Dzisiejszej nocy, w piątek 24 sierpnia, rozpocznie się druga wyprawa projektu Shelios na obserwacje zórz polarnych. Badacze założą obóz na lodowcu Qaleraliq, na południowym wybrzeżu Grenlandii. Wyprawa potrwa 5 dni do 28 sierpnia, a w jej trakcie, jeśli będzie odpowiednia pogoda, będzie można m.in. obejrzeć transmisje zorzy polarnej na żywo. Wyprawa ma związek z rosnącą aktywnością Słońca, której maksimum przewidywane jest na rok 2013.

Zorza polarna jest wynikiem zderzania się cząstek wiatru słonecznego z atmosferą ziemską. Zwykle zorze można obserwować w pierścieniu rozciągającym się jakieś 20 – 30 stopni od bieguna magnetycznego Ziemi, grubym na kilka – kilkanaście stopni. Od czasu do czasu na powierzchni Słońca dochodzi do wybuchu, zwanego koronalnym wyrzutem masy. Jeśli taki wybuch trafi w Ziemię, to zorza polarna może być obserwowana w Polsce (kilkukrotnie zdarzyło się tak w tym roku), a nawet bardziej na południe (co kilkanaście lat zdarza się, że zorza widoczna jest z obszarów międzyzwrotnikowych). Skutkiem takiego wybuchu może być nie tylko piękna zorza, ale również zniszczenie infrastruktury elektrycznej i elektronicznej, co miało już miejsce w przeszłości, a ludzie przebywający w tym czasie na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej muszą się chować do specjalnego pomieszczenia, aby nie zostać napromieniowanym.

Mapa pokazująca położenie obozu badaczy zórz polarnych w ramach projektu Shelios.

W piątek 24 sierpnia startuje wyprawa hiszpańskiego projektu Shelios do południowej Grenlandii, mająca na celu obserwację tych fascynujących zjawisk. Na powyższej mapce pokazane jest miejsce, skąd będą wykonywane obserwacje. Oczywiście Słońce jest mniej lub bardziej aktywne przez cały rok, jednak w okresie wiosenno-letnim (mniej więcej od połowy kwietnia do połowy sierpnia) na dużych północnych szerokościach geograficznych trwa dzień polarny, albo nasza Gwiazda Dzienna chowa się na tyle płytko pod horyzont, że nawet o północy niebo nie robi się do końca ciemne (od końca maja do końca lipca da się to zauważyć nawet w naszym kraju). Z tego powodu w tym okresie obserwacje zórz polarnych są niemożliwe, gdyż zorze nie przebijają się przez błękit dziennego nieba.

Zdjęcie obozu badaczy zórz polarnych działającego podczas wyprawy Shelios 2011.

Podczas trwania projektu badacze będą przeprowadzać bezpośrednie transmisje ze swoich badań w języku hiszpańskim i angielskim. Będą się one odbywały od godziny 2:30 do 3:30 naszego czasu, a więc niestety późno w nocy. Tak późna godzina transmisji wynika z różnicy czasu między Europą Środkową a Grenlandią i wynikającą z tego porą zachodzenia Słońca i zapadania odpowiednich ciemności. Transmisje będzie można obejrzeć na stronie projektu GLORIA http://gloria-project.eu/2012/08/shelios-pl oraz na stronie telewizji internetowej sky-live.tv. Każda transmisja będzie się składać z trzech części:

  • od godziny 2:30 do 3:30 naszego czasu na powyższych stronach internetowych będzie widoczny obraz z czarno-białej kamery z dużą rozdzielczością czasową;
  • w tym samym czasie co minutę pojawiać się będzie nowe zdjęcie nieba wykonane dwoma aparatami fotograficznymi wysokiej klasy, odległymi od siebie o kilka, do kilkudziesięciu kilometrów, będzie to więc obserwacja stereo;
  • od godziny 3:00 do 3:10 uczeni opowiedzą o zorzach polarnych i aktywności Słońca, a w razie sprzyjającej pogody pokażą zorzę.

Aktywność zorzową w atmosferze Ziemi można monitorować samemu. Aktualne mapy występowania zorzy udostępnia np. amerykański instytut NOAA, czy też stona prowadzona przez amerykańskiego radioamatora i krótkofalowca HF Radio. NOAA prowadzi również stronę internetową z prognozą występowania zorzy uaktualnianą 2 razy w ciągu minuty. Wstawać z łóżka opłaca się, gdy blisko miejsca zamieszkania pojawia się kolor co najmniej żółty (dotyczy to pierwszego linka w tym akapicie). Polska na tej mapce jest do połowy niebieska praktycznie przez cały czas, a mimo to rzadko się słyszy o obserwacjach tych zjawisk w naszym kraju. W najbliższym czasie warto zaglądać na powyższe strony często, ponieważ aktywność Słońca rośnie i rośnie również szansa na to, że zorza będzie widoczna także nad naszą częścią Europy.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher