Nów Księżyca wypada tym razem dokładnie 1 stycznia 2014 roku, ale ze względu na korzystne nachylenie ekliptyki zarówno rano, jak i wieczorem sprawi, że Srebrny Glob będzie niedostępny obserwacjom tylko w dniu, w którym przejdzie przez nów. Na początku tygodnia bardzo cienki sierp Księżyca będzie widoczny tuż przed świtem, razem z Marsem, Saturnem i kometą Lovejoya, natomiast już 2 stycznia równie cienki sierp Księżyca, ale zwrócony w drugą stronę będzie widoczny wieczorem, jak mija Wenus. Przez całą noc można obserwować będącego w opozycji Jowisza oraz meteory z roju Kwadrantydów, których maksimum aktywności przypada w piątek 3 stycznia.

Poniedziałek 30 grudnia i wtorek 31 grudnia to 2 ostanie dni 2013 roku, w trakcie których warto wstać przed świtem i zapolować na bardzo cienki sierp Księżyca oraz ładnie widoczne tzw. światło popielate. Naturalny satelita Ziemi będzie wtedy przebywał na tle gwiazdozbioru Wężownika, ale w poniedziałek zobaczymy go blisko jasnych gwiazd w sąsiedniej konstelacji Skorpiona, niedaleko których będzie on świecił w fazie zaledwie 7%, na 2,5 dnia przed nowiem.

Biorąc to pod uwagę warunki widoczności Księżyca tego ranka będą dobre, ponieważ na godzinę przed świtem będzie zajmował on pozycję około 10° nad południowo-wschodnim widnokręgiem. Niecałe 7° na południe od Księżyca będzie znajdował się Antares, czyli najjaśniejsza gwiazda s Skorpionie (jasność obserwowana +1 magnitudo), 4,5 stopnia na zachód od Księżyca będzie można dostrzec gwiazdę Graffias, czyli ładną gwiazdę podwójną β Skorpiona, o jasności +2,5 magnitudo, zaś 6° na prawo od niego – Dschubbę, która na mapach nieba oznaczana jest grecką literą δ i świeci z jasnością obserwowaną +2,3 wielkości gwiazdowej.

Jednak to nie koniec atrakcji związanych z Księżycem tego dnia. Srebrny Glob w bardzo bliskiej odległości minie gwiazdę ψ Ophiuchi o jasności +4,5 magnitudo. Na mapce dla tego jest ona zakryta przez Księżyc, ale widać ją na następnych mapkach. Jest to najbliższa ekliptyki gwiazda z trzech ustawionych prawie prostopadle do drogi Słońca po niebie. Dwie pozostałe gwiazdy to χ (na mapce dla 30 grudnia tuż nad Księżycem) oraz φ Ophiuchi. Obserwatorzy będący w Łodzi będą mogli zaobserwować naturalnego satelitę Ziemi mijającego około godziny 6:25 naszego czasu pierwszą z wymienionych gwiazd w odległości niecałych 18 minut kątowych, zatem brzeg Księżyca będzie oddalony w tym momencie o mniej niż 3' na północ od tej gwiazdy. Druga z wymienionych gwiazd będzie oddalona od Księżyca o 1,5 stopnia, zaś trzecia – o kolejne 2° dalej.

We wtorek 31 grudnia Księżyc przesunie się po swojej orbicie kilkanaście stopni na wschód, a jego faza zmniejszy się do zaledwie 2%. O tej samej porze będzie go można odnaleźć na wysokości 3°, a więc do jego dostrzeżenia trzeba dysponować odpowiednio odsłoniętym widnokręgiem. 6,5 stopnia nad Księżycem świecić będzie gwiazda Sabik, czyli η Wężownika, której jasność obserwowana to +2,4 magnitudo.

W środę 1 stycznia Księżyc będzie w nowiu i będzie niewidoczny, ale już w czwartek 2 stycznia będzie go można odnaleźć na niebie wieczornym, jednak o tym więcej jest napisane pod mapką z Wenus. Tymczasem warto zostać jeszcze na niebie porannym, ponieważ są na nim dwie jasne planety (tak naprawdę 3, ale Jowisz świeci po drugiej stronie nieba i o nim będzie później): Mars i Saturn. Czerwona Planeta mija właśnie Porrimę i o godzinie podanej na mapkach animacji jest już po górowaniu, które ma miejsce ponad godzinę wcześniej. Mars świeci coraz wyraźniej, obecnie jego blask to około +0,8 wielkości gwiazdowej. Przez teleskopy z dużym powiększeniem można próbować dostrzec tarczę planety, która ma średnicę już ponad 7″ i fazę 90%. Planeta wciąż porusza się ruchem prostym i do niedzieli 5 stycznia oddali się od Porrimy na odległość 3°.

Ponad 37° na południowy wschód od Marsa (a w poniedziałek 30 grudnia jednocześnie 17° na północny zachód od Księżyca) znajduje się Saturn. Planeta o godzinie podanej na mapce jest już ponad 3 godziny po wschodzie i znajduje się wtedy na wysokości mniej więcej 20° nad horyzontem SSE. Saturn jest teraz jaśniejszy od Marsa, ale już tylko o 0,2 wielkości gwiazdowej. Jego blaski to +0,6 magnitudo.

Przez teleskopy można obserwować tarczę planety o średnicy 16″ i jej słynne pierścienie oraz Tytana, którego w tym tygodniu nie będzie miał maksymalnej elongacji, ale na początku tygodnia będzie się znajdował na wschód od Saturna, zaś pod koniec tygodnia – na zachód. Saturn zajmuje obecnie pozycję niecałe 6° na wschód od gwiazdy Zuben Elgenubi (α Lib) i jednocześnie w podobnej odległości od gwiazdy Zuben Eschamali (β Lib), ale jest zdecydowanie najjaśniejszym po Księżycu obiektem w tym rejonie nieba i raczej nie powinno być kłopotów z jego rozpoznaniem.

Ostatnim obiektem Układu Słonecznego, o którym chcę napisać pod tytułową animacją jest kometa Lovejoya (C/2013 R1). Kometa C/2012 X1 (LINEAR), o której pisałem do tej pory świeci już słabo i nie jest widoczna przez małe teleskopy, dlatego nie będę już o niej pisał. Natomiast kometa Lovejoya zwalnia już swój ruch dobowy i obecnie przesuwa się po niebie z prędkością około 42'/dobę. Do połowy stycznia kometa będzie przebywała na tle konstelacji Herkulesa, oddalając się od gwiazdy Sarin (δ Her). Na początku tygodnia oba ciała niebiańskie będzie dzieliło mniej więcej 4,5 stopnia, a następnie dystans ten zacznie się zwiększać. W piątek 3 stycznia kometa minie najjaśniejszą gwiazdę Herkulesa Ras Algethi w odległości prawie 6,5 stopnia. Kometa Lovejoya ma obecnie jasność około +6 wielkości gwiazdowej i wciąż jest najjaśniejszą kometą na niebie. Dokładna mapka z trajektorią komety do połowy stycznia jest tutaj.

Animacja pokazuje położenie Księżyca i Wenus w pierwszym tygodniu stycznia 2014 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Po noworocznym nowiu Księżyc pojawi się na wieczornym niebie już w czwartek 2 stycznia, zaledwie 28 godzin po nowiu. Jego faza będzie wynosiła wtedy 2%, prawie dokładnie tyle samo, co ostatniego poranka 2013 roku, ale tym razem sierp będzie zwrócony w drugą stronę i oświetlony będzie drugi brzeg księżycowej tarczy. Wieczorem ekliptyka jest jeszcze korzystniej nachylona, niż rano, dlatego 45 minut po zmierzchu naturalny satelita Ziemi będzie znajdował się na wysokości prawie 15° nad południowo-zachodnim widnokręgiem. Zaledwie 2,5 stopnia pod Księżycem świecić będzie bardzo jasna Wenus. W południe oba ciała niebiańskie będą jeszcze pół stopnia bliżej.

To już ostatnie mniej więcej 10 dni pobytu Wenus na niebie wieczornym. 11 stycznia planeta znajdzie się w koniunkcji dolnej ze Słońcem, a potem przejdzie na niebo poranne, na którym będzie ją można obserwować już w trzeciej dekadzie stycznia. Jednak teraz Wenus bardzo szybko zbliża się do Słońca i dlatego każdego kolejnego dnia będzie wyraźnie zbliżać się do horyzontu. W poniedziałek 30 grudnia 45 minut po zmierzchu (na tę porę wykonane są mapki animacji) Wenus świecić będzie na wysokości prawie 7° nad południowo-zachodnim widnokręgiem, ale w niedzielę 5 stycznia będzie to już tylko 2,5 stopnia. Jednocześnie planeta bardzo szybko zwiększa swoje rozmiary kątowe i zmniejsza fazę. W niedzielę 5 stycznia Wenus będzie miała już średnicę większą niż 1 minutę kątową, a jej tarcza będzie miała fazę 1%. A zatem już nawet w niedużych lornetkach da się dostrzec bardzo cienki sierp planety. Warto na niego zapolować.

Po minięciu Wenus Księżyc będzie szybko piął się w górę, każdego kolejnego wieczora świecąc wyraźnie wyżej nad horyzontem. W niedzielę 5 stycznia o tej samej porze będzie to już ponad 30°. Jego faza też będzie już dużo większa i będzie wynosić 24%. Jednak wcześniej, bo 2 i 3 stycznia minie on dwie jasne gwiazdy z konstelacji Koziorożca, oznaczane na mapach greckimi literami α i β. W czwartek 2 stycznia Księżyc będzie się znajdował 6° na południowy zachód od nich, natomiast dobę później – przy fazie 7% – około 10° na północny wschód.

W sobotę 4 stycznia faza Księżyca urośnie do 14% i na dobre już wejdzie on na teren konstelacji Wodnika. 7° na prawo do Srebrnego Globu będzie znajdowała się gwiazda Sad al Suud.

Mapka pokazuje położenie Księżyca w pierwszym tygodniu stycznia 2014 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMPie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Praktycznie przez całą noc można obserwować Jowisza. Największa planeta Układu Słonecznego w niedzielę 5 stycznia znajdzie się w opozycji do Słońca i tego dnia będzie najbliżej Ziemi w tym sezonie obserwacyjnym, będzie zatem miała największą jasność i rozmiary kątowe, wschodząc o zachodzie Słońca i zachodząc przy jego wschodzie. W tych dniach Jowisz świeci blaskiem -2,7 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 47″. Nie trzeba zatem dysponować dużymi przyrządami optycznymi, aby dostrzec szczegóły Jowiszowej tarczy.

Natomiast w układzie księżyców galileuszowych będzie można dostrzec następujące zjawiska (po nich też widać, że Jowisz jest w opozycji):

  • 30 grudnia, godz. 2:04 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 30 grudnia, godz. 20:46 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 30 grudnia, godz. 20:56 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 30 grudnia, godz. 23:02 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 30 grudnia, godz. 23:12 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 31 grudnia, godz. 3:14 – wejście Europy w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 31 grudnia, godz. 6:16 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 31 grudnia, godz. 17:06 – wejście Ganimedesa w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 31 grudnia, godz. 18:06 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 31 grudnia, godz. 20:30 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 31 grudnia, godz. 20:52 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 1 stycznia, godz. 15:58 – od wschodu Jowisza Io i jej cień na tarczy planety,
  • 1 stycznia, godz. 17:30 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 17:38 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 22:18 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
  • 1 stycznia, godz. 22:30 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 2 stycznia, godz. 1:04 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 2 stycznia, godz. 1:18 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 3 stycznia, godz. 16:32 – wejście Europy w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 3 stycznia, godz. 19:24 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 3 stycznia, godz. 22:18 – wejście cienia Kalisto na tarczę Jowisza,
  • 3 stycznia, godz. 22:44 – wejście Kalisto na tarczę Jowisza,
  • 4 stycznia, godz. 1:06 – zejście cienia Kalisto z tarczy Jowisza,
  • 4 stycznia, godz. 1:36 – zejście Kalisto z tarczy Jowisza,
  • 4 stycznia, godz. 7:04 – wejście Io w cień Jowisza (początek zaćmienia),
  • 4 stycznia, godz. 7:06 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 4 stycznia, godz. 7:16 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 5 stycznia, godz. 4:12 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 5 stycznia, godz. 4:14 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 5 stycznia, godz. 6:28 – jednoczesne zejście Io i jej cienia z tarczy Jowisza,
  • 6 stycznia, godz. 3:48 – jednoczesne wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia) i wyjście Io z cienia Jowisza (koniec zaćmienia).

Mapka pokazuje położenie radiantu Kwadrantydów.

Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Również przez całą noc można obserwować meteory z corocznego roju Kwadrantydów, ponieważ ich radiant (znajdujący się na pograniczu gwiazdozbiorów Wolarza, Smoka, Herkulesa i Wielkiej Niedźwiedzicy) nad Polską jest stale nad horyzontem. Meteory z tego roju promieniują w okresie od 28 grudnia do 12 stycznia, z maksimum aktywności w dniach 3 i 4 stycznia. W tych dniach radiant roju dołuje około godziny 20:00 na wysokości mniej więcej 10°, a potem zaczyna się wznosić i o godzinie 5 rano znajduje się już ponad 60° nad widnokręgiem.

Według prognoz maksimum aktywności ma nastąpić w piątek 3 stycznia o godzinie 20:30 naszego czasu, czyli niestety akurat w momencie dołowania, ale w obserwacjach nie będzie przeszkadzał Księżyc, będący wtedy kilka dni po nowiu. Po północy z soboty na niedzielę powinno być widać nawet ponad 100 meteorów na godzinę, a więc podobnie, jak w przypadku sierpniowych Perseidów, czy grudniowych Geminidów.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher