Kosmiczny Teleskop Spitzera zaobserwował wybuch pyłu wokół młodej gwiazdy. Możliwe, że jest to efekt zderzenia dużych planetoid.

Od maja 2012 roku naukowcy obserwują za pomocą Spitzera gwiazdę NGC 2547-ID8, znajdującą się w gwiazdozbiorze Żagla (jest to gwiazdozbiór nieba południowego) i oddaloną o około 1200 lat świetlnych. Gwiazda ma około 35 milionów lat, jest więc bardzo młoda – dla porównania Słońce liczy sobie około 4,5 miliarda lat. Astronomowie skierowali na nią teleskop Spitzera ze względu na odnotowane wcześniej zmiany w ilości pyłu w pobliżu tej gwiazdy. Od tej pory regularnie obserwowali ten obszar z nadzieją, że staną się świadkami kolizji planetoid.

Do najciekawszych zmian doszło jednak wtedy, gdy Spitzer musiał przerwać obserwację z powodu zbyt bliskiego położenia na niebie tej gwiazdy w stosunku do Słońca. Kiedy po pięciu miesiącach przerwy teleskop znowu został skierowany w kierunku NGC 2547-ID8, naukowcy otrzymali zaskakujące wyniki. Na ich podstawie można przypuszczać, że doszło tam do zderzenia dużych planetoid.

Choć takie skutki zderzeń były już wcześniej obserwowane przez teleskop Spitzera, po raz pierwszy naukowcy mogą porównać dane sprzed i po kolizji. Obserwacje zmian, jakie zachodzą w układzie planetarnym przy dużych zderzeniach, dają nam wgląd w proces tworzenia planet podobnych do Ziemi.

Planety skaliste mają swój początek w obłokach pyłu, krążących wokół młodych gwiazd. Drobne ziarna materii zderzają się ze sobą, formując większe grudki. Z czasem wpadają na siebie coraz większe fragmenty materii. Choć często zdarza się, że planetoidy rozpadają się w wyniku kolizji, niektóre z czasem przekształcają się w protoplanety, z których z kolei powstają planety skaliste. W podobny sposób uformowała się również Ziemia, a Księżyc prawdopodobnie powstał wskutek jej zderzenia z planetoidą wielkości Marsa.

W chwili obecnej wokół gwiazdy NGC 2547-ID8, w strefie, w której mogą powstać planety skaliste, krąży gruby obłok pyłu. Badacze będą w dalszym ciągu obserwować gwiazdę, aby sprawdzić, jak długo obłok pyłu się utrzyma. Pozwoli im to oszacować, jak często dochodzi do takich kolizji. Mają również nadzieję, że uda im się zaobserwować kolejne zderzenie.

Patrzymy na proces tworzenia planet skalistych, który dzieje się na naszych oczach” – mówi George Rieke z Uniwersytetu Arizony. – “To niezwykła okazja, aby lepiej poznać ten proces“.

Autor

Katarzyna Mikulska
Katarzyna Mikulska

Od 2013 roku związana z Klubem Astronomicznym Almukantarat