Hubble, mimo że używany jest już od ponad 26 lat, nie przestaje dostarczać nam nowych, zaskakujących odkryć. Tym razem naukowcom udało się za jego pomocą zlokalizować odległą o osiem tysięcy lat świetlnych planetę, w układzie OGLE-2007-BLG-349, w pobliżu centrum naszej galaktyki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nienazwany jeszcze obiekt, niczym Tatooine z uniwersum Gwiezdnych Wojen, okrąża układ złożony z dwóch gwiazd!

8x10.aiUkład OGLE-2007-BLG-349 - wizja artystyczna

Promień orbity planety wynosi około 300 milionów kilometrów (około dwa razy więcej niż jedna jednostka astronomiczna, czyli odległość Ziemia – Słońce). Pełne okrążenie wykonuje raz na siedem lat.

Obiekt został odkryty za pomocą tzw. mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Technika ta została po raz pierwszy wykorzystana do tego rodzaju badań. Polega ona na bardzo dokładnym obserwowaniu pierwszoplanowej gwiazdy, które wzmacnia i wykrzywia światło emitowane przez drugą podczas zaćmienia. W ten sposób można dokładnie zbadać pierwszą gwiazdę i wywnioskować, czy posiada ona jakieś planety. Z początku, naukowcy nie byli jednak pewni, jak tak naprawdę wygląda ów układ złożony z trzech składników. Przewidywano dwa scenariusze. Oba z nich mówiły, że jest w nim na pewno gazowy olbrzym. Wedle pierwszej wersji, okrążał on dwie, położone blisko siebie gwiazdy. Druga natomiast mówiła, że towarzyszy mu mniejsza, skalista planeta, która wraz z nim orbituje tylko wokół jednej gwiazdy. Dokładne badania wykluczyły jednak ostatnią opcję.

Dzięki wynikom tych obserwacji, rozważa się wykorzystanie Hubble’a w kolejnych badaniach układów podwójnych. Pamiętajmy jednak, że jeszcze w tym roku ESO (European Space Observatory) zlokalizowało planetę, która krąży wokół… trzech gwiazd. Kosmos nie przestaje nas zatem zaskakiwać!

Source :

NASA

Autor

Kamil Serafin
Kamil Serafin

Student Automatyki i Robotyki, członek Klubu Astronomicznego Almukantarat. Zastępca redaktor naczelnej portalu Astronet.pl.