W ostatnich dniach grudnia i całego 2015 roku od wieczora do rana będzie można zaobserwować wszystkie planety Układu Słonecznego: Merkurego, Neptuna i Urana – po zmierzchu, pozostałe cztery – przed świtem, gdyż z zorzy wieczornej wyłoni się planeta Merkury, zaś z porannej – Saturn. Rano widoczna jest również kometa C/2014 US10 (Catalina). Jednak niebo zdominuje świecący praktycznie przez całą noc Księżyc, który w piątek 25 grudnia w południe naszego czasu przejdzie przez pełnię, a wcześniej, wieczorem 23 grudnia zakryje najjaśniejszą gwiazdę Byka – Aldebarana. We wtorek 22 grudnia, o godz. 5:48 naszego czasu, Słońce osiągnie najbardziej na południe wysunięty punkt ekliptyki, tym samym tego ranka zacznie się astronomiczna zima.

Wtorek 22 grudnia będzie najkrótszym dniem tego roku na półkuli północnej naszej planety. Tego dnia w miejscowości Wołosate w Bieszczadach dzień będzie trwał 8 godzin i 13 minut, zaś w najbardziej na północ Polski wysuniętej Jastrzębiej Górze – 7 godzin i 12 minut, zatem ponad 1 godzinę krócej. Oczywiście im bardziej na północ, tym różnice większe, im bardziej na południe – mniejsze, gdy brać pod uwagę tę samą różnicę szerokości geograficznych. W kolejnych dniach Słońce zawróci na północ i przez następne pół roku noc będzie się skracać, a dzień – wydłużać, aż do przesilenia letniego 21 czerwca przyszłego roku, kiedy to role się odwrócą: w Jastrzębiej Górze dzień będzie trwał godzinę dłużej, niż w Wołosatem. Jednak aż do końca roku dnia będzie przybywać tylko wieczorem, gdyż najpóźniejszy wschód Słońca będzie miał miejsce właśnie w Sylwestra.

Najdłuższe noce tego roku nie będą aż tak ciemne, mimo, że Słońce schowa się nawet ponad 60° pod widnokręgiem. Rozjaśniać je będzie silny blask Księżyca, który zacznie tydzień w fazie 82% w gwiazdozbiorze Wieloryba, ale szybko przejdzie do konstelacji Barana, a następnie do Byka (na którego tle będzie świecił w pełni) i Bliźniąt, kończąc tydzień w gwiazdozbiorze Raka, w fazie 93%. To oznacza kłopoty w obserwowaniu słabych i/lub rozciągłych obiektów nocnego nieba, w tym planet Neptun i Uran oraz komety C/2013 US10 (Catalina).

Poniedziałkowy wieczór Srebrny Glob spędzi na pograniczu gwiazdozbiorów Wieloryba i Barana. W momencie zachodu Słońca będzie on w tym pierwszym gwiazdozbiorze, ale jeszcze na jasnym niebie przejdzie do drugiego z wymienionych gwiazdozbiorów. W trakcie nocy Księżyc będzie kolejno przecinał linie, łączące gwiazdę Menkar z Wieloryba (jasność +2,5 mag) z najjaśniejszymi gwiazdami Barana: Mesarthim (+3,8 mag), Sheratan (+2,6 mag) oraz Hamalem (+2 mag). Od Menkara Srebrny Glob będzie oddalony o prawie 10°, zaś od głównej figury Barana – o mniej więcej 13°.

Trzy następne doby Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Byka, cały czas zwiększając swoją fazę. We wtorek 22 grudnia tarcza Księżyca będzie oświetlona w ponad 90% i będzie wędrować jakieś 11° na południe od Plejad (warto pamiętać tego wieczoru, że 6 lat temu, gdy Księżyc przechodził przez ten obszar nieba, to zakrywał Plejady; widać będzie wyraźnie, jak nachylona do ekliptyki jest orbita naturalnego satelity Ziemi), zbliżając się jednocześnie do Aldebarana. W środę 23 grudnia Księżyc w fazie 96%, przejdzie na tle Hiad i zakryje najjaśniejszą gwiazdę Byka, zaś w środę 24 grudnia tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 99% (wieczorem, nad ranem – praktycznie 100%) i będzie wędrowała przez pogranicze konstelacji Byka i Oriona. Do tego ostatniego gwiazdozbioru Księżyc wejdzie następnego dnia niewiele przed świtem, a wieczorem będzie już gościł w Bliźniętach.

We wtorek 22 grudnia Księżyc będzie przechodził kilkanaście stopni na południe od Plejad i stąd będzie trudno je wypatrzyć na niebie, nawet jak zasłoni się Księżyc ręką, bądź jakąś przeszkodą terenową. Ale najciekawsze zjawisko tego miesiąca związane z Księżycem będzie miało miejsce w środę 23 grudnia, gdy będzie wędrował on na tle Hiad, a potem zakryje Aldebarana. W Polsce, w momencie zachodu Słońca Księżyc będzie się wznosił około 8° nad wschodnim widnokręgiem i już wtedy będzie na tle Hiad. Przy ciemniejącym niebie, tuż po godz. 16 Księżyc zakryje najpierw gwiazdę θ1 Tauri (jasność +3,8 wielkości gwiazdowej), a potem muśnie gwiazdę θ2 Tauri (jasność +3,4 magnitudo). W Łodzi ok. godz. 16:24 będzie brzegówka, lub będzie jej bardzo blisko.

θ1 Tauri wyjdzie zza Księżyca mniej więcej o 16:47 i pozostanie nam czekać na zakrycie Aldebarana, które będzie miało miejsce około godziny 19:20. Do tego czasu Srebrny Glob wzniesie się już na wysokość ponad 40°, zatem całe zjawisko będzie bardzo dobrze widoczne z naszego kraju. Najwcześniej, jeszcze przed 19:20 Aldebaran zniknie za Księżycem w Polsce południowo-zachodniej, najpóźniej – po 19:26 – w Polsce północno-wschodniej. To będzie zakrycie prawie centralne, stąd najjaśniejsza gwiazda Byka pozostanie niewidoczna przez ponad godzinę. We Wrocławiu Aldebaran pojawi się ponownie ok. godz. 19:28, zaś w Warszawie – prawie 19:35. O tej godzinie Księżyc z Aldebaranem będą jeszcze 10° wyżej na niebie. Niestety bliskość pełni spowoduje, że zarówno zakrycie, jak i odkrycie będą miały miejsce praktycznie przy jasnym brzegu, wskutek czego jego obserwacja nie będzie należała do łatwych.

Piątek 25 grudnia zastanie Księżyc w pełni na tle gwiazdozbioru Bliźniąt. W tej konstelacji Srebrny Glob spędzi jeszcze sobotę i początek niedzieli. W piątkowy wieczór Księżyc będzie wędrował niecałe 1,5 stopnia (3 swoje średnice) na północ od Alheny, czyli trzeciej co do jasności gwiazdy Bliźniąt (jasność obserwowana +1,9 magnitudo). Dobę później faza naturalnego satelity Ziemi nieco spadnie, do 97%, a będzie on przecinał linie, łączące Kastora i Polluksa z Bliźniąt z Procjonem z Małego Psa. Księżyc będzie przechodził prawie dokładnie w połowie drogi między Polluksem a Procjonem. Od obu tych gwiazd będzie dzieliło go po nieco ponad 11°.

Ostatniego wieczoru tego tygodnia Księżyc dotrze już do gwiazdozbioru Raka, gdzie w fazie około 93% będzie wędrował niecałe 6° na południe od słynnej gromady otwartej gwiazd M44. Jednak obecność tak silnie świecącego Księżyca nie będzie ułatwieniem w szukaniu tej gromady, lecz wręcz przeciwnie. Ale można próbować zapamiętać, gdzie był Księżyc tego dnia i spróbować odnaleźć gromadę gwiazd za kilka dni, gdy Księżyc przesunie się w dalsze rejony zodiaku, a jego jasność znacznie spadnie.

Animacja pokazuje położenie Merkurego w czwartym tygodniu grudnia 2015 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Na niebie wieczornym, tuż po zachodzie Słońca, jeszcze zanim Księżyc wzniesie się wysoko, w najbliższych kilkunastu dniach można próbować dostrzec Merkurego. Jak zawsze podczas wieczornej widoczności planet wewnętrznych pierwsza planeta od Słońca podczas tego okresu widoczności będzie zbliżać się do Ziemi, co oznacza malejącą fazę i rosnącą tarczę. Niestety – inaczej, niż to jest w przypadku Wenus – jasność Merkurego będzie cały czas maleć. Na początku tygodnia tarcza Merkurego będzie miała średnicę 6″ i fazę 80%, a jasność planety będzie wynosić -0,6 wielkości gwiazdowej. Pod koniec tygodnia jasność Merkurego utrzyma się jeszcze na poziomie -0,6 magnitudo, ale tarcza urośnie do 6,5 sekundy kątowej, a faza spadnie do 65%.

Maksymalną elongację wschodnią Merkury osiągnie w przyszłym tygodniu, we wtorek 29 grudnia i będzie to niecałe 20°. Zatem najlepiej planeta będzie widoczna pod koniec tego i na początku przyszłego tygodnia. Jednak nie oznacza to, że będzie ona widoczna bez trudu, ponieważ niezbyt jeszcze korzystne nachylenie ekliptyki do wieczornego widnokręgu spowoduje, że godzinę po zachodzie Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) planeta będzie się wznosić na niewiele ponad 3° nad południowo-zachodni widnokrąg. Trzeba będzie zatem dysponować odpowiednio odsłoniętą tą częścią nieboskłonu.

Mapka pokazuje położenie Urana i Neptuna w czwartym tygodniu grudnia 2015 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Po zapadnięciu ciemności można obserwować dwie ostatnie planety Układu Słonecznego, czyli Neptuna i Urana. Jednak – jak już pisałem – silny blask Księżyca sprawi, że najbliższe kilka dni nie będą dobrym okresem do obserwacji tych planet. Warunki obserwacyjne Neptuna coraz wyraźniej się pogarszają, bo do koniunkcji tej planety ze Słońcem zostały jeszcze tylko 2 miesiące. Jednak położenie Neptuna w gwiazdozbiorze Wodnika sprawia, że przejawia się to głównie w czasie przebywania planety na niebie po zmierzchu i jeszcze nawet za miesiąc będzie można próbować go łowić na całkowicie czarnym niebie. Obecnie Neptun znika za widnokręgiem około godz. 21:30, czyli jakieś 4 godziny po Słońcu. Neptun cały czas oddala się od gwiazdy σ Aquarii i pod koniec tygodnia dystans między tymi ciałami niebiańskimi wzrośnie do prawie 2°. Jasność Neptuna to +7,9 magnitudo.

Urana od Neptuna dzieli na niebie prawie 40°, a więc mniej więcej szerokość wyciągniętych przed siebie dłoni od kciuka do małego palca, z rozciągniętymi palcami. Siódma planeta od Słońca jest właśnie na zakręcie kreślonej przez siebie niebiańskiej pętli i w przyszłym tygodniu będzie się również poruszać ruchem prostym, jak Neptun. Obecnie Uran względem gwiazd tła swoi praktycznie w miejscu, przez co nieco utrudnia swoje odnalezienie, ponieważ zauważenie jego przesunięcia względem gwiazd jest obecnie prawie niemożliwe. Uran świeci blaskiem +5,8 magnitudo i nie jest trudny do odszukania, jeśli tylko znajdzie się wcześniej parę gwiazd ε (jasność +4,3 magnitudo) i δ (jasność +4,4 magnitudo) Ryb, a potem charakterystyczny trójkąt prawie równoboczny, złożony z gwiazd, świecących blaskiem podobnym do Urana: 73, 77 i 88 Psc. Uran znajduje się obecnie 2° na południe od gwiazdy ε Psc i jednocześnie niecały stopień na zachód od wspomnianego przed chwilą trójkąta. A odnalezienie pary ε i δ Ryb nie jest taką dużą sztuką. Trzeba o połowę przedłużyć linię, łączącą gwiazdę Scheat (północno-zachodni róg Kwadratu Pegaza) z gwiazdą Algenib (południowo-wschodni róg Kwadratu). Oczywiście nie jest dużą sztuką, jak nie ma na niebie bliskiego pełni Księżyca.

Animacja pokazuje położenie planet Jowisz, Mars, Wenus i Saturn oraz komety C/2013 US10 (Catalina) w czwartym tygodniu grudnia 2015 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Coraz ciekawiej dzieje się na niebie porannym. Do przebywającej tam od dłuższego już czasu trójki planet Jowisz, Mars i Wenus oraz komety C/2013 US10 (Catalina) w tym tygodniu dołączy planeta Saturn, powracająca na poranne niebo po listopadowej koniunkcji ze Słońcem. Niestety wszystkich czterech planet nie da się ogarnąć wzrokiem jednocześnie, ponieważ Jowisza od Saturna dzieli prawie 80° (Jowisza i Wenus – około 60°), a dystans ten będzie się stopniowo powiększał. Szybko za to malała będzie odległość między Saturnem a Wenus. Na początku tygodnia będzie ona wynosiła ponad 20°, ale w niedzielę 27 grudnia będzie to już prawie 6° mniej.

Saturn na razie jest widoczny słabo: świeci blaskiem +0,5 magnitudo, a na godzinę przed wschodem Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) zajmuje pozycję na wysokości około 5° nad południowo-wschodnim widnokręgiem. Zatem na razie nie pozostaje nic innego, jak tylko stwierdzenie obecności tej planety na niebie i czekanie na lepsze czasy. A te nadejdą dość szybko, choć poprawa nie będzie specjalnie imponująca, ponieważ Saturn znajduje się obecnie w najbardziej na południe wysuniętej części swojej orbity i na znaczącą poprawę warunków obserwacyjnych tej planety trzeba będzie niestety poczekać kilka lat, aż minie ona gwiazdozbiory Wężownika (w tym jest obecnie), Strzelca i Koziorożca.

Pozostałe 3 planety, czyli Jowisz, Mars i Wenus są widoczne znacznie lepiej. Pierwsza z wymienionych planet wschodzi już przed godziną 23 i góruje jakieś 6 godzin później, jeszcze na ciemnym niebie, na wysokości ponad 40°. Jowisz zbliża się do granicy między gwiazdozbiorami Lwa i Panny, ale jej nie przekroczy. Wkrótce planeta zmieni swój ruch z prostego na wsteczny i wejdzie w okres około opozycji (ta przypada w marcu przyszłego roku), zawracając kilkanaście minut kątowych przed granicą z Panną. Od tego czasu jasność i rozmiary kątowe Jowisza będą szybko rosły. Obecnie świeci on blaskiem -2,1 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 38″.

W układzie księżyców galileuszowych będzie można zaobserwować następujące zjawiska(na podstawie strony Sky and Telescope) oraz programu Starry Night:

  • 21 grudnia, godz. 0:54 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 4:40 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 5:56 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 7:00 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 21 grudnia, godz. 22:52 – od wschodu Jowisza cień Ganimedesa blisko środka tarczy planety,
  • 22 grudnia, godz. 0:38 – zejście cienia Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 22 grudnia, godz. 1:48 – Io chowa się w cień Jowisza, 19″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 22 grudnia, godz. 2:18 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 22 grudnia, godz. 5:20 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 22 grudnia, godz. 5:28 – zejście Ganimedesa z tarczy Jowisza,
  • 22 grudnia, godz. 23:08 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 0:24 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 1:28 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 2:40 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 23 grudnia, godz. 23:48 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 24 grudnia, godz. 5:18 – minięcie się Europy (N) i Io (S) w odległości 6″, 75″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 2:31 – minięcie się Europy (N) i Ganimedesa (S) w odległości 11″, 134″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 4:10 – wejście cienia Kallisto na tarczę Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 6:52 – minięcie się Io (N) i Ganimedesa (S) w odległości 7″, 94″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 25 grudnia, godz. 7:58 – zejście cienia Kallisto z tarczy Jowisza,
  • 26 grudnia, godz. 2:20 – minięcie się Kallisto (N) i Europy (S) w odległości 19″, 52″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 26 grudnia, godz. 3:58 – Europa chowa się w cień Jowisza, 31″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 26 grudnia, godz. 4:57 – minięcie się Io (N) i Ganimedesa (S) w odległości 9″, 93″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 27 grudnia, godz. 22:35 – od wschodu Jowisza cień Europy przy wschodniej krawędzi tarczy planety,
  • 28 grudnia, godz. 0:40 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 1:02 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 3:26 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 6:34 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 28 grudnia, godz. 7:48 – wejście Io na tarczę Jowisza.

Druga z wymienionych w poprzednim paragrafie planet, czyli Mars, również jest widoczna coraz lepiej. Czerwona Planeta również zbliża się do opozycji, ale robi to znacznie wolniej od Jowisza i przejdzie przez opozycję pod koniec maja przyszłego roku. Na razie Mars świeci blaskiem +1,3 wielkości gwiazdowej, a jego tarcza ma średnicę 5″ i fazę 92%, która jednak – ze względu na wielkość tarczy – nie jest łatwa do dostrzeżenia. W tym tygodniu Mars minie Spikę, czyli najjaśniejszą gwiazdę Panny, której jasność obserwowana, to +1 magnitudo. Najbliżej Spiki Mars będzie w czwartek 24 grudnia, gdy oba ciała niebiańskie będzie dzieliło niewiele ponad 3,5 stopnia. To jest znakomita okazja do ich porównania ze sobą. 0,3 magnitudo różnicy to jest wyraźnie jaśniej lub słabiej, bez problemu powinno dać się również zauważyć różnicę barw planety i gwiazdy, gdyż Mars jest rdzawopomarańczowy, zaś Spika – niebieskobiała.

W przeciwieństwie do wymienionych do tej pory widocznych rano planet, warunki obserwacyjne Wenus dość szybko się pogarszają, mimo że do koniunkcji górnej ze Słońcem, do której planeta obecnie dąży, zostało jeszcze pół roku. Wenus każdego kolejnego ranka wschodzi kilka minut później i wyraźnie zbliża się do horyzontu, gdy porównuje się jej położenie o tej samej porze przed świtem. W ciągu tygodnia na godzinę przed wschodem Słońca (na tę porę wykonane są mapki animacji) wysokość Wenus nad widnokręgiem zmienia się z ponad 17° do 15,5. Powoli spada też jasność drugiej planety od Słońca. W tej chwili jest to -4,1 wielkości gwiazdowej. Pod koniec tygodnia tarcza Wenus zmaleje do 15″ (taką samą średnicę ma tarcza Saturna), natomiast faza urośnie do 76%. Zatem planet przestaje już być atrakcyjnym celem dla posiadaczy teleskopów (dla posiadaczy lornetek przestała być taka już dawno).

Kometa C/2013 US10 (Catalina) pnie się coraz wyżej w górę i jej warunki widoczności wyraźnie się poprawiają. W ciągu tygodnia kometa zacznie wschodzić godzinę wcześniej (obecnie pojawia się na nieboskłonie około godz. 1). W tym tygodniu kometa przejdzie z gwiazdozbioru Panny do gwiazdozbioru Wolarza, szybko zbliżając się do jasnego Arktura (w tym samym czasie odległość między tymi ciałami niebiańskimi zmaleje z 15 do 8 stopni, a co za tym idzie kometa będzie się znajdowała w jednym polu widzenia z jedną z jaśniejszych gwiazd nieba, co niekoniecznie będzie pomagać w jej obserwacjach. Obecnie jasność komety oceniania jest na +6,2 wielkości gwiazdowej, zatem raczej nie da się jej dostrzec bez pomocy przyrządów optycznych. Chyba, że na wyjątkowo ciemnym i czystym niebie.

Dokładną mapkę z trajektorią komety C/2013 US10 (Catalina) – oraz planet Wenus i Mars – do końca grudnia br., wykonaną w programie Nocny Obserwator, można pobrać tutaj.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher