Kometa ISON-u (C/2012 S1) przetrwała spotkanie ze Słońcem, jednak nie bez szwanku i nie była tak jasna, jak się spodziewano. W tym tygodniu kometa ponownie pojawi się na porannym niebie, a warunki jej obserwacji będą się z dnia na dzień wyraźnie poprawiać. Na porannym niebie widoczne są jeszcze dwie kolejne komety: C/2012 X1 (LINEAR) oraz C/2013 R1 (Lovejoy), a także planety Mars i Saturn. W pierwszych dniach tygodnia można próbować dostrzec Merkurego, ale nie będzie to łatwe. Przez całą noc widoczny jest bardzo jasny Jowisz, zaś wieczorem – jeszcze jaśniejsza Wenus oraz – w drugiej części tygodnia – powracający na wieczorne niebo Księżyc.

Z porannego nieba zniknął Księżyc, a niedługo zniknie też Merkury, za to powróciła na nie kometa ISON-u (C/2012 S1), która w zeszłym tygodniu przeszła przez peryhelium i częściowo się rozpadła, przez co nie osiągnęła zapowiadanej jasności i nie można jej było obserwować w dzień. Kometa oddala się już od Słońca, ale zbliża się do Ziemi. Mimo to jej jasność będzie wyraźnie słabnąć. Na szczęście w grudniu będzie się ona przesuwać prawie dokładnie pionowo na północ i każdego kolejnego dnia jej warunki widoczności będą się zdecydowanie poprawiać: z każdym dniem kometa będzie przechodzić coraz wyżej nad horyzontem i dłużej będzie można ją obserwować, wkrótce również wieczorem, a potem przez całą noc. Niestety kometa słabnie. Szacuje się, że do końca tygodnia jej jasność zmniejszy się do +7 magnitudo, nie będzie zatem widoczna gołym okiem.

W tym tygodniu kometa przejdzie od gwiazdozbioru Skorpiona do gwiazdozbioru Węża, przechodząc po drodze bardzo blisko dwóch dość jasnych gwiazd Wężownika (na mapce nie są one podpisane, ale na pierwszej mapce animacji są widoczne w górę i na lewo od komety ISON-u, tuż nad horyzontem): Yed Prior (położona wyżej i jaśniejsza z nich, δ Oph, jasność +2,7 mag) oraz Yed Posterior (ε Oph, jasność 3,2 mag). W czwartek 5 grudnia na godzinę przed wschodem Słońca kometa będzie się znajdowała około 100 minut kątowych na południowy zachód od gwiazdy Yed Posterior, natomiast dobę później – tylko 25' na zachód od Yed Prior. W sobotę 7 grudnia odległość między tymi ciałami niebiańskimi będzie już o ponad stopień większa. Dokładna mapka z zaznaczonym położenie komety ISON-u na najbliższe 2 tygodnie jest dostępna tutaj.

Znacznie wyżej – przynajmniej na razie – wędrują po niebie dwie kolejne komety: C/2012 X1 (LINEAR) oraz C/2013 R1 (Lovejoy). Obie komety przebywają obecnie w gwiazdozbiorze Wolarza – pierwsza z nich na południowych, a druga na północnych rubieżach tego gwiazdozbioru, ale obie w drugiej połowie tygodnia przejdą do sąsiednich gwiazdozbiorów, kometa Lovejoya do Korony Północnej, zaś kometa LINEAR-u – do Węża.

Pierwsza z wymienionych komet świeci słabiej, z jasnością około +9 wielkości gwiazdowej i do jej dostrzeżenia potrzebny jest teleskop, najlepiej o dużym lustrze i małym powiększeniu, ponieważ jej jasność rozkłada się na dość duży obszar ze względu na wybuch jądra kilka tygodni temu, a jej jasność powierzchniowa z każdym tygodniem się zmniejsza. Kometa cały czas oddala się od Arktura i pod koniec tygodnia odległość między tymi ciałami niebiańskimi zwiększy się do 15°. Zatem Arktur coraz słabiej nadaje się na drogowskaz do niej, tylko jako punkt odniesienia, gdzie kometa mniej więcej jest.

