Kończy się drugi miesiąc kalendarzowej jesieni i do przesilenia zimowego zostanie już tylko miesiąc. Przez taki sam czas będzie się skracała jeszcze długość dnia i jednocześnie zwiększała różnica jego długości między Polską północną i południową. W środku tygodnia w Bieszczadach dzień będzie trwał 9 godzin i 3 minuty, zaś nad Bałtykiem – 8 godzin i 17 minut, zatem 46 minut krócej. Do 23 grudnia różnica ta zwiększy się do ponad godziny. W najbliższych dniach życie obserwatorom nocnego nieba będzie utrudniał silny blask Księżyca w fazie między pełnią a ostatnią kwadrą, przez co więcej wysiłku będzie kosztowało odnalezienie odległych planet Układu Słonecznego, czy planetoid, jak również promieniujących corocznie w dniach 16-17 listopada meteorów ze słynnego roju Leonidów. Z nieba wieczornego już na dobre zniknie planeta Saturn, za to coraz lepiej widoczna jest planeta Wenus, która coraz bardziej zbliża się do Marsa, zaś w tym tygodniu przejdzie bardzo blisko całkiem jasnej gwiazdy z konstelacji Strzelca Kaus Borealis. Na niebie porannym Jowisz coraz bardziej oddala się od Porrimy, zbliżając się jednocześnie do gwiazdy θ Virginis i do najjaśniejszej gwiazdy Panny, Spiki.

 

 

Animacja pokazuje położenie planet Saturn, Wenus i Mars w trzecim tygodniu listopada 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Kilka ostatnich wpisów o tym, co dzieje się teraz na niebie zaczynałem w kolejności chronologicznej, od początku do końca nocy. Tak będzie też i tym razem, gdyż wieczorem, nisko nad południowo-zachodnim widnokręgiem dość dobrze widoczne są dwie bezpośrednie planetarne sąsiadki naszej planety, natomiast trudno już dostrzegalna planeta Saturn przestanie być możliwa do zaobserwowania. 10 grudnia Saturn przejdzie za Słońcem (dokładnie Słońce minie tę planetę w odległości 4/3 stopnia na południe), będąc wtedy w tzw. koniunkcji górnej i choć w tym tygodniu odległość między tymi ciałami niebieskimi wynosi jeszcze ponad 20°, to wciąż niezbyt korzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu o tej porze doby powoduje, że Saturn ginie w zorzy wieczornej. Na niebo poranne i do moich cotygodniowych wpisów planeta powróci na początku przyszłego roku.

Gdyby ktoś jednak chciał podjąć niełatwe wyzwanie i zapolować na Saturna, to warto do tego celu wykorzystać planetę Wenus, czyli wewnętrzną sąsiadkę Ziemi. Druga planeta od Słońca coraz bardziej oddala się kątowo od niego, zbliżając się jednocześnie fizycznie do naszej planety, dzięki czemu systematycznie rośnie jej jasność i tarcza, zaś spada faza, przez co Wenus powoli staje się coraz atrakcyjniejszym celem dla posiadaczy teleskopów. Do końca tygodnia jasność Wenus urośnie do -4,1 wielkości gwiazdowej, jej tarcza urośnie do 16″, zaś faza spadnie do 72%. Wenus wędruje przez gwiazdozbiór Strzelca.

W zeszłym tygodniu Wenus minęła punkt Koziorożca, czyli punkt przesilenia zimowego i począwszy od tego tygodnia jej deklinacja (odległość kątowa do równika niebieskiego) będzie się zmniejszać. Tym samym planeta każdego tygodnia będzie wędrowała wyraźnie wyżej po niebie i będzie coraz łatwiejsza do odnalezienia, choć już teraz nie powinno sprawiać to trudności, jeśli tylko dysponuje się odpowiednio odsłoniętym widnokręgiem. W momencie zachodu Słońca Wenus znajduje się na wysokości około 10° nad horyzontem, zaś godzinę później – na tę porę wykonane są mapki animacji – jest już 4° niżej. Planeta schodzi z nieboskłonu niewiele ponad kolejną godzinę później, ale w kolejnych tygodniach da się zauważyć zwiększającą się różnicę między czasem zachodu Słońca, a czasem zachodu Wenus.

Jak już pisałem we wstępie druga planeta od Słońca wędruje przez konstelację Strzelca, bogatą w jasne gwiazdy i obiekty mgławicowe. W tym tygodniu najpierw minie ona gromadę kulistą M28 (w środę 16 listopada, w odległości niecałych 50 minut kątowych), następnie gwiazdę 3. wielkości Kaus Borealis, oznaczaną na mapach nieba grecką literą λ (dobę później w odległości 7-krotnie mniejszej), natomiast w sobotę 19 listopada Wenus przejdzie 1,5 stopnia na południe od gromady kulistej M22. Żeby dostrzec obie gromady kuliste trzeba niestety poczekać, aż się odpowiednio ściemni, co oznacza, że ich i tak niewielka wysokość nad widnokręgiem w momencie zachodu Słońca zmniejszy się do około 2°, przez co ich dostrzeżenie będzie możliwe tylko w przypadku bardzo stabilnej atmosfery.

Ostatnia, lecz najlepiej widoczna w tym rejonie nieba planeta Mars przebywa w sąsiednim gwiazdozbiorze Koziorożca. Do końca tygodnia odległość między Marsem a Wenus spadnie do 28° i z upływem kolejnych dni będzie się wyraźnie zmniejszać z dnia na dzień. Jednak nie dojdzie do koniunkcji obu planet, ponieważ zanim to nastąpi, na początku lutego przyszłego roku Wenus zawróci w kierunku Słońca i po zbliżeniu się do Marsa na jakieś 5° zacznie się od niego oddalać. Na razie jednak można obserwować pogoń Wenus za Marsem. O godzinie pokazywanej na mapkach animacji Mars jest tuż po górowaniu na wysokości około 18° i do końca roku widoczność tej planety będzie podobna, będzie tylko spadać jej jasność i średnica kątowa, rosła za to będzie wysokość nad widnokręgiem w momencie górowania. Obecnie Czerwona Planeta świeci blaskiem +0,5 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza ma średnicę 7″ i fazę 87%.

 

 

Mapka pokazuje położenie planet Neptun i Uran oraz planety karłowatej (1) Ceres w trzecim tygodniu listopada 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Planeta Wenus zachodzi tuż po rozpoczęciu się nocy astronomicznej, a to jest już odpowiednia pora na próby odszukania planet Neptun i Uran. Na początku tygodnia będzie to jeszcze trudniejsze, niż zazwyczaj, ponieważ na niebie oprócz nich widoczny będzie Księżyc w pełni, lub bliski niej. Lecz w drugiej części tygodnia Księżyc będzie miał już zdecydowanie mniejszą fazę (więcej o tym pod następną mapką) i będzie wschodził w drugiej części nocy, zatem na obserwacje dwóch ostatnich planet Układu Słonecznego będzie można poświęcić czas przed jego pojawieniem się na nieboskłonie.

W niedzielę 20 listopada Neptun wykona zwrot na swojej pętli po niebie, zmieniając kierunek swojego ruchu z wstecznego na prosty. Oznacza to, że obecnie prawie nie porusza się on względem gwiazd i że kończy się właśnie okres jego najlepszej widoczności w tym sezonie obserwacyjnym. Neptun przebywa nieco ponad 2,5 stopnia na południowy zachód od gwiazdy λ Aquarii i jednocześnie 42 minuty kątowe prawie dokładnie na południe od świecącej z jasnością obserwowaną +6,5 magnitudo gwiazdą HIP112168 (pokazanej we wstawce). Sam Neptun świeci z jasnością +7,9 wielkości gwiazdowej. W związku ze zmianą ruchu Neptun w kolejnych tygodniach będzie się ponownie zbliżał do λ Aquarii, jednak nie zdąży minąć jej przed koniunkcją ze Słońcem na przełomie zimy i wiosny przyszłego roku. Gwiazda ta będzie jeszcze lepszym niebowskazem do odszukania Neptuna w kolejnym sezonie obserwacyjnym 2017/2018.

Przedostatniego z gazowych olbrzymów Układu Słonecznego, planetę Uran, dzieli na niebie od ostatniego dystans mniej więcej 42°, dzięki czemu zmieni on kierunek swojego ruchu dopiero za półtora miesiąca i na razie wciąż przesuwa się ruchem wstecznym, zbliżając się do gwiazdy ζ Psc. Pod koniec tego tygodnia odległość między tymi ciałami niebiańskimi niewiele będzie przekraczać 1°. Jasność Urana powoli spada i wynosi obecnie +5,7 magnitudo (jasność ζ Psc to +5,2 magnitudo). Również tę planetę lepiej obserwować, gdy nie ma Księżyca nad widnokręgiem, a więc trzeba poczekać do drugiej połowy tego tygodnia.

11° na południowy wschód od Urana przebywa planeta karłowata (1) Ceres, która szeroką pętlą okrąża najjaśniejszą gwiazdę konstelacji Ryb – Alreshę. Blask Ceres również powoli słabnie i obecnie wynosi +7,1 wielkości gwiazdowej, zatem do jej obserwacji też lepiej wykorzystać okres bez Księżyca nad widnokręgiem. Dokładna mapka nieba z trajektorią Urana i Ceres, wykonana w programie Nocny Obserwator), jest do pobrania tutaj.

 

 

Mapka pokazuje położenie Księżyca w trzecim tygodniu listopada 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Czas na opisanie wędrówki największego naturalnego satelity naszej planety. Ten tydzień Księżyc zacznie na pograniczu gwiazdozbiorów Wieloryba i Barana, zaś w kolejnych dniach odwiedzi gwiazdozbiory Byka, Oriona, Bliźniąt i Raka. Pierwszej, jeszcze niepełnej nocy tego tygodnia, Srebrny Glob będzie miał fazę 99% (pełnia przypada 14 listopada o 14:52 naszego czasu). O godzinie podanej na mapce 7,5 stopnia na południe od niego można próbować dostrzec jedną z jaśniejszych gwiazd Wieloryba, oznaczanego na mapach nieba grecką literą α Menkara, natomiast mniej więcej 17° na prawo od niego świecić będą najjaśniejsze gwiazdy konstelacji Barana.

Kolejnej nocy początkowo faza Księżyca będzie wynosiła 100%, ale do godziny podanej na mapce spadnie ona do 99%. Przez całą noc będzie można obserwować wędrówkę Srebrnego Globu 10° na południe od Plejad i jednoczesne zbliżanie się go do Hiad i Aldebarana. Wciąż trwa sezon na zakrycia Hiad i Aldebarana przez Księżyc, jednak tym razem szczęście do możliwości obserwacji tych zjawisk będą mieli mieszkańcy wschodniej i centralnej Azji. W Polsce, w momencie zachodu Księżyca we wtorek 15 listopada Księżyc dotrze na odległość 4° do najbardziej na zachód wysuniętej gwiazdy Hiad γ Tauri i jednocześnie 8° od Aldebarana. Wchodzący kilkanaście godzin później Księżyc będzie już 1° na wschód od Aldebarana, a do godziny pokazanej na mapce oddali się od niego na ponad 6°, zaś faza Srebrnego Globu spadnie do 96%.

Kolejnego ranka, w czwartek 17 listopada, naturalny satelita Ziemi będzie świecił na tle gwiazdozbioru Oriona, około 11° na północ od Betelgeuzy i jednocześnie 8° na zachód od trzeciej co do jasności gwiazdy Bliźniąt, Alheny.

Dwie ostatnie doby Księżyc spędzi w gwiazdozbiorze Raka. W sobotę 19 listopada jego tarcza będzie oświetlona w 73% i będzie przebywał przy granicy Raka z Bliźniętami. 12° na północ od niego świecić będzie gwiazda Polluks, zaś kolejne 4,5 stopnia dalej w tym samym kierunku – Kastor, czyli dwie najjaśniejsze gwiazdy Bliźniąt. Jednocześnie 9° na północny wschód od Księżyca będzie się znajdowała znana gromada otwarta gwiazd M44. Ostatniego ranka tego tygodnia Księżyc będzie miał fazę 62% i przesunie się on do granicy Raka z Lwem. M44 będzie się znajdowała 8° na północy zachód od Księżyca.

 

 

Mapka pokazuje położenie Jowisza i radiantu roju meteorów Leonidów w trzecim tygodniu listopada 2016 r. (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

 

Coraz dłużej przed świtem widoczna jest planeta Jowisz, która jest już oddalona od Słońca na ponad 40°. Jasność i średnica kątowa Jowisza powoli rośnie. Obecnie świeci on z jasnością -1,7 wielkości gwiazdowej, a tarcza ma średnicę 32″. Jowisz porusza się ruchem prostym i w tym tygodniu będzie zajmował pozycję w połowie drogi między Porrimą a gwiazdą θ Virginis. Od obu gwiazd Jowisza będzie dzieliło po około 4°. W kolejnych tygodniach największa planeta Układu Słonecznego będzie coraz bliżej Spiki, niedaleko której zmieni ona kierunek swojego ruchu na wsteczny na początku lutego przyszłego roku. Będzie wtedy nieco ponad 3,5 stopnia na północny zachód od niej. Na razie jednak oba ciała niebieskie dzieli odległość 3 razy większa.

W układzie księżyców galileuszowych Jowisza będzie można dostrzec następujące zjawiska (na podstawie strony Sky and Telescope oraz programu Starry Night):

  • 15 listopada, godz. 6:24 – Io chowa się w cień Jowisza, 10″ na zachód od tarczy planety (początek zaćmienia),
  • 16 listopada, godz. 3:40 – przejście Kallisto 2″ na południe od brzegu tarczy Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 3:40 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 4:40 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 5:54 – zejście cienia Io z tarczy Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 6:42 – zejście Io z tarczy Jowisza,
  • 17 listopada, godz. 3:54 – wyjście Io zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia),
  • 17 listopada, godz. 7:16 – wyjście Europy zza tarczy Jowisza (koniec zakrycia).

 

Autor

Ariel Majcher
Ariel Majcher