Kilka dni po nowiu, który miał miejsce w zeszły piątek, na wieczorne niebo powraca Księżyc. Srebrny Glob przejdzie blisko m.in. Saturna oraz Regulusa i Spiki. Na wieczornym niebie można próbować dostrzec także Merkurego, jednak jego obserwacje będą bardzo trudne. Przed świtem, po drugiej stronie nieba, można obserwować dwie kolejne planety Układu Słonecznego: Jowisza i Marsa, które wspinają się coraz wyżej nad horyzont.

3 dni po przejściu między Ziemią a Słońcem na wieczorne niebo nieśmiało powraca Księżyc. W tym tygodniu naturalny satelita Ziemi odwiedzi gwiazdozbiory Lwa, Panny oraz Wagi i przez wszystkie 7 dni będzie się trzymał południowo-zachodniego horyzontu, początkowo zachodząc niedługo po Słońcu.

4 lipca wieczorem faza Księżyca będzie miała 14%, a sam Księżyc o godzinie podanej na mapce znajdzie się zaledwie około 5° nad widnokręgiem. Natomiast 7°, ale nad Księżycem będzie świecił Regulus – najjaśniejsza gwiazda Lwa. Jednak ze względu na jasne tło nieba warto mieć przy sobie chociaż lornetkę.

W czwartek 7 lipca Księżyc dotrze do pary Saturn – Porrima. Do tego czasu faza Srebrnego Globu zwiększy się do 45%, ale jego wysokość nad horyzontem zmieni się nie tak dużo, jak jeszcze miesiąc temu, bo tylko do 15°. Księżyc przejdzie około 9° na południe od Saturna z Porrimą. Odległość szóstej planety Układu Słonecznego do Porrimy stopniowo się zwiększa i w tym tygodniu urośnie do ponad 50 minut kątowych.

Widoczność Saturna w tym i następnych tygodniach będzie się wyraźnie pogarszać: jego jasność i średnica kątowa zmieniać się będzie niewiele (obecnie odpowiednio +0,9 magnitudo i 17″), jednak dość szybko będzie się zmniejszać jego wysokość nad horyzontem wieczorem i odstęp czasu od zachodu Słońca do zachodu planety. W chwili pokazanej na mapce Saturn znajdował się będzie jeszcze ponad 20° nad horyzontem, ale wtedy będzie jeszcze jasno i lepiej poczekać, aż się trochę ściemni. A z każdą minutą Saturn jest coraz niżej i zachodzi około 3 godziny po zmierzchu. Natomiast maksymalna elongacja Tytana (zachodnia) wypada tym razem w sobotę 9 lipca.

W pierwszej połowie lipca, bardzo nisko nad horyzontem można próbować dostrzec Merkurego. Jednak obserwacje będą bardzo trudne, ponieważ nachylenie ekliptyki do widnokręgu jest już niekorzystne. Maksymalna elongacja Merkurego wypada 20 lipca i będzie to bardzo duża elongacja, bo pierwsza planeta od Słońca oddali się od niego na ponad 27°. Niestety z naszego kraju będzie widoczna ona słabo. Około 45 minut po zmierzchu Merkury znajduje się na wysokości zaledwie 4°. Sytuację trochę poprawi duża jasność planety: na początku tego tygodnia będzie ona wynosić -0,2 magnitudo, a pod koniec tygodnia zmniejszy się do +0,1 magnitudo. W tym samym czasie faza zmieni się z 68 do 59%, zaś tarcza zwiększy średnicę z 6,1 do 6,7 sekundy kątowej.

Mapka pokazuje położenie Księżyca i Saturna w drugiej części pierwszego tygodnia lipca 2011 roku.

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

W drugiej części tygodnia Księżyc będzie widoczny trochę lepiej, bo będzie miał większą fazę i będzie zachodził później. Jednak jego położenie na niebie będzie dalekie od ideału. Piątek 8 lipca Księżyc ma zarezerwowany na spotkanie ze Spiką – najjaśniejszą gwiazdę w Pannie. Około półtora godziny po zachodzie Słońca Srebrny Glob w fazie 57% znajdował się będzie zaledwie 9° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, ale 3,5 stopnia nad nim będzie świecić Spika.

Niedzielę 10 lipca Księżyc spędzi w Wadze. Jego faza do tego dnia urośnie do 78%, a wieczorem Księżyc będzie w środku gwiazdozbioru, ponad 4° na północ od gwiazdy Brachium, 3 co do jasności gwiazdy w Wadze.

Mapka pokazuje położenie Jowisza i Marsa w pierwszym tygodniu lipca 2011 roku.

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie obrazków z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Czas przenieść się na niebo poranne (i nad wschodnią część widnokręgu). A tam świecą kolejne dwie łatwo widoczne gołym okiem planety Układu Słonecznego: Jowisz i Mars. Obie planety powoli zbliżają się do Ziemi i są widoczne coraz lepiej. Pierwsza z planet pojawia się nad horyzontem przed godziną 1:00 i do wschodu Słońca wznosi się na wysokość ponad 30°. Mars wschodzi mniej więcej półtora godziny później, a o świcie znajduje się około 20° nad horyzontem. Wzajemna odległość kątowa planet również się zwiększa i wynosi ponad 35°.

Jowisz jest znacznie łatwiejszy do obserwacji nie tylko dlatego, że wschodzi wcześniej i jest wyżej, ale również ze względu na jasność: -2,3 magnitudo, która dość szybko będzie rosła. Średnica kątowa Jowisza również się zwiększa i obecnie jego tarcza ma wielkość 38″.

Pierwszy raz w tym sezonie widoczności Jowisza podam listę ciekawych zjawisk w układzie księżyców galileuszowych planety. Warto zauważyć, że obecnie cienie Księżyców pojawiają się na tarczy Jowisza przed nimi (i do dość długo), w miarę zbliżania się Jowisza do opozycji (29 października br.) czas ten będzie się zmniejszał, a podczas samej opozycji cień będzie wchodził na tarczę Jowisza praktycznie razem ze swoim księżycem. Natomiast po opozycji na tarczy najpierw będzie pojawiał się któryś z księżyców, a jego cień jakiś czas potem.

Oto szczegółowa lista:

  • 6 lipca 1:41 Io wchodzi w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 7 lipca – od wschodu Jowisza Io i jej cień na tarczy planety,
  • 7 lipca 1:07 zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 7 lipca 2:02 wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
  • 7 lipca 2:22 zejście Io z tarczy planety,
  • 9 lipca 1:28 – wyjście Europy zza tarczy planety (koniec zakrycia),
  • 9 lipca 3:30 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza.

Warto zwrócić uwagę na datę 9 lipca. Tej nocy dojdzie nie tylko do dwóch ciekawych zdarzeń w układzie księżyców galileuszowych, ale również tej nocy, około godz. 3:00 naszego czasu, Jowisz zbliży się do gwiazdy HIP 10599 (jasność 8 mag) na odległość 46″ (środek tarczy), 27″ od krawędzi tarczy planety. Duża różnica jasności (ponad 10 wielkości gwiazdowych) nie będzie ułatwiać obserwacji zbliżenia, ale warto spróbować je dostrzec.

Czerwoną Planetę znacznie trudniej obserwować niż Jowisza, gdyż jej jasność wynosi +1,4 wielkości gwiazdowej (czyli kilkadziesiąt razy mniej niż w przypadku Jowisza). Mars znajduje się obecnie prawie na ekliptyce i przechodzi tuż na północ od Hiad, około 5,5 stopnia od Aldebarana – najjaśniejszej gwiazdy w Byku. Tarcza Marsa ma wielkość nieco ponad 4 sekundy kątowe, dlatego obserwacje szczegółów powierzchni Czerwonej Planety są praktycznie niemożliwe.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher