 McNaught w końcu czerwca i na początku lipca 2010.

Rysunek wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Ten tydzień (a w zasadzie początek tygodnia) będzie ostatnim, w którym będzie można z naszego kraju dostrzec kometę McNaughta. 2 lipca kometa przejdzie przez peryhelium, później przejdzie na tę część nieba, która jest na południe od naszej gwiazdy dziennej i z tego powodu przestanie być u nas widoczna, ponieważ będzie wschodzić i zachodzić podczas dnia. Za to zacznie być widoczna z południowej półkuli Ziemi.

Kometa McNaughta najbliżej Słońca będzie 2 lipca, ale najmniejszą odległość kątową od naszej Gwiazdy Dziennej (około 10°) osiągnie ponad tydzień później, 10 – 11 lipca.

W niedzielę 4 lipca kometa zbliży się do Kastora – najjaśniejszej gwiazdy konstelacji Bliżniąt – na odległość 34 minut kątowych, czyli prawie tyle, ile wynosi średnica Księżyca. Ale ponieważ Słońce przebywa także w tej samej konstelacji, to będzie już trudna do zauważenia.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher