Po minięciu czterech widocznych rano planet Księżyc w nocy z poniedziałku 12 października na wtorek 13 października przejdzie przez nów, a przed weekendem minie Saturna. Jednak najciekawiej dalej będzie działo się przed świtem, gdzie coraz lepiej widoczny jest Merkury, a ponadto czeka nas pierwsze z serii trzech spotkań w układzie Wenus – Mars – Jowisz. Pierwsze spotkają się dwie ostatnie z wymienionych planet, ale do pierwszych dni listopada najpierw z Jowiszem, a potem z Marsem spotka się Wenus. Przez większą część nocy można obserwować dwie ostatnie planety Układu Słonecznego, czyli Neptuna z Uranem.

Na porannym niebie nie ma już Księżyca, który w drugiej części tygodnia pojawi się na niebie wieczornym, ale nie oznacza to, że nie warto na razie wstawać rano na obserwacje nieba i czekać aż do kolejnego powrotu naturalnego satelity Ziemi w ten rejon nieba. W dalszym ciągu o tej porze doby widoczne są cztery wewnętrzne planety Układu Słonecznego, przy czym pierwsza z nich w tym tygodniu osiągnie maksymalną elongację zachodnią. I choć będzie to tylko niewiele ponad 18°, to właśnie ten tydzień będzie najlepszym okresem widoczności tej planety, podczas trwającego właśnie jej pobytu na porannym niebie.

Merkury, bo oni mowa, w związku z maksymalną elongacją przez najbliższe kilkanaście dni będzie widoczny bardzo dobrze. Na godzinę przed świtem planeta będzie się wznosić na wysokości prawie 7° nad wschodnim widnokręgiem. Ponadto, choć – tak samo jak Wenus – Merkury przez cały czas oddala się od na, to dzięki wzrastającej fazie jasność tej planety również będzie rosła, stąd każdego kolejnego ranka Merkury będzie coraz łatwiejszy do dostrzeżenia. Dopiero w drugiej części przyszłego tygodnia pierwsza planeta od Słońca zacznie się do niego szybko zbliżać i jej warunki widoczności będą się szybko pogarszać. Ale w tym tygodniu nie trzeba się tym martwić. Do końca tego tygodnia jasność Merkurego zwiększy się do -0,7 wielkości gwiazdowej, natomiast przy malejącej tarczy (w niedzielę 18 października 6″) urośnie też faza, do 63%. Duży blask Merkurego oznacza, że jest on najjaśniejszym obiektem w tym rejonie nieba i jeśli tylko ktoś wstanie odpowiednio wcześnie i będzie miał wystarczająco mocno odsłonięty wschodni widnokrąg, to nie powinien mieć kłopotów z identyfikacją tej planety.

Druga planeta od Słońca, czyli Wenus, świeci zdecydowanie wyżej, ponieważ ona też jest bliska swojej maksymalnej elongacji zachodniej, która będzie miała miejsce pod koniec tego miesiąca. Na godzinę przed świtem Wenus wznosi się prawie 30° nad widnokręgiem i przy blasku -4,6 wielkości gwiazdowej oraz nieobecności Księżyca jest najjaśniejszym ciałem niebiańskim nie tylko w tym rejonie nieba.

Na to, że maksymalna elongacja Wenus jest już niedaleko wskazuje jej faza: 46%. Średnica drugiej planety od Słońca jest coraz mniejsza i trzeba używać coraz większego powiększenia, aby ją dostrzec. Do końca tygodnia tarcza Wenus zmniejszy się do 26″ i będzie wyraźnie mniejsza od tarczy Jowisza (średnica 32″), który świecił będzie coraz bliżej niej (na początku tygodnia w odległości ponad 10°, ale pod jego koniec – już tylko niewiele ponad 6°), zatem łatwo będzie porównać je ze sobą. Jowisz również świeci jasno, ale wyraźnie ustępuje pod tym względem planecie Wenus. Jego blask to -1,8 wielkości gwiazdowej.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza w tym tygodniu będzie można zaobserwować mniej zjawisk, niż w tygodniu poprzednim. Warto zwrócić uwagę na momenty, gdy po tarczy Jowisza będą wędrowały cienie jego księżyców, które są zdecydowanie łatwiejsze do dostrzeżenia od ich właścicieli, gdy przechodzą przed tarczą swojej planety macierzystej.

Szczegóły na temat konfiguracji księżyców galileuszowych Jowisza (na podstawie strony Sky and Telescope) w poniższej tabeli:

  • 13 października, godz. 5:16 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 13 października, godz. 6:02 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 14 października, godz. 5:28 – wyjście Io zza tarczy Jowisza,
  • 15 października, godz. 3:16 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza,
  • 15 października, godz. 3:14 – wejście Europy w cień Jowisza, 17″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 18 października, godz. 4:35 – minięcie się Io (S) i Ganimedesa (N) w odległości 4″, 78″ na wschód od brzegu tarczy planety,
  • 19 października, godz. 5:20 – wejście cienia Kallisto na tarczę Jowisza,
  • 19 października, godz. 6:30 – minięcie się Europy (S) i Ganimedesa (N) w odległości 5″, 109″ na zachód od brzegu tarczy planety.

Między Merkurym a Wenus oprócz Jowisza jest jeszcze Mars. Czerwona Planeta nie porusza się tak szybko jak Wenus, ale jest znacznie bliżej Jowisza i to właśnie ona minie tę planetę jako pierwsza. Na początku tego tygodnia Marsa od Jowisza będzie dzieliło 2,5 stopnia, ale każdego kolejnego ranka obie planety będą wyraźnie bliżej siebie i w sobotę 17 października będzie to już tylko 0,5 stopnia, czyli 30 minut kątowych, natomiast dobę później – tylko 23'. Mars jest zdecydowanie najsłabiej świecącą z opisywanych do tej pory planet. Jego jasność to tylko +1,7 wielkości gwiazdowej. Jednak wyróżnia się on rdzawo-pomarańczową barwą.

Mapka pokazuje położenie Księżyca i Saturna na początku drugiej dekady października 2015 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Na niebie wieczornym coraz bliżej widnokręgu świeci planeta Saturn, a w drugiej części tygodnia dołączy do niej Księżyc. Między Ziemia a Słońcem (nie dokładnie, gdyż wtedy byłoby zaćmienie Słońca) Księżyc znajdzie się we wtorek 13 października ok. godz. 2:00 naszego czasu. I tak, jak rano nachylenie ekliptyki do widnokręgu jest bardzo korzystne i Srebrny Glob można było obserwować prawie do samego nowiu, tak wieczorem jest ono niekorzystne, dlatego na dostrzeżenie Księżyca po zmierzchu trzeba będzie czekać co najmniej do czwartku, a najpewniej uda się to dopiero w piątek 16 sierpnia.

W czwartek 15 października tarcza naturalnego satelity Ziemi będzie oświetlona w jedynie 6%, ale godzinę po zachodzie Słońca – mniej więcej na tę porę wykonana jest mapka – będzie się on znajdował na wysokości zaledwie około 1° i jego odnalezienie będzie wyzwaniem nawet dla doświadczonych obserwatorów nieba.

Dobę później będzie to znacznie łatwiejsze, ponieważ faza Księżyca zwiększy się do 12% i o tej samej porze będzie on świecił na wysokości ponad 5°. 2,5 stopnia pod nim będzie można odnaleźć planetę Saturn, która mimo jasności +0,6 wielkości gwiazdowej może nie być łatwa do dostrzeżenia bez pomocy przyrządów optycznych. Niestety w tym przypadku nie można liczyć na nic ponad fakt stwierdzenia obecności tej planety na niebie. Do końca tygodnia Saturn zbliży się do gwiazdy Graffias na odległość 1°, ale z naszych szerokości geograficznych te zbliżenie będzie niewidoczne.

Jeśli komuś nie uda się dostrzec Księżyca w piątek, to w sobotę i niedzielę nie powinien mieć już z tym kłopotu. W tych dniach odwiedzi on gwiazdozbiory Wężownika i Strzelca, w sobotę 17 października mając fazę 19%, dobę później – 28%, o godzinie podanej na mapce zajmując pozycję na wysokości ponad 10° nad horyzontem. W sobotę niecałe 4° nad Srebrnym Globem będzie można dostrzec gwiazdę Sabik z Wężownika.

Mapka pokazuje położenie Neptuna i Urana na początku drugiej dekady października 2015 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Po zapadnięciu ciemności w południowo-wschodniej części nieba przebywają planety Neptun i Uran, które przed północą przenoszą się w okolice południka lokalnego, natomiast w drugiej części nocy należy ich szukać po zachodniej stronie nieboskłonu. Neptun góruje przed godziną 22, a chowa się za widnokręgiem przed godziną 3, zaś Uran – w związku z przypadającą w poniedziałek 12 października opozycją – góruje około północy, a znika za widnokręgiem przed godziną 7, czyli prawie w momencie wschodu Słońca.

Ósma planeta Układu Słonecznego jest już ponad miesiąc po opozycji, ale nadal porusza się ruchem wstecznym i w tym tygodniu zbliży się do gwiazdy σ Aquarii (jasność +4,8 magnitudo), przy której Neptun kreślił swą pętlę na niebie w zeszłym sezonie obserwacyjnym, na odległość nieco ponad 1,5 stopnia. Sam Neptun świeci z jasnością +7,8 wielkości gwiazdowej. Uran także porusza się ruchem wstecznym i zbliża się do linii, łączącej gwiazdę &espilon; Psc (jasność +4,3 magnitudo) z gwiazdą 80 Psc (jasność +5,5 magnitudo). Obecnie Urana, który świeci 0,5 magnitudo słabiej od 80 Psc, należy szukać niecałe 2° na południowy wschód od gwiazdy ε Psc.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher