Analiza zdjęć wykonanych przy pomocy Teleskopu Hubble'a (HST), wykazała nietypowy, sferyczny obszar otaczający galaktykę oznaczaną jako NGC 5128 (Centaurus A). Ów sferyczny obszar to halo galaktyczne, czyli strefa rozciągająca się na około galaktyki, w której znajdują się stare gwiazdy rozsiane w przestrzeni kosmicznej. Region ten okazał się interesujący ze względu na potężne rozmiary, ciekawy kształt oraz niespotykany skład chemiczny.

Artykuł napisał Filip Kucharski.

Halo są bardzo ważnym elementem galaktyk, a ich badania przynoszą wiele informacji na temat narodzin, ewolucji i formowania się tych obiektów. Niestety nie zaobserwowaliśmy ich zbyt wiele, przez co nasza wiedza o nich jest bardzo mała, mimo że możemy przyglądać się z „bliska” otoczce Drogi Mlecznej. Jednak korzystając z czułych urządzeń rozlokowanych na HST przez NASA i ESA dowiadujemy się coraz więcej. Głównie wykorzystywana jest kamera szerokiego pola (WFC3), rejestrująca zakres fal od ultrafioletu, przez światło widzialne do bliskiej podczerwieni.

Główna autorka badań Centaura A – Marina Rejkuba z Europejskiego Obserwatorium Południowego w Garching – wypowiada się na ten temat następująco: „Zaobserwowaliśmy więcej gwiazd rozrzuconych w jednym kierunku niż w innych, co daje halo o krzywym kształcie – tego nikt się nie spodziewał. Śledzenie tego dużego halo galaktycznego daje nam zaskakujące spojrzenie na wygląd i ewolucję galaktyk”.

Wzdłuż długości galaktyki astronomowie badają obszar 25 razy większy niż jej efektywny promień (odległość od środka galaktyki wyznaczająca obszar, z którego emitowana jest połowa jej jasności), jest to region o długości około 450 tys. lat świetlnych. Natomiast w poprzek badania są prowadzone na obszarze 295 tys. lat świetlnych, czyli 16 razy dalej niż efektywny promień NGC 5128. Są to duże odległości, jeśli wziąć pod uwagę, że widoczny zakres Drogi Mlecznej to około 120 tys. lat świetlnych średnicy.

W rzeczywistości, średnicę halo określono na 4°, co odpowiada ponad ośmiu tarczom Księżyca w pełni. Obok nieoczekiwanego kształtu, zaskakujący jest również stosunek wodoru i helu względem cięższych pierwiastków. Standardowo w halo galaktycznym znajdują się gwiazdy stare – pierwszej populacji – które zawierają małą ilość metali (w astronomii metale to pierwiastki cięższe od wodoru i helu), podczas gdy gwiazdy w halo Centaura A wydają się być bogate w metale, nawet w najbardziej odległych miejscach.

Nawet przyglądając się tak ekstremalnym odległościom, wciąż nie możemy wyznaczyć granic halo galaktycznego NGC 5128, nie wykryliśmy też najstarszego pokolenia gwiazd” – dodaje współautor Laura Greggio z INAF, Włochy. „Pierwsza generacja gwiazd jest bardzo ważna. Większe ciała niebieskie pochodzące z tego okresu są odpowiedzialne za produkcję metali, które aktualnie znajdujemy w ich składzie. Pomimo, że duże gwiazdy od dawna nie żyją, mniejsze, od których możemy się wiele dowiedzieć, wciąż istnieją”.

Pomiar ilości cięższych pierwiastków w poszczególnych gwiazdach w dużej galaktyce eliptycznej, jak np. Centaurus A, był możliwy dzięki wykorzystaniu Hubble'a – nie mogliśmy tego zrobić korzystając z jakiegoś innego teleskopu, i na pewno jeszcze nie z Ziemi” – dodaje Rejkuba. „Tego rodzaju obserwacje mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia galaktyk w otaczającym nas Wszechświecie”.

Teleskop Kosmiczny Hubble’a

Przyczyną znikomej ilości metali znajdujących się w gwiazdach halo dużych galaktyk spiralnych, takich jak Droga Mleczna, jest ich pochodzenie z okresu powstawania i formowania, w czasie którego większe galaktyki powoli wchłaniały liczne mniejsze obiekty, będące ich satelitami, przechwytując od nich gwiazdy. W przypadku Centaura A duża zawartość metali w gwiazdach halo, nawet w tak odległych miejscach, sugeruje na symbiozę z dużą galaktyką spiralną. Wydarzenie to mogło spowodować wyrzucenie licznych ciał niebieskich z dysku spiralnej galaktyki i obecnie postrzegamy je jako zewnętrzny obszar otaczający tę galaktykę.

Na koniec chciałbym zachęcić do bliższego poznania samej galaktyki. Jest to naprawdę interesujący obiekt. Jej stosunkowo bliska odległość, wzmożona aktywność czy nie do końca określony kształt to tylko nieliczne ciekawostki, na które warto zwrócić uwagę. Niestety Centaur należy do gwiazdozbiorów nieba południowego i w naszych szerokościach geograficznych jest on niewidoczny. Z kolei jeżeli przebywacie na drugiej półkuli Ziemi, do podziwiania NGC 5128 wystarczy Wam zwykła lornetka.

Autor

Redakcja AstroNETu
Redakcja AstroNETu