Kometa Lovejoya jest widoczna najlepiej spośród wszystkich komet, jej jasność wciąż jest sporo większa niż 5 magnitudo, a dodatkowo przebywa ona w obszarze nieba, który na naszych szerokościach geograficznych nigdy nie zachodzi. Godzinę po zmierzchu kometa znajduje się na wysokości ponad 25° nad północno-zachodnim widnokręgiem, potem zbliża się do północnego horyzontu, gdzie dołuje na wysokości około 1°, a następnie zaczyna się wznosić. Godzinę przed świtem kometa Lovejoya znajduje się na wysokości około 50° nad horyzontem wschodnim. Na początku tygodnia kometa będzie trochę łatwiejsza do odnalezienia, ponieważ przejdzie ona bardzo blisko jednej z jaśniejszych gwiazd Wolarza, oznaczanej na mapach grecką literą β, która świeci blaskiem +3,5 magnitudo. W nocy z 1 na 2 grudnia kometa przeszła w odległości mniej niż pół stopnia na południe od niej. Dokładna mapka z trajektorią komety Lovejoya jest dostępna tutaj.

Oprócz komet na porannym niebie można obserwować również jasne planety. Już od kilku tygodni w tym obszarze nieba najlepiej widoczny jest Mars, który przebywa na tle gwiazdozbioru Panny, gdzie świeci z jasnością +1,2 wielkości gwiazdowej. Na godzinę przed wschodem Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) Czerwona Planeta zajmuje pozycję około 40° nad południowym widnokręgiem, jest więc blisko górowania. Przez teleskopy o średnicy kilkunastu centymetrów i powiększeniu ponad 100x można próbować dostrzec jego tarczę o średnicy 6″ i fazie 91%. Na początku tygodnia Mars przejdzie nieco ponad 1° na północ od gwiazdy Zavijava, której blask obserwowany to +3,6 wielkości gwiazdowej, a na mapach nieba jest ona także oznaczana grecką literą β.

Coraz lepiej widoczny jest również Saturn, który wznosi się coraz wyżej nad południowo-wschodnim horyzontem. O tej samej porze planeta znajduje się na wysokości około 10° i na razie warunki widoczności nie są dobre, ale z tygodnia na tydzień będą się poprawiać. Obecnie planeta świeci blaskiem +0,6 magnitudo, a jego tarcza ma średnicę 15″. Przez teleskopy można próbować dostrzec pierścienie planety, ale nie będzie to łatwe, ponieważ obraz będzie silnie zaburzany przez turbulencje naszej atmosfery. Nie ma też co liczyć na obserwacje Tytana, czyli największego i najjaśniejszego księżyca Saturna.

Saturn w tym sezonie obserwacyjnym będzie przebywał na tle gwiazdozbioru Wagi, a w tym tygodniu odnaleźć go można około 3° na wschód od gwiazdy Zuben Elgenubi, która świeci blaskiem +2,8 wielkości gwiazdowej, a więc jest wyraźnie słabsza od niego. Nie powinno być zatem kłopotów z odróżnieniem planety od otaczających ją gwiazd.

Ostatnią i najgorzej widoczną rano po wschodniej stronie nieba planetą jest Merkury, który był widoczny w zasadzie tylko minionej nocy, gdy godzinę przed świtem znajdował się na wysokości około 2,5 stopnia nad południowo-wschodnim widnokręgiem. Dobę później o tej samej porze będzie to już pół stopnia mniej, a w środę 4 grudnia mniej o 1°. Odnalezienie Merkurego ułatwiać będzie jego dość silny blask, około -0,7 wielkości gwiazdowej. Niskie położenie uniemożliwi raczej obserwacje tarczy planety, której faza wynosi około 90%, a średnica – 5″. Należy uważać się za szczęściarza, jeśli uda się ją dostrzec gołym okiem lub przy pomocy lornetki.

Animacja pokazuje położenie Księżyca i Wenus w pierwszym tygodniu grudnia 2013 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wieczorem dość dobrze widoczna jest planeta Wenus, która wykonuje obecnie zakręt na tle gwiazdozbioru Strzelca. Obecnie Wenus świeci najjaśniej w trakcie tego sezonu obserwacyjnego i z maksymalną jasnością, jaką osiąga ona na naszym niebie. Jest to -4,7 magnitudo. Planeta szybko zbliża się do Ziemi, zbliża się także na niebie do Słońca i tak samo szybko rośnie jej tarcza i zmniejsza się faza. W niedzielę 8 grudnia tarcza planety będzie miała średnicę 42″ (porównywalnie do średnicy tarczy Jowisza) i fazę 24%. Zatem już nawet przez lornetkę da się dostrzec cienki sierp planety. W czwartek 5 grudnia blisko Wenus przejdzie jeszcze cieńszy sierp Księżyca, ale o tym za chwilę.

Naturalny satelita Ziemi przejdzie przez nów we wtorek 3 grudnia o godzinie 1:22 naszego czasu i już następnego wieczoru można go będzie próbować dostrzec tuż po zachodzie Słońca nisko nad południowo-zachodnim horyzontem. Będzie wtedy niecałe 2 doby po nowiu i będzie miał fazę 4%. W chwili pokazanej na mapce animacji, czyli godzinę po zmierzchu Księżyc będzie zajmował pozycję niecałe 6° prawie dokładnie nad punktem SW horyzontu. Jeśli niebo będzie wtedy przejrzyste, bardzo ładnie powinno być widoczne światło popielate. Tego wieczoru około 20° na wschód od Księżyca świecić będzie Wenus, a 10° bliżej – gwiazda Nunki. Dobę później, w czwartek 5 grudnia Księżyc będzie widoczny już dużo lepiej. Jego faza urośnie do tego czasu już do 10% i wzniesie się on na wysokość ponad 13°, a światło popielate będzie już widoczne bardzo wyraźnie. Srebrny Glob zbliży się do Wenus na około 8°.

W piątek 6 grudnia Księżyc na chwilę odwiedzi gwiazdozbiór Koziorożca. Godzinę po zmierzchu tarcza Księżyca zwiększy swoją fazę do 18% i oddali się od Wenus na odległość 12°, jednocześnie zwiększając wysokość nad horyzontem do 20°. Tego wieczoru Srebrny Glob zbliży się do gwiazdy Dabih, czyli gwiazdy Koziorożca oznaczanej na mapach nieba grecką literą β, której jasność obserwowana to +3 wielkości gwiazdowe. O godzinie 16:33 odległość między tymi ciałami niebiańskimi będzie wynosić 40', a brzeg księżycowej tarczy będzie jeszcze o 15' bliżej.

Weekend Księżyc ma zarezerwowany na odwiedziny konstelacji Wodnika. W sobotę 7 grudnia tarcza Księżyca będzie miała fazę 28%, a godzinę po zachodzie Słońca świecić będzie na wysokości mniej więcej 27° nad południowym widnokręgiem. W niedzielę 8 grudnia faza Księżyca urośnie do 39%, a jego wysokość nad horyzontem zwiększy się do 32°. W sobotę Księżyc będzie zajmował pozycję około 7 – 8 stopni na północny zachód od pary gwiazd Nashira i Deneb Algiedi w Koziorożcu i jednocześnie 6° na południe od gwiazdy Sad al Suud z Wodnika. Dobę później Srebrny Glob przemieści się kilkanaście stopni na północny wschód i świecić będzie około 7° na południe do gwiazd Sal al Melik.

Mapka pokazuje położenie Jowisza w pierwszym tygodniu grudnia 2013 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Już przez prawie całą noc można obserwować Jowisza, do którego opozycji został miesiąc. Dlatego Jowisz świeci bardzo jasno, blaskiem -2,6 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 45″, czyli prawie tyle samo, co Wenus, ale zdecydowanie inną fazę 100%. W tym tygodniu Jowisz wschodzi około godziny 18:00, czyli półtora godziny po zmierzchu, góruje około godziny 2 w nocy na wysokości ponad 60° i zachodzi około godziny 10:15, a więc już dawno po wschodzie Słońca. Jak łatwo policzyć Jowisz przebywa nad horyzontem ponad 16 godzin. Planeta cały czas porusza się ruchem wstecznym (i będzie się tak zachowywać aż do marca przyszłego roku), zbliżając się powoli do gwiazdy Wasat. Obecnie Jowisz przesuwa się po niebie z prędkością ponad 5 minut kątowych na dobę, a bliskość dość jasnej gwiazdy pozwoli na dobrą ocenę tego ruchu. W niedzielę 8 grudnia Jowisz będzie się znajdował około 17' od wspomnianej gwiazdy.

W układzie księżyców galileuszowych będzie można zaobserwować następujące zjawiska:

  • 2 grudnia, godz. 21:16 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 3 grudnia, godz. 1:10 – wejście Ganimedesa w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 3 grudnia, godz. 4:21 – wyjście Ganimedesa z cienia Jowisza (koniec zaćmienia),
  • 3 grudnia, godz. 4:22 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 5 grudnia, godz. 4:56 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 6 grudnia, godz. 2:08 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 2:52 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 4:24 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 5:08 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 6:12 – wejście Europy w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 6 grudnia, godz. 17:58 – od wschodu Jowisza cień Ganimedesa na tarczy Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 18:04 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 18:22 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 21:18 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 6 grudnia, godz. 23:26 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 7 grudnia, godz. 2:26 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 7 grudnia, godz. 20:36 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 7 grudnia, godz. 21:18 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 7 grudnia, godz. 22:52 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 7 grudnia, godz. 23:34 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 8 grudnia, godz. 1:10 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
  • 8 grudnia, godz. 2:34 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 8 grudnia, godz. 3:56 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 8 grudnia, godz. 5:22 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 8 grudnia, godz. 17:54 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 8 grudnia, godz. 20:52 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).

Ciekawie będzie najbliższej nocy, czyli z 2 na 3 grudnia: około godziny 4:20 Ganimedes wyjdzie z cienia planety i prawie od razu zacznie chować się za jego tarczę, czyli będzie widoczny przez bardzo krótki czas kilkudziesięciu sekund.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher

Komentarze

  1. Erazbi    

    Mały bolid — Witam
    Dzisiaj 2.12.2013 o godzinie około 17-tej – niestety nie zanotowałem czasu dokładnie – widziałem bardzo jasny obiekt, nad wschodnim horyzontem (jakieś 50 stopni nad linią horyzontu), który leciał od strony północnej nieba w kierunku na azymut 200 stopni. Obserwowałem go wraz z kilkoma osobami. Najciekawsze było to że wyraźnie rozpadł sie na kilka mniejszych obiektów lecących jeden za drugim. Trwało to przynajmniej z dwie – trzy sekundy. Miałem wrażenie że lot obiektu był równoległy do powierzchni ziemi.
    Moja pozycja:50*10’25.57″N, 19*17’20.54E.
    Tak jak zaznaczyłem wcześniej obiekt widziało kilka osób które stały obok mnie. Chętnie dowiedzielibyśmy co to za obiekt – może rozpadający się satelita. I czy ktoś potwierdził naszą obserwcję?

    Erazbi

    1. Piechu90lux    

      mały bolid — Witam! dzisiaj jak co dzień wracaliśmy z kolegą z pracy, ok godziny 16:59 naszą uwagę zwrócił jakiś rozbłysk na niebie który w mig zniknoł z naszych oczu, nie jestem żadnym obserwatorem nieba, tylko nie daje ni spokoju co to był za obiekt. współrzędne N52.03652595 E17.27424935

      1. Devon    

        kolejny bolid — 3. 12. 2013 o 05.08 UTC widziałem podobne zjawisko.
        Miejsce obserwacji 49*48′ N, 19*00′ E (Bielsko-Biała). Bolid o jasności ok. -8m leciał powoli (ok. 3 sek.) i prawie poziomo ok. 25* nad SE horyzontem rozpadając się na końcu na 3 części. Kierunek lotu z NE na SW.
        Początek zjawiska ok. 80* na E, koniec ok. 160* na SSE.
        Czy ktoś może potwierdzić to zdarzenie ?

Komentarze są zablokowane.