W minionym właśnie tygodniu z porannego nieba zniknęła planeta Merkury, zaś nadchodzące dni będą ostatnimi, w których będą jeszcze szanse na dostrzeżenie Wenus. Jednak wkrótce na porannym niebie zostaną tylko planety Mars i Saturn oraz będąca wtedy na zachodnim nieboskłonie planeta Jowisz. Ta ostatnia planeta szybko zbliża się do opozycji i można ją obserwować przez większą część nocy, a przez całą noc widoczna jest kometa C/2013 US10 (Catalina), zmierzająca coraz bardziej na południe. Wieczorem można jeszcze obserwować Urana. Jednak najmocniej świecił będzie dążący do pełni Księżyc, który w tym czasie przemierzy większość drogi między Uranem a Jowiszem.

Srebrny Glob będzie głównym aktorem nocnego nieba w najbliższych dwóch tygodniach. Na razie jego faza nie jest jeszcze bardzo duża, w poniedziałek 15 lutego o 8:47 naszego czasu Księżyc przejdzie przez I kwadrę, ale do niedzieli 21 lutego zwiększy się ona prawie do pełni, a do tego czasu odwiedzi on gwiazdozbiory Byka, Oriona, Bliźniąt, Raka i Lwa. Niestety nie ma w nich planet Układu Słonecznego, obfitują one za to w jasne gwiazdy, które dzięki obecności jasnego Księżyca będzie można zidentyfikować, jeśli komuś się to jeszcze nie udało.

Pierwszego dnia tego tygodnia w momencie zachodu Słońca naturalny satelita Ziemi będzie tuż przed górowaniem, świecąc na wysokości mniej więcej 50° nad południowym widnokręgiem. A dzięki korzystnemu nachyleniu ekliptyki będzie on świecił długo po zachodzie Słońca, znikając z nieboskłonu grubo po północy. O godzinie podanej na mapce tarcza Księżyca będzie oświetlona w 56% i będzie się znajdowała w środkowej części gwiazdozbioru Byka, ponad 10° na południowy wschód od Plejad i prawie 6,5 stopnia na zachód od Aldebarana, czyli najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji (jasność obserwowana +0,8 magnitudo). W kolejnych godzinach Księżyc będzie się zbliżał do Aldebarana i nawet go zakryje, jednak z Europy nie będzie można obserwować tego zjawiska. Niestety będzie to zakrycie głównie dla ryb i innych mieszkańców Oceanu Spokojnego, gdyż w zasadzie jedynym lądem, z którego dobrze będzie widać to zakrycie, to będą Hawaje i południowy kraniec Kamczatki. Zjawisko będzie można obserwować jeszcze w zachodnich Stanach Zjednoczonych, ale tam Księżyc będzie tuż przed zachodem, nisko nad widnokręgiem. Dobę później w Polsce tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona w 67% i przesunie się 7,5 stopnia na wschód od Aldebarana.

W środę 17 lutego Księżyc w fazie 77% odwiedzi gwiazdozbiór Oriona, natomiast dwa kolejne dni ma zarezerwowane na wizytę w Bliźniętach. Przy czym dwa pierwsze dni Księżyc spędzi w sąsiedztwie Alheny – trzeciej co do jasności gwiazdy Bliźniąt, z jasnością obserwowaną +1,9 wielkości gwiazdowej. W środę Srebrny Glob będzie zajmował pozycję około 8° na zachód od Alheny, zaś dobę później – 6° na wschód, ale już przy fazie 85%. W piątek 19 lutego księżycowa tarcza będzie oświetlona w 92%, a będzie można go odnaleźć na pograniczu gwiazdozbiorów Bliźniąt i Raka. Ponad 12° na północ od naturalnego satelity Ziemi znajdowały się będą dwie najjaśniejsze gwiazdy Bliźniąt, czyli Kastor i Polluks. Tyle samo, ale pod nim, świecić będzie Procjon, czyli najjaśniejsza gwiazda Małego Psa.

Przez dwa ostatnie dni tego tygodnia Księżyc będzie świecił tak jasno, że z jego poświaty będą wyłaniać się tylko najjaśniejsze gwiazdy i z obserwowaniem innych obiektów będą poważne kłopoty. Dotyczy to szczególnie opisanej niżej komety C/2013 US10 (Catalina). W sobotę faza Srebrnego Globu urośnie do 97%. Tej nocy będzie on świecił na tle gwiazdozbioru Raka, na linii łączącej dwie jasne gromady otwarte w tej konstelacji, umieszczone w katalogu Messiera, czyli M44 i M67. Od jaśniejszej i słynniejszej M44 Księżyc będzie oddalony o 6,5 stopnia, zaś od słabszej M67 – tylko o 2°. Jednak jego silny blask praktycznie uniemożliwi obserwacje obu gromad. W niedzielę 21 lutego faza Księżyca jeszcze urośnie, do 99%, zaś o godzinie podanej na mapce jakieś 8° na wschód od niego świecić będzie Regulus, czyli najjaśniejsza gwiazda Lwa, która mimo jasności obserwowanej +1,3 wielkości gwiazdowej przy sąsiedztwie tak jasnej tarczy Srebrnego Globu również nie będzie łatwa do odnalezienia.

Mapka pokazuje położenie Urana w trzecim tygodniu lutego 2016 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wieczorem coraz wyraźniej pogarszają się warunki widoczności Urana. Co prawda o godzinie podanej na mapce planeta znajduje się jeszcze na wysokości ponad 20° nad zachodnim horyzontem, ale przez nałożenie się dwóch efektów: zbliżania się planety do Słońca i coraz później zapadającemu zmierzchowi, Uran w nadchodzących tygodniach będzie szybko zbliżał się do linii widnokręgu i to mimo korzystnego nachylenia ekliptyki. Uran świeci teraz z jasnością obserwowaną +5,9 magnitudo, przebywając cały czas mniej niż 2° na południowy wschód od świecącej ponad 1,5 magnitudo jaśniej gwiazdy ε Piscium oraz jednocześnie nieco ponad 2° na zachód od świecącej z jasnością obserwowaną +5,2 magnitudo gwiazdą ζ Piscium. W kolejnych tygodniach dystans między ζ Psc a Uranem będzie maleć, a w przyszłym sezonie obserwacyjnym siódma planeta Układu Słonecznego będzie kreślić swoją pętlę między tą gwiazdą, a świecącą podobnie do ε Psc gwiazdą o Psc.

Mapka pokazuje położenie Jowisza w trzecim tygodniu lutego 2016 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Kolejna planeta jest znacznie jaśniejsza i początkowo jest widoczna po wschodniej stronie nieboskłonu. Jowisz – bo o nim mowa – jest już mniej niż miesiąc przed opozycją i to widać w jasności i rozmiarach tej planety, a także po zachowaniu się księżyców galileuszowych i ich cieni na jowiszowej tarczy. Obecnie blask Jowisza urósł do prawie -2,5 wielkości gwiazdowej i może on się pochwalić tarczą o rozmiarach 44″, natomiast obserwując księżyce galileuszowe można zauważyć, że coraz mniej czasu mija od momentu wejścia na tarczę cienia któregoś z księżyców a ich właściciela, jak również to, że księżyce wchodzą w cień swojej planety macierzystej coraz bliżej jej tarczy. W okresie opozycji księżyce będą się meldowały na tarczy Jowisza jednocześnie ze swoimi cieniami, będą także wchodzić w cień Jowisza równocześnie z chowaniem się za jego tarczę, natomiast w następnych tygodniach – odwrotnie niż to ma miejsce teraz – na tarczy Jowisza najpierw będzie pojawiał się dany księżyc, a dopiero potem jego cień i z biegiem czasu ta różnica będzie rosła. Analogicznie teraz najpierw księżyce chowają się w cień swojej planety macierzystej, a potem są odkrywane przez jej tarczę (już po wyjściu z cienia), zaś po opozycji najpierw będzie widoczne zakrycie danego księżyca przez tarczę Jowisza, a potem wyjście z cienia. Jowisz porusza się ruchem wstecznym i zbliża się do gwiazdy σ Leonis, o jasności obserwowanej +4 magnitudo. W niedzielę 21 lutego odległość między tymi ciałami niebiańskimi spadnie do 1,5 stopnia.

W tym tygodniu mamy pecha i w układzie księżyców galileuszowych nie będzie zbyt dużo zjawisk, możliwych do zaobserwowania z terenu Polski. Sporo z nich będzie zachodziło za dnia, lub gdy Jowisz będzie pod widnokręgiem. Pełna lista zjawisk, widocznych w tym tygodniu z Polski (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night) pokazuje poniższa lista:

  • 15 lutego, godz. 1:18 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 15 lutego, godz. 19:01 – od wschodu Jowisza Europa i jej cień na tarczy planety, księżyc blisko środka,jego cień – przy zachodnim brzegu tarczy planety,
  • 15 lutego, godz. 19:08 – zejście cienia Europy z tarczy Jowisza,
  • 15 lutego, godz. 19:48 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 15 lutego, godz. 20:10 – zejście Europy z tarczy Jowisza,
  • 15 lutego, godz. 20:20 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 15 lutego, godz. 22:04 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 15 lutego, godz. 22:34 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 16 lutego, godz. 19:44 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 17 lutego, godz. 0:23 – minięcie się Ganimedesa (N) i Io w odległości 12″, 76″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 17 lutego, godz. 4:56 – wejście cienia Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 17 lutego, godz. 6:58 – wejście Ganimedesa na tarczę Jowisza,
  • 18 lutego, godz. 22:45 – minięcie się Europy (N) i Io w odległości 5″, 106″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 19 lutego, godz. 5:38 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
  • 19 lutego, godz. 6:34 – wejście Europy na tarczę Jowisza,
  • 20 lutego, godz. 3:49 – minięcie się Europy (N) i Ganimedesa w odległości 10″, 184″ na zachód od tarczy Jowisza,
  • 20 lutego, godz. 5:56 – Io chowa się w cień Jowisza, 8″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 20 lutego, godz. 19:02 – Ganimedes chowa się w cień Jowisza, 20″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 20 lutego, godz. 23:50 – wyjście Ganimedesa zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 21 lutego, godz. 0:30 – Europa chowa się w cień Jowisza, 11″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 21 lutego, godz. 2:14 – minięcie się Io (N) i Ganimedesa w odległości 14″, 24″ na wschód od tarczy Jowisza,
  • 21 lutego, godz. 3:12 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 21 lutego, godz. 3:38 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 21 lutego, godz. 4:00 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 21 lutego, godz. 5:28 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 21 lutego, godz. 5:52 – zejście Io z tarczy Jowisza.

Animacja pokazuje położenie komety C/2013 US10 (Catalina) w trzecim tygodniu lutego 2016 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Kometa C/2013 US10 (Catalina) cały czas wędruje przez gwiazdozbiór Żyrafy, kierując się ku gwiazdozbiorowi Perseusza i w tym tygodniu przed godziną 19 będzie wędrować w okolicach zenitu. Początkowo będzie ona tworzyć trójkąt prawie równoramienny z gwiazdami Capella z Woźnicy i Mirfak z Perseusza. Równymi ramionami będą te, łączące Mirfaka z kometą i Mirfaka z Capellą, a bok, łączący kometę z Capellą będzie tylko kilka stopni dłuższy. Niestety kometa systematycznie oddala się od Słońca i od Ziemi. Kometa C/2013 US10 nie jest już najjaśniejszą kometą na niebie, jej jasność jest obecnie oceniana na jakieś +8 magnitudo i w kolejnych dniach nie można liczyć na poprawę w tym względzie. Chyba, że kometa wybuchnie, jednak w tej odległości od Słońca jest to bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Dodatkowo w tym tygodniu zadania odszukania tej komety nie będzie ułatwiał silny blask księżycowej tarczy.

Wykonana w programie Nocny Obserwator dokładna mapka z trajektorią komety C/2013 US10 (Catalina) do początku marca 2016 r. jest do pobrania tutaj.

Animacja pokazuje położenie planet Mars, Saturn i Wenus w trzecim tygodniu lutego 2016 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Z czterech planet, widocznych przed świtem po wschodniej stronie nieba zostały już tylko trzy. W blasku Słońca zginęła planeta Merkury, przenosząc się na niebo wieczorne. Niebawem los Merkurego podzieli Wenus, która już jest widoczna bardzo słabo. Godzinę przed świtem druga planeta od Słońca jest jeszcze pod horyzontem, a 15 minut później jest już nad, ale jest to wtedy mniej niż 1°, zatem odszukanie Wenus jest bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe. Sporym ułatwieniem w szukaniu Wenus jest jej bardzo duża jasność, wynosząca – mimo niesprzyjających warunków – wciąż -3,9 wielkości gwiazdowej. Średnica tarczy planety spadnie pod koniec tygodnia do 11″, zaś faza urośnie do 89%.

W następnych tygodniach będzie tylko gorzej. Planeta już jest bardzo daleko od nas – prawie 1,5 jednostki astronomicznej i do czerwca będzie się jeszcze oddalać, dążąc do koniunkcji górnej, czyli przejścia za Słońcem. Potem Wenus będzie na wschód od Słońca, świecąc na niebie wieczornym, ale nachylenie ekliptyki do wieczornego zachodniego widnokręgu zmieni się do tego czasu na niekorzystne i planeta zacznie być widoczna jako tako na naszym niebie dopiero w drugiej dekadzie listopada, gdy już będzie w elongacji ponad 30°. Zatem wraz z końcem lutego Wenus znika z nieba wysokich północnych szerokości geograficznych praktycznie na 9 miesięcy.

Dużo lepiej widoczne będą planety Mars i Saturn. Obie powoli zbliżają się do opozycji i ich warunki obserwacyjne się poprawiają. Mars pojawia się na nieboskłonie przed godziną 1 w nocy, zaś Saturn – mniej więcej 1,5 godziny później. Obie planety poruszają się ruchem prostym, czyli z zachodu na wschód, jednak Mars czyni to znacznie szybciej i w niedzielę 21 lutego dystans między planetami spadnie do 21° i coraz łatwiej obserwować je jednocześnie. Szybko rośnie jasność Czerwonej Planety, która pod tym względem wyprzedza właśnie Saturna. W tym tygodniu obie planety świecą podobnym blaskiem +0,5 magnitudo, ale Mars ma wyraźnie rdzawo-pomarańczową barwę. Za to tarcza Marsa (średnica 8″) jest dwukrotnie mniejsza od tarczy Saturna (średnica 16″), ale obie planety mają podobne fazy (90% Mars i 100% Saturn).

Mars obecnie przebywa w połowie drogi między gwiazdą Zuben Elgenubi z Wagi – niestety nie zmieściła się na mapce – a gwiazdą Graffias ze Skorpiona. Od obu gwiazd Marsa dzieli obecnie po jakieś 9°. Natomiast Saturn przebywa blisko linii, łączącej kolejną gwiazdę ze Skorpiona, czyli Antaresa z gwiazdą Sabik z Wężownika. Saturn będzie nieco bliżej drugiej z wymienionych gwiazd (odpowiednio 6° i 8°). Maksymalna elongacja Tytana (tym razem wschodnia) przypada w piątek 19 lutego.

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher