Połowa kwietnia to w dalszym ciągu dobry okres widoczności Księżyca, który każdej kolejnej nocy będzie świecił coraz niżej, ale jednocześnie będzie zbliżał się do pełni. A ponieważ Saturn jest wciąż blisko opozycji, to Srebrny Glob zbliża się również do niego, doganiając go tuż przed pełnią. Pod koniec tygodnia zaczynają promieniować meteory z roju Lirydów.

W zeszłym tygodniu Księżyc minął najbardziej na północ wysunięty punkt swojej orbity, dlatego z każdym dniem jego droga po niebie będzie przebiegać coraz bliżej horyzontu i będzie coraz krótsza. Zbliżanie się Srebrnego Globu do pełni oznaczać jednak będzie, że coraz większą część trasy będzie przemierzał podczas nocy, a duża faza spowoduje, że będzie on łatwo zauważalny nawet w trakcie dnia (co nie było trudne również pod koniec zeszłego tygodnia).

Na początku tego tygodnia będzie można zobaczyć, jak Księżyc przemieszcza się od gwiazdozbioru Bliźniąt, przez Raka do Lwa. W nocy z poniedziałku 11 kwietnia na wtorek 12 kwietnia faza naturalnego satelity Ziemi będzie wynosiła 54%, czyli będzie on tuż po I kwadrze (która będzie miała miejsce 11 kwietnia o godzinie 14:05 naszego czasu). O godzinie podanej na mapce Księżyc będzie prawie dokładnie na południe od dwóch najjaśniejszych gwiazd konstelacji Bliźniąt: Kastora (14°) i Polluksa (10°). Natomiast kolejne 13° na południe świecić będzie Procjon – najjaśniejsza (i jednocześnie jedna z jaśniejszych gwiazd na całym niebie) gwiazda Małego Psa.

Noc z wtorku na środę zastanie Księżyc na tle gwiazdozbioru Raka. Jego faza urośnie już do 65%, a wieczorem znajdował się on będzie około 6° na południe od znanej gromady otwartej gwiazd M44. Gromada ta na ciemnym niebie widoczna jest gołym okiem jako wyraźna mgiełka, natomiast już w małej lornetce można obserwować jej pojedyncze gwiazdy. Bliskie sąsiedztwo Srebrnego Globu będzie przeszkadzać w obserwacjach gromady, jednak jeszcze nie bardzo mocno.

13 kwietnia Księżyc będzie przechodził przez gwiazdozbiór Lwa, zaś 14 kwietnia – przez Sekstansa. Lew znajduje się tuż pod Dużym Wozem i ma charakterystyczny kształt podobny do żelazka, z uchwytem po zachodniej stronie gwiazdozbioru. Natomiast Sekstans jest słabym gwiazdozbiorem zajmującym obszar nieba tuż pod Regulusem – najjaśniejszą gwiazdą Lwa. Jednak jego gwiazdy są bardzo słabe (najjaśniejsza z nich, α Sex, ma jasność zaledwie +4,5 magnitudo) i obecność bardzo jasnego już Księżyca bardzo utrudni ewentualne próby jego odnalezienia.

W środę 13 kwietnia faza Srebrnego Globu będzie miała już 75%, a przejdzie on nieco ponad półtora stopnia (3 swoje średnice) na południe od gwiazdy o Leonis (na mapce widocznej jako punkcik tuż nad Księżycem, ponieważ Księżyc nie jest pokazany w odpowiedniej skali). Jednocześnie naturalny satelita Ziemi znajdował się będzie 8,5 stopnia od Regulusa.

Mapka pokazuje drogę Księżyca wśród gwiazd n a początku trzeciego tygodnia kwietnia 2011 r.

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

14 kwietnia faza Księżyca urośnie do 84% i o tej samej porze będzie on świecił ponad 10,5 stopnia od Regulusa, tylko tym razem po wschodniej stronie gwiazdy. Natomiast piątek 15 kwietnia Księżyc spędzi ponownie w gwiazdozbiorze Lwa, tym razem w jego południowo-wschodniej stronie, tuż przy granicy z Panną. Jego faza wynosić będzie już wtedy 92%.

Weekend upłynie Księżycowi na wędrówce przez gwiazdozbiór Panny. W sobotę 16 kwietnia Srebrny Glob będzie można wykorzystać do identyfikacji Saturna, ponieważ znajdzie się on około 9° na południe od planety z pierścieniami. Księżyc będzie wtedy w fazie niewiele ponad dobę przed pełnią (w poniedziałek 18 kwietnia o godzinie 4:44), dlatego jego faza będzie bardzo duża, bo aż 98%. Ale dzięki temu nie powinno być problemu z identyfikacją Saturna, ponieważ poza nim łatwo widoczne będą tylko najjaśniejsze gwiazdy, m.in. Porrimę (γ Virginis), która będzie świecić około 2,5 stopnia na zachód od Saturna.

Saturn już jest prawie dwa tygodnie po opozycji, dlatego jego jasność już zauważalnie się zmniejszy, ale wciąż będzie miała +0,4 wielkości gwiazdowej (dobrze do porównywania jasności nadaje się właśnie Porrima, do której Saturn cały czas się zbliża; jasność gwiazdy wynosi +3,4 magnitudo, czyli jest o 3 magnitudo mniejsza). Średnica kątowa planety będzie się zmniejszać wolniej i na razie będzie miała 19″. Maksymalna elongacja Tytana (tym razem wschodnia) wypada w środę 13 kwietnia.

Ostatnią noc tygodnia Srebrny Glob spędzi w południowo-wschodniej części gwiazdozbioru Panny. Księżyc będzie przechodził wyraźnie niżej, niż na początku tygodnia (będzie górował na wysokości 25°, w porównaniu z prawie 60° w poniedziałek) i tej nocy będzie w pełni. Tym razem dzięki Księżycowi będzie można łatwo odnaleźć Spikę, czyli najjaśniejszą gwiazdę w Pannie (świeci ona blaskiem +1 magnitudo, czyli 0,6 magnitudo słabiej od Saturna), gdyż Srebrny Glob przejdzie na południe od niej, zaś o godzinie podanej na mapce oba ciała niebiańskie będzie dzielił dystans 3°.

Mapka pokazuje położenie radiantu Lirydów w trzecim tygodniu kwietnia.

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wraz z końcem tego tygodnia zaczyna się okres widoczności meteorów z roju Lirydów. Są one widoczne zaledwie przez mniej więcej 10 dni, ponieważ zaczynają promieniować około 16 kwietnia, zaś kończą już 25 kwietnia. Maksimum aktywności wypada około 22 kwietnia i można się wtedy spodziewać mniej więcej 15 meteorów na godzinę, choć zdarzają się niespodzianki. Mimo swojej nazwy ich radiant znajduje się zamiast w Lutni – w sąsiednim gwiazdozbiorze Herkulesa.

Radiant roju jest z Polski widoczny bardzo dobrze, praktycznie przez całą noc. Jednak obserwacje warto zacząć około godziny 23, gdy radiant będzie na wysokości ponad 30° nad horyzontem, a do rana radiant wzniesie się do około 70° nad widnokrąg.

Są to dość szybkie białe meteory (prędkość zderzenia z Ziemią to 49 km/s), trochę podobne do Perseidów, ale nie tak widowiskowe. W tym roku maksimum spodziewane jest 22 kwietnia o godzinie 23:50 (czyli 23 kwietnia o godzinie 1:50 naszego czasu), a w obserwacjach będzie niestety przeszkadzał Księżyc, który w dniu maksimum aktywności będzie miał fazę 80%. Na szczęście jednak będzie się on wtedy znajdował w Wężowniku, prawie 60° na południe od radiantu roju.

Więcej na temat tego roju oraz na co trzeba zwrócić uwagę podczas obserwacji Lirydów można dowiedzieć się z artykułu na stronie Pracowni Komet i Meteorów.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